7 kwietnia 2011 roku, godz. 22:17
 Tekst dnia 21 stycznia 2012 roku

Wgląd jest głębią, po powierzchni której pływają poglądy.

Papillondenuit marie
 8 kwietnia 2011 roku, godz. 20:44

eh...
:)

 6 kwietnia 2011 roku, godz. 00:48
 Tekst dnia 4 stycznia 2014 roku

Subtelność poznania polega na doświadczeniu zlania się obserwatora i obserwowanego obiektu w jedność.

natalia(__ups Natalia
 4 stycznia 2014 roku, godz. 9:51

Tak , zarówno jedność , jak i jednolitość zaciera granice struktury

 3 kwietnia 2011 roku, godz. 16:50

Jedyny początek i koniec we wszechświecie wyznacza własna świadomość istnienia.

Papillondenuit marie
 3 sierpnia 2011 roku, godz. 16:11

:)

pozdrawiam ciepło Ewo

 1 kwietnia 2011 roku, godz. 16:43

Człowiek uwikłany w czasie, umiera chwilą.

Papillondenuit marie
 8 kwietnia 2011 roku, godz. 19:17

"umrze nie wiedząc kiedy..."
wiesz, chyba jest tak, że w pewnym sensie w każdej chwili umieramy i rodzimy się
to, co w nas istnieje to pewne wzmacniające się tendencje, możliwości i przyczynowo-skutkowe zależności
ale im więcej skupiania się na tym, co 'było' lub co 'będzie' zamiast na tym, co 'jest' - tym mniej w nas możliwości, a więcej tych dwóch pozostałych aspektów istnienia...

pozdrawiam
:)

 29 marca 2011 roku, godz. 21:49

Bardziej niż zacieśnianie więzów, zbliża brak podziałów.

Papillondenuit marie
 31 marca 2011 roku, godz. 18:34

coś w tym jest :)

 28 marca 2011 roku, godz. 23:28

Płodny umysł rodzi najwięcej chwastów.

Papillondenuit marie
 23 kwietnia 2011 roku, godz. 19:53

rozwój ograniczony jest przez doświadczenie
i dowolność jego interpretacji

nie jestem specem od metafizyki
ale na tyle, na ile ją liznęłam
unika ona umiejscawiania się na osi
główny i chyba jedyny zarzut wobec 'prawdziwej' metafizyki jest taki, że aspiruje do bycia poza wszelką osią
poza intepretacją doświadczenia będąc jednocześnie 'w nim'

 27 marca 2011 roku, godz. 17:07

Boskość jest regułą stanowiącą wyjątek od reguły, wedle której każda reguła ma wyjątek.

Papillondenuit marie
 8 kwietnia 2011 roku, godz. 00:20

pewnie mogłabym uwierzyć
ale akceptacja jest mi chyba bliższa
może to w nią "wierzę"
:)

 18 marca 2011 roku, godz. 18:41

bliski jak van gogh

jak bardzo trzeba być głodnym
by karmić się snami

jak bardzo spragnionym
by w chłodzie poranka
spijać rosę z koniczyny
zdeptanej

serca pękają
niczym wazon
przez nieuwagę strącony

i żal tylko kwiatów
ściętych przedwcześnie

nie bądź zazdrosny
kochany
o białą ścianę, gdy na niej
ucichnę

słonecznikami

Pytia Danuta
 19 maja 2011 roku, godz. 1:13

powalający wiersz...Brawo!!!!

 11 marca 2011 roku, godz. 00:28

przebiśnieg

nie było w nas zbyt wielu słów
dziurawych jak durszlak
nie łapaliśmy ich łapczywie w usta
oszukując pragnienie

pęczniejąca cisza
była końcem
początku

tego roku białe pąki
rozkwitły zimą
a wiosna nie przyszła wcale

Papillondenuit marie
 12 marca 2011 roku, godz. 21:33

miło mi Aga, dziękuję :)

oj Grześ... jak Ty to robisz... zawsze wiesz, co człowiekowi w duszy gra... tak, to spotkanie zapachnieć mogło tylko zimą... dla wiosny nie ma i pewnie nie będzie w nim miejsca...

pozdrawiam ciepło
:)

 7 marca 2011 roku, godz. 22:50

rozproszenie

nie pytaj czy czekałam
bo czekają ci
co nie wiedzą na co

ja tylko stałam
przy oknie
patrząc jak słońce
ze wstydu
oblewa się rumieńcem

i tak mnie noc zastała
o zmierzchu bez powiek

karykaturalna Kinga
 24 lutego 2015 roku, godz. 23:26

brak mi słów, przepiękne

 19 lutego 2011 roku, godz. 15:55

pierwsze haiku

białe przedwiośnie
z motylich kokonów ćmy
wypełzły martwe

Irracja Grzegorz, Antoni.
 20 lutego 2011 roku, godz. 19:57

... będzie mi miło Emilio...

... jeżeli chodzi o wiersze to najbardziej mnie denerwuje w nich jakiegokolwiek powiązania, pewnej rytmiki... nie wystarczy zapisać, jeden po drugim zdania ( nawet najpiękniejsze )... jednak muszą tworzyć jakąś całość... czy to rymem ( może być różny ) czy też ilością sylab (zgłosek )... może być np. 13 w jednym ( tworzącym całość ) wersie a później tyle samo w 2,3 lub 4 wersach tworzących następną całość... wtedy wiem, że to "mowa wiązana" a nie zlepek przypadkowych słów i zdań... przynajmniej ja tak to odbieram...

 13 lutego 2011 roku, godz. 2:58

Requiem

człowiek to słowa i czyny
śpiewają mędrców zastępy
w nich ludzkie tkwią przewiny
ludzkie ochłapy i ludzkie sępy

najgorzej mieć tylko słowa
znaczeń rozchwiane cienie
i trwa tak cieni rozmowa
największe niedomówienie

najgorzej mieć tylko czyny
lustro lecz jakże krzywe
tego kim się rodzimy
i co w nas martwe co żywe

najgorzej być tylko człowiekiem
kukułczym jajem boskiego snu
który nic nie ma prócz Requiem
dla zbędnych czynów i pustych słów

Papillondenuit marie
 17 lutego 2011 roku, godz. 00:03

Evey, Agnieszko, Tomku - dziękuję...
Bardzo się cieszę, że trafia do Was ta moja pisanina.

Pozdrawiam Was ciepło:)

 2 lutego 2011 roku, godz. 21:00

uschnięty sen

nie upatruję w tobie winy
za garść tych bezsennych nocy
bo sny nieraz są jak lawiny
w swej niszczycielskiej mocy

to nie jest również twoja zasługa
że odnalazłeś mnie na krawędzi
snu co na jawie jest jak ułuda
choć dziką duszę w swej klatce więzi

i wiem że choć kwiatów są ogrody
ty ukochałeś mych płatków zapach
lecz nie dostrzegłeś że brakło wody
w glebie mych snów przez sczerniałe lata

i nie myśl żeś tylko przystankiem
w mej smutnej donikąd podróży
lecz cóż ci po byciu kochankiem
snu co uschniętym płatkiem jest róży

Papillondenuit marie
 3 lutego 2011 roku, godz. 13:20

Naprawdę nie spodziewałam się takiego ciepłego przyjęcia...
Dziękuję za Wasze cenne opinie, z całego serca... :)

Pozdrawiam życząc pełnego uśmiechu dnia:)

 19 stycznia 2011 roku, godz. 19:29

paradoksalnie

uwiera mnie krzyk za ścianą
córkę zaszczuć chce matka
słowa na ustach pianą
szmata! zdzira! wariatka!

uwiera mnie wzrok dzieciaka
na billboardach miasta brudnego
wyrok już zapadł: masz raka [...]

Papillondenuit marie
 13 listopada 2011 roku, godz. 13:40

masz rację
każdy medal ma dwie strony
a jedna zawsze jest w cieniu

 17 stycznia 2011 roku, godz. 00:15

nieforemne

w bezdźwięcznej samotności
na smyczkach myśli grają
kolibry ulotności
w trzepocie zastygają

dmie wiatr który pustoszy
podmuchem niespełnienia
jest strach co wnet się płoszy [...]

Papillondenuit marie
 7 lutego 2011 roku, godz. 14:31

Szkoda, że wiatr czasem którąś z nich zdmuchnie... I po cóż komu wtedy ćma, co lata bez celu?
Jedyna nadzieja w tym, ze ten sam wiatr potrafi też rozpalić ledwie tlący się knot...

Papillondenuit

Autor

http://www.youtube.com/watch?v=tkGg32n4JcA

...
Białe przepaście
Gdybyś coś
naprawdę kochał
lub był przywiązany
- naprawdę: nie byłoby ich

Ręce i stopy są pełne spadania
- co trzyma mnie za język?

[Marcin Świetlicki]

... http://www.youtube.com/watch?v=Pl48SJXcWtc

----
'Najlepsze sny to nie te, z których nie chcesz się budzić.
To te, które pozwalają uwierzyć, że rzeczywistość może być równie niezwykła.'
Damian (~Huaquero)

Konto utworzone 12 września 2010 roku
1 konto
1 konto
danioł
741 tekstów
 8 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
Żelek
214 tekstów
 3 maja 2012 roku

2019-10-11, godz. 7:38

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst człowiek to słowa i [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-06, godz. 20:21

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-06, godz. 18:45

MyArczi skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-06, godz. 18:42

.Rodia skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-05, godz. 20:04

piórem2 skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-05, godz. 16:49

yestem skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-05, godz. 14:55

piórem2 skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-05, godz. 13:40

Radziem wskazał(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Papillondenuit

2019-10-05, godz. 13:33

Radziem skomentował(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] autorstwa Papillondenuit

2019-10-05, godz. 13:19

LiaMort wskazał(a) tekst Jestem lekarzem nie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Papillondenuit