Zobacz wszystkie książki autora Carl Sagan
 14 maja 2011 roku, godz. 15:26

Ludzie współcześni żyją na ogół tym, co dzieje się obecnie. Naszą przeszłość, naszą historię znamy niestety w mikroskopijnym stopniu. Ale współczesne osiągnięcia naukowe zawdzięczamy przecież setkom, jeśli nie tysiącom wcześniejszych pokoleń, a po wielu z nich zaginął wszelki ślad. Raz po raz natrafiamy na ruiny wielkich cywilizacji sprzed paru tysięcy lat.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:22

Rzadko które państwo znane z historii tak bardzo dbało o twórczość literacką i naukową jak Grecja. Ptolemeusze nie tylko kolekcjonowali pisma, lecz również popularyzowali i finansowali badania naukowe, co sprzyjało rozwojowi nowych dziedzin nauk.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:20

Śmiem sądzić, że biblioteka Aleksandryjska była największą historyczną szansą jaka nadarzyła się ludzkości na przestrzeni minionych paru tysięcy lat; szansą na budowę wspaniałej naukowej cywilizacji, największej w historii świata.

Dwa tysiące lat temu największe umysły świata podłożyły tam podwaliny pod rozwój nauk takich jak matematyka, fizyka, biologia, astronomia, literatura, geografia i medycyna. Do dnia dzisiejszego na założonym przez nich gruncie rozwijają się te dziedziny nauk.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:17  0,3°C

Szczytem ludzkiej arogancji jest twierdzenie, że nasza planeta jest jedynym zamieszkałym światem. Kultura świata w którym żyjemy jest jakby nowym przybyszem w naszym układzie planetarnym. Po zaledwie paru tysiącach lat swojego istnienia śmie ona twierdzić, że jest w posiadaniu odwiecznych prawd. Ale ja uważam, że w naszym szybko rozwijającym się świecie jest to niezła recepta na nieszczęście. Żaden naród, żadna religia, żaden system ekonomiczny i żaden naukowiec nie zna odpowiedzi na wiele dręczących pytań związanych z naszym przetrwaniem. Muszą jednak istnieć gdzieś systemy społeczne znacznie lepsze niż te które znamy. Głównym zadaniem naszej naukowej tradycji jest odkrycie ich. Dzięki osiągnięciom technicznym w dziedzinie telekomunikacji weszliśmy w ostatnie stadium budowy społeczeństwa globalnego. Jeśli zdołamy zjednoczyć cały świat, nie niszcząc siebie nawzajem i nie zacierając naszych różnic kulturowych, to dokonamy czegoś naprawdę wielkiego. Dzięki odwadze i inteligencji odkryliśmy tylko niektóre odcinki dróg którymi szli nasi przodkowie.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:08

Pięć tysięcy osób modliło się za mnie podczas wielkanocnej mszy w nowojorskiej katedrze św. Jana Boskiego, w największym kościele chrześcijańskim. Hinduski kapłan opisał mi długie modlitewne czuwanie w mojej intencji u brzegów Gangesu. Imam Ameryki Północnej powiedział, że modli się za moje wyleczenie. O swoich modlitwach napisało mi wielu chrześcijan i Żydów. Choć nie sądzę, żeby plany co do mnie jakiegokolwiek boga, jeśli on istnieje, zmieniły się dzięki temu, jestem za te modlitwy bardziej wdzięczny, niż potrafię to wyrazić. Dziękuję osobom, które modliły się za mnie podczas mojej choroby. Wielu z tych ludzi nigdy nie widziałem na oczy.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:06

Świat jest tak piękny, tak pełen miłości i moralnej głębi, że nie ma sensu oszukiwać się ładnymi historyjkami, na których poparcie mamy niewiele dowodów. Wydaje mi się, że o wiele lepiej spojrzeć Śmierci w oczy i każdego dnia odczuwać wdzięczność za te krótkie, lecz wspaniałe chwile dawane przez życie.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:05  0,4°C

Gdyby po śmierci było życie, miałbym szansę, nieważne kiedy umrę, zaspokoić większość mej ogromnej ciekawości i tęsknoty. Ale jeśli śmierć to tylko nie kończący się sen bez snów, moja nadzieja jest płonna. Być może ta perspektywa daje mi odrobinę dodatkowej motywacji do utrzymywania się przy życiu.

