21 lutego 2020 roku, godz. 1:01  5,2°C

Strona Pierwsza i Kolejne

Usiadł młody starzec zanurzył się w melodii odsłuchu głębokim. Wnikliwie na swoje pióro, kartkę pustą spojrzał ten niebieskooki. Cudów swej krainy zdarzeń obliczyć nie może wszak nigdy z rachunkami nie było mu po drodze. Odpływając w krainę snów zaufał socjalnej zapomodze.

Baśni przeklęta marzeń mych kraino daleka przy morzu pragnienie. Gdybyś tylko wiedziała jak ukochałem twe łąki, drzewa i skryte cne niegdyś zapadliny, kwiecie mój złoty, przyczyny nadmiaru adrenaliny.

Rozmowny o wszystkim zapomnę, o [...]

 28 października 2019 roku, godz. 00:16  6,3°C

II Bajka

Ja człowiek chory obłożnie
Obiecuję katować świat
Nie odpocznie

Ja człowiek obłożnie chory
Piękny skażony kwiat
Odpędzam od dziś amory

Ja obłożnie chory człowiek
Buntowniczy porywisty wiatr
Nie będę robił jak osiołek

Ponieważ nie przystoi choremu męczyć się światem jemu samemu i świergocąc o buntach jak ptak robi wszystko wspak jak rak, nie od dziś formy przybiera bajka o leniu co się przebiera, a wiedząc że morał każdemu już znany oddalam się stąd Buntowniczym wiatrem porwany.

 10 września 2019 roku, godz. 16:12

Komu dzwoni dzwon

Dzwoni znów dla mnie to nie niespodzianka
Opada mi energia idzie jesień chowam letnie ubranka
Zastanawiam się co robilem rok temu
Czy z Tobą gdzieś bylem komu narobilem problemów
Tyle ciągle sie zmienia już nie gadamy więc znowu nadaje poemat
Odtwórca roli nie złazi ze sceny znowu bije dla mnie dzwon już nikt się nie pyta o ceny
Pytałaś czy możesz być moją Esmeraldą powiedzialem tam od tego czasu mów wielki Klaudio
Jestem Twoim Frollem nie pokazuj mi się na darmo
Twoja gra aktorska nie wiesz jakie to wrażenie wywarło
Chodź do mnie nie cierp już uderzymy razem w dzwon by zacząć od nowa cóż nam zostało to ile czasu minęło gdy widzieliśmy sie ostatni raz czulem niemoc byłem innym człowiekiem chociaż mnie dalej jest dwóch odwracam sie od niego i obraniam od much nie chce stracic równowagi by spaść z dzwonnicy na bruk
Obsesje mam na Twoim punkcie moge mówić o tym wprost
Kładę sie pod dzwonem zmeczony od chłost
Ogień z dna piekieł mnie pochłonie ale dostane Cię impost

 10 sierpnia 2018 roku, godz. 23:34  0,8°C

Eksperyment I

Jestem znów nie potrafiłem iść dalej
Rym wciąż zle składam mówią Janek dojrzalej
Historie powtarzasz każdy zna je wspaniale
A ja wciąż tylko praca wciąż kłótnie i palę
Wciąż teksty swoje w kanale
Wciąż ja i mój rozum bitwy na paplanie
Ponosić sie proszę w uszach dygotanie
Kolejna historia na jutro śniadanie
Historia umysłów życia planowanie
Rytm cudów poprawin słowa źle odebrane
Na telefonie wisi połączenie nieodebrane
Martwisz sie wzdychasz a jednak w uszach wołanie
Wątpliwość to ja a nie moje postępowanie.

Shudii Wiktoria
 13 sierpnia 2018 roku, godz. 18:14

Idealne/

 2 kwietnia 2018 roku, godz. 2:46  1,9°C

Bajka na dobranoc

W wir powietrza oczów żar , niezmiennie

Ustawieni w jedną noc
Świateł życia zimną doń
Z domu swój przynoszę koc
Otrzymuje, jeszcze więcej

Mało oryginalne treści znów wypluwam
jak co noc
Bezsenności oddaje się, bezdennie
Moje ciało nie zmęczone duszą
Oparte oczernione myślami
Utęsknione, poskrom mnie

Osądź mnie nocy ciemniejsza jej strona
znów, pyta nie liczona do odpowiedzi od pytań
Udziwniona, nie popędzaj mnie

Zaśniona fazo moich zmysłów
Zmyślona baśnio z mych pomysłów
Znudzona twarzy pokerzystów
Zabij mnie

 7 marca 2018 roku, godz. 2:04  1,9°C

Do Panteonu Ludzi Upadłych

Do Panteonu
Łatwiej nam było być chłopcem w pasiastej koszuli
Niż w przestrzeni byt swój przedłużać bezsensownie
Jednak nie chcemy ani cierpieć ani działać i tak tkwimy w absurdzie
Zawieszeni w burdzie na hakach własnych marzeń
Niejako chmurnych górnolotnych wizualizacji
Co należy dodać po spacji że ta karuzela
Absurdem wyżej nazwana nijak się ma do prawdy
Łatwiej będzie śmierć ogłosić
Zagładę wszelkiej poezji
Katastrofę ewolucyjną i kastrację myśli
Patrzeć nam należy pozytywne aspekty takiej decyzji [...]

 18 listopada 2017 roku, godz. 22:41  4,2°C

Światło

Zaczynając od wyjścia nie myśleć o wejściu