8 stycznia 2013 roku, godz. 21:59  24,6°C

draniu

znów pęta się piekło z wolna
łzy solą herbatę której nikt nie spróbował
wbiłeś paznokcie w moje ramię
aż strużka krwi opletła Twoje palce

przebijasz skroń moją spojrzeniem wrogim
bo boisz się znaleźć mój wzrok
łączy nas przyjemny chłód herbaty
rozpryskujący się pod stopami

włożyłam Twoją ulubioną sukienkę
płatki róż ułożyłam na ustach
lawendą pachniałam jak lubisz
nie patrzyłeś, a oczy Twe krzyczały głośno

patrzyłam na Ciebie ciepłym uśmiechem
jak znów parzysz w imryczku czarną herbatę
pogłaskałam Twój kark ciepłym oddechem
i dreszcz Twe ramiona spowił

opuszkami palców rozmazałeś krew
brudząc rękawek sukienki
obojętnie musnąłeś ustami me usta
a ja zmieszałam się z powietrzem

Lacrimas Michał
 8 stycznia 2013 roku, godz. 23:07

dobrze
że nie wymieszasz
człowieka w kubku
mógłby osiąść gdzieś na dnie
bezradności

 3 grudnia 2012 roku, godz. 19:24  21,4°C

jestem

niewyraźna
jak świat oka wzruszonego
mglę się niczym sen
podczas rannej nietrzeźwości

jestem
niezłudzeniem
niefantazją
niefantasmagorią
nieimaginacją
podobno igrzyskiem bożym
jestem

bezkonturową istotą
względnym bytem
o zlanych kolorach

No_One_ Lee
 3 grudnia 2012 roku, godz. 20:45


No, zaciekawił jakoś tak.

 14 września 2012 roku, godz. 00:03  31,9°C

perły księżycowe

przyturlały się z powrotem czarne me perełki
po tym jak u schyłku zimy starej
ciepły wiatr mi je rozsypał
wracają tchnięte niewinnym chłodem

gdy już zmierzcha, gdy dzień zamyka oczy
znajduję jedną, tak - w ciemności
co noc inna koi me zmysły
spiralną ich muzyką

masz dreszcze? - szeptają [...]

 13 lipca 2012 roku, godz. 15:04  1,9°C

już żyję

przez tą miłość dusza ma
zmaterializowała się bez reszty
funkcjonuję, stąpam po ziemi
śmielej niż wtedy, gdy nie chciałam
zejść do ludzi, a musiałam

mam ciało, czuję jak mnie dotykasz
całujesz, żyję
żyję Tobą
wcześniej sobą tylko żyłam
tylko duszą byłam, tylko duszą

fantasmagorie, które przekradały się
przez moją głowę nieprzerwanie
unosiły mnie nad ziemią
nad chaosem
nad ludźmi

nostalgiczną samotność
wypełniłeś swym istnieniem
miliony słów zagłuszają myśli
te myśli, które usypiały
i te które zabijały

 20 kwietnia 2012 roku, godz. 21:05  31,9°C

niemoc

nocą ściskam różaniec
kalecząc dłonie, słowami modlitw
dławię się, z oczu strach wypływa
i gubi się miedzy włosami

nie, to nie jestem ja

to lęk każe mi klękać przed Tobą
ciało nieposłuszne
nie panuję nad swoim ciałem ani duszą
czym jestem więc? [...]

 18 lutego 2012 roku, godz. 14:18  35,5°C

bonum nocte

głęboki oddech, spokojny
tak mi dobrze, gdy się nie spieszę nigdzie
nocą Czas zwalnia, pewnie jest zmęczony
i taki wściekły, że go oszukuję

to ta piękna pora, gdy samotność jest przyjemnością
gdy mrok pokoju rozjaśnia marzenia
i sprawia, że wszystko jest takie wyraźne, dokładne
och! piękna Nocy!

ciemność jest jasnością dla oczu wyobraźni
chciałabym w jednej chwili przywołać cały jej artyzm
wszystkie myśli, tak zachłannie, bezwstydnie
po co się spieszę? przecież pragnęłam zwolnić

czuję jak bezkompromisowy Czas
szarpie moimi powiekami, walczy ze świadomością
chcąc pokazać kto tu rządzi
jeszcze o tylu rzeczach nie myślałam!

lecz daję za wygraną
poddaję się marzeniom sennym
równomierne oddechy spokojniejsze niż
bicie serca usypiają mnie, żegnaj Nocy piękna...

Leeni Lena
 18 lutego 2012 roku, godz. 19:15

"ciemność jest jasnością dla oczu wyobraźni"

Bardzo trafne :)
Podoba mi się ten opis nocy ... :)

 17 lutego 2012 roku, godz. 12:11  14,7°C

za autobusową szybą

spadł dziś śnieg
i wszystko umarło
w bezruchu drzew, krzewów, wód
widzę jego szyderczy uśmiech
zostawił mi jedynie nagie gałązki
które dygoczą z zimna na dworze
troskliwie opatulił naturę kożuszkiem
ale ja się nie zgadzam!
...choć uroczo zaróżowiły mi się policzka
i mniej uroczo nos
[...]