 14 maja 2011 roku, godz. 15:03  0,3°C

Sześć razy patrzyłem Śmierci w twarz. I sześć razy Śmierć odwróciła wzrok, pozwalając mi odejść. W końcu, oczywiście, mnie dosięgnie — jak dosięga każdego z nas. To tylko kwestia czasu. I sposobu. Wiele nauczyłem się z naszych konfrontacji, szczególnie o pięknie i słodkiej goryczy życia, o wartości przyjaciół i rodziny oraz o sile miłości. Umieranie to pozytywne doświadczenie, kształcące charakter. Owo doświadczenie poleciłbym każdemu, gdyby nie nieuchronny element ryzyka.

Chciałbym wierzyć, że po śmierci powrócę do życia i że jakaś myśląca, czująca, pamiętająca część mnie będzie trwać. Ale chociaż bardzo pragnę znaleźć w sobie tę wiarę, chociaż pradawne, ogólnoludzkie tradycje mówią, iż istnieje życie pozagrobowe, nie wiadomo mi o żadnym fakcie, który wskazywałby, że wierzenia te nie są tylko pobożnym życzeniem.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:58  0,2°C

W perspektywie kosmicznej nie ma powodów, by myśleć, że jesteśmy pierwsi, ostatni lub najlepsi.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:56

Według mnie żadna ze współczesnych religii nie oddaje dostatecznie okazałości, wspaniałości, subtelności i złożoności Wszechświata, jaki ukazuje nam nauka.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:52

Wśród zwykłych liczb ukryła się nieskończoność liczb przestępnych, których obecności nigdy by się nie domyślono, gdyby nie zajrzano w głąb matematyki.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:52  0,0°C

Religie, które nie dostosowują się do zmian naukowych i społecznych, są moim zdaniem skazane na zanik. Zbiór przekonań może się rozwijać i zachować znaczenie tylko wtedy, gdy reaguje na najpoważniejsze zarzuty, jakie można wytoczyć przeciw niemu. (...) Moim zdaniem religie dla własnego dobra powinny zachęcać do sceptycznej oceny dowodów, na których opierają się ich fundamentalne zasady. Nie ma wątpliwości, że religie zapewniają pociechę i wsparcie, są podporą emocjonalną i mogą być użyteczne społecznie. Z tego jednak nie wynika, że religie powinny być chronione przed krytyką i sceptyczną analizą.(...) Twierdzę, że jeżeli jakiś system wierzeń nie może przetrwać krytyki, to nie warto go głosić. Te, które są w stanie przetrwać krytyczną ocenę, zapewne zawierają przynajmniej jądro prawdy.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:51  0,3°C

Lecz życie nie wie, dokąd podąża. Nie ma żadnego długoterminowego planu. Nie myśli o końcu. W ogóle nie myśli. Nie istnieje umysł, w którym odbywałby się proces myślenia. Ewolucja stanowi przeciwieństwo teleologii. Życie jest rozrzutne i ślepe. Nie zna pojęcia sprawiedliwości. Może sobie pozwolić na marnotrawstwo.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:49

Opowieści o UFO zostały wymyślone głównie w celu zaspokojenia potrzeb religijnych. W czasach gdy rozwój nauki utrudnia bezkrytyczną akceptację starych religii, zaproponowano alternatywę dla hipotezy Boga. Hipoteza ta przystrojona jest w naukowy żargon, niezwykłe możliwości istot z obcych planet są 'wyjaśnione' przez pozornie naukową terminologię, bogowie i demony dawnych czasów zstąpiły z nieba, by nawiedzać nas, by przedstawiać nam prorocze wizje i kusić obrazami bardziej obiecującej przyszłości. Rodzi się tajemnicza religia epoki kosmicznych podróży.

 14 maja 2011 roku, godz. 14:48

Ilekroć myślę o tych odkryciach, czuję dreszcz podziwu, a moje serce zaczyna bić szybciej. Nie mogę się temu oprzeć. Nauka jest zachwytem i rozkoszą.(...) Niemal każdy naukowiec w chwili odkrycia lub nagłego zrozumienia, doświadczył pełnego czci podziwu. Nauka – czysta nauka, nauka nie wykorzystywana do jakiegokolwiek praktycznego celu, ale dla siebie samej – budzi silne emocje u osób ją uprawiających, jak również u tych nienaukowców, którzy od czasu do czasu próbują zapoznać się z tym, co zostało niedawno odkryte.

Carl Sagan

Autor cytatów

Książki

Autorzy na literę

Brak aktywności.