7 lipca 2011 roku, godz. 2:18

Skrajne uczucie między nienawiścią a miłością, podsycane Twoją obojętnością...

RóżowaKulka Nina
 7 lipca 2011 roku, godz. 15:29

Przepraszam, nie zauważyłam. Mój błąd :)

 27 czerwca 2011 roku, godz. 2:11

O każdej porze dnia i roku. Gdziekolwiek jestem. Z kim rozmawiam i kogo całuję. Należę do Ciebie. Wiem, że mnie nie potrzebujesz. Nie szkodzi. Ale na wszelki wypadek wiedz, że masz moje serce, w razie gdybyś potrzebował ciepła i miłości możesz je wziąć. Ono zawsze będzie czuwać i czekać na Ciebie.

milenka20068 Milena
 29 czerwca 2011 roku, godz. 2:08

Piękne.
Pasuje i do mnie.

;*

 4 czerwca 2011 roku, godz. 2:41

I mam tylko ogromną nadzieję, że ktoś kiedyś zakpi z twoich uczuć tak jak to zrobiłeś ty... Wtedy poczujesz co to złamane serce, wstyd i utracone zaufanie.

 1 czerwca 2011 roku, godz. 20:53

Znika zainteresowanie psiakiem,
gdy przestaje być szczeniakiem...

_____
Niektórzy ludzie są okropni.

 31 maja 2011 roku, godz. 1:15

Stan, w którym jedynie muzyka ma na Ciebie wpływ. Tylko ona potrafi Cię uspokoić lub zasmucić jeszcze bardziej poprzez przywołanie wspomnień. Od Ciebie zależy jaki repertuar dziś wybierzesz...

 23 maja 2011 roku, godz. 23:16

Proszę nie pytaj o nic, nie żądaj wyjaśnień. Zamilknij, posłuchaj i wczuj się w bicie mojego serca. Obiecuję, że w końcu zrozumiesz. Nie jestem w stanie powiedzieć wszystkiego słowami.

 13 maja 2011 roku, godz. 1:12

Nie uwierzę jeśli powiesz, że Ci nie zależy. Nie uwierzę jeśli powiesz, że coś do mnie czujesz. W nic już Ci nie uwierzę. Taki uraz z przeszłości.

 7 maja 2011 roku, godz. 1:42

Jesteś jak plastikowa wisienka na torcie. Ładnie wyglądasz, ale posmakować Cię nigdy nie będę mogła.

 4 maja 2011 roku, godz. 1:07

Jak zabawa w kotka i myszkę. Tylko szkoda, że Ty Kotku wolisz inną myszkę, a ja naiwna ciągle chcę zwrócić na siebie uwagę i przebiegam Ci przed nosem, co nie robi na Tobie najmniejszego wrażenia Kotku..

 2 maja 2011 roku, godz. 00:10

Mam do Ciebie sentyment, ogromny. Kiedy wiem, że na pewno Cię spotkam maluję paznokcie na czerwono, bo takie lubiłeś najbardziej, Zakładam te same trampki i ten sam sweter co przy pierwszym spotkaniu, bo zawsze powtarzałeś, że ładnie w nich wyglądam. Włosy zaplatam w kłosa, bo uwielbiałeś się nim bawić i rozplątywać go, aby mnie zdenerwować. Robię to wszystko z nadzieją, że zatęsknisz za mną... Za malutką częścią mnie.

________________________
Już nawet nie wiem, czy warto starać się za wszelką cenę. Nie można nikogo zmusić do miłości... Na pewno nie kogoś, kogo tak bardzo się zraniło...

 22 kwietnia 2011 roku, godz. 2:25

Przez internet byliśmy tacy odważni w wyznawaniu swoich uczuć, a gdy się spotykaliśmy w prawdziwym świecie woleliśmy milczeć i pozostawiać wszystkie sprawy niewyjaśnione.

Zielona15 Gosia
 6 maja 2011 roku, godz. 8:38

Niestety... cholernie prawdziwe.

 22 kwietnia 2011 roku, godz. 1:42

Powiedziałam `nie`. Nie gniewaj się, musiałam mimo wszystko. Mimo tego co do Ciebie czuję, mimo Twoich prawdziwych uczuć.. Tylko proszę, nie zapomnij o mnie choćby dlatego, że jesteś najważniejszym elementem w moim życiu, nie dam sobie rady bez Ciebie, wiem to. Szkoda, że moje prośby są głuche, Ty już nie pamiętasz...

 11 kwietnia 2011 roku, godz. 00:54

W oczach Twych widzę przekaz. Krzyczysz wzrokiem. Rzucasz spojrzeniami w moją stronę. Jednak to jej rękę trzymasz i pomagasz jej iść przez trudności dnia codziennego. Jeszcze niedawno byłam Twoją codziennością, teraz jestem wspomnieniem w chwilach słabości.

 28 stycznia 2011 roku, godz. 22:27

Bywa tak, że miłośc do drugiej osoby przychodzi z czasem. Dopiero po pewnym okresie zdajesz sobię sprawę, że to właśnie to uczucie, ta osoba. Myślisz, jak mogło byc dobrze, chociaż wiesz, że już za późno. Już wszystko stracone. Ale nie możesz o tym zapomniec, bo to właśnie miłośc. Zjada cię od środka poczucie winy za niewykorzystaną, wspaniała szansę. Trudno przepadło, mówisz. Ale wiesz, że powinnaś walczyc, bo prawdziwego uczucia nie oszukasz tak łatwo...

 15 stycznia 2011 roku, godz. 2:14

Czasem mam wrażenie, że moje życie to same niewykorzystane szanse, źle ulokowane uczucia, wydarzenia, które dzieją się zbyt późno, wtedy kiedy tracę już całą nadzieję i zapał. Czy to jakaś próba, sprawdzian siły mojej wytrzymałości na zrządzenia losu i chore zdarzenia? Naprawdę chciałabym trochę szczęścia w moim życiu. Chcę miłości, która da mi moc, abym walczyła z tym wszystkim. Miłości odwzajemnionej, prawdziwej, pięknej... Z resztą nieważne, w moim przypadku to marzenia ściętej głowy...

RóżowaKulka

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko RóżowaKulka postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 2 lipca 2010 roku

Zeszyty

Brak aktywności.