 7 lutego 2012 roku, godz. 19:07  23,7°C

desiderium

długowłosy buntowniku,
szarp dla mnie strunami, zachłysnę się
Twoją tajemniczą wyobraźnią
nawilżę podniebienie duszą Twoją,
niewyżyty poeto!
szarp moimi wyznaniami, z Twoich ust
spiję każdą sylabę upragnioną, wyczekaną
nasiąknę inspiracją byś zachwycał mną oczy
a Ty z ust moich spij natchnienie, pożądaj mnie!
złączymy się w poemat, labirynt słów, szeptów
namiętnych, romantyczny draniu!
szarp moimi zmysłami...oddychając,
patrząc, mówiąc, dotykając...
splączmy żyły w warkocz, niech krew się zmiesza,
niech zakrzepnie

 21 stycznia 2012 roku, godz. 4:06  34,2°C

litości Enigmo!

pojawiasz się i znikasz nagle
za rękę prowadzisz Słońce i motyle
jesteś duszą uśmiechu i rumieńców
lecz niestety...giniesz

nie potrafię Cię nazwać, opisać
dziś mnie uszczęśliwiasz, jutro zabijesz
moje serce jest Twoją zabawką
jeszcze dziś - to przyjemne uczucie

nie potrafię Cię zatrzymać [...]

 28 grudnia 2011 roku, godz. 12:00  13,0°C

Wszyscy nazywają siebie "realistami", a w rzeczywistości idealizują szczęście nie potrafiąc docenić rzeczy ważnych.

 3 grudnia 2011 roku, godz. 12:06  45,6°C

czasowy nihilizm egzystencjalny

gdzie się spieszą dni moje?
dni niepoznane tylko przeżyte
są jak mgła, nie wiem kiedy znikają, nie mogę ich złapać
są niczym dym niesforny

chciałabym zwolnić...
siłę nabrać by oddychać, siłę, by nabrać w płuca
świeżego powietrza i uśmiechnąć się
po prostu

skąd się wzięła ta marność?
marność dnia każdego, słowa, gestu?
ten nieistotny dla świata chaos zbity z dwóch desek
dźwigam na plecach

i na drodze trwogi towarzyszką mą Samotność
upadam, nie wstaję, wstaję, upadam
rozglądam się za czyimś [...]

Sylwia Friday Sylwia
 3 grudnia 2011 roku, godz. 14:52

mi wystarczyły pierwsze 3 zwrotki. są genialne!!!

 13 października 2011 roku, godz. 22:19  19,2°C

taka pustka

błądzę po nieskończonym niebie spowitym
srebrzystym pyłem
w niezrozumianym mętliku myśli
próbuję odnaleźć Twoje niesforne oczy
one chyba ze Słońcem pobiegły za horyzont
odległy, zniknęły w momencie
tym między sekundą a sekundą
jak i oddech Twój równomierny
zginął w pośpiechu naszych serc
czy to moje złudzenia go pochłonęły?

Twoje ciało służyło mi za ląd, lecz
rozpuściło się w ciepłym powietrzu
wypełniając mój świat głęboką pustką
skraplam Cię do szklanki w tej rozkosznej rozpaczy
wyprawiłeś dziś ucztę na moją cześć
więc toast wznoszę za pomstę szczęścia mego
upijam się topiąc świadomość w resztkach trunku
tak Cię uwielbiam zimny draniu

 13 września 2011 roku, godz. 19:38  20,9°C

wezuwiańska

wdech wydech
uwalniam solfatary
i słowa
nieświadomie słowa, spojrzenia, gesty

truję śmiertelników tymi
słowami, spojrzeniami, gestami
utworami piroklastycznymi
póki drzemię, jedynie truję

chaos wrze we mnie niepozornie
kontrolowany chaos
i piętrzą się emocje

wdech wydech
zatrzymuję gęstą, kwaśną krew
chaos piętrzy się we mnie
lecz póki drzemię, truję
nie ranię

 10 sierpnia 2011 roku, godz. 14:52  11,5°C

błogostan

gdzieś w obłokach leżę
i oddycham błękitem nieba
słowa na próżno walczą z oddechem
zachłannie się przepychając
moje ciało cichym szeptem
wyśpiewuje spiętrzone emocje
rozanielając każdy ruch
i jedynie rzęsami wzniecam niepokój
gdy rozwiewam mrugnięciem marginalne obłoki

w tym niepoważnym bezruchu świadomości [...]

 31 lipca 2011 roku, godz. 16:44  16,0°C

Kocham Cię. Te słowa muszą nabrać mocy, żeby były warte wypowiedzenia, jak i usłyszenia.

wenaa01

Autor

in ictu oculi

Konto utworzone  14 lutego 2011 roku

Zeszyty

2013-01-08, godz. 23:07

Lacrimas skomentował(a) tekst znów pęta się piekło [...] autorstwa wenaa01

2013-01-08, godz. 22:24

2013-01-08, godz. 22:03

M44G skomentował(a) tekst znów pęta się piekło [...] autorstwa wenaa01

2013-01-08, godz. 21:59

2012-12-03, godz. 20:45

No_One_ skomentował(a) tekst niewyraźna jak świat [...] autorstwa wenaa01

2012-12-03, godz. 19:30

samotna_ skomentował(a) tekst niewyraźna jak świat [...] autorstwa wenaa01

2012-12-03, godz. 19:24

2012-09-14, godz. 0:03

wenaa01 dodał(a) nowy tekst przyturlały się z [...]

2012-07-13, godz. 15:04

wenaa01 dodał(a) nowy tekst przez tą miłość [...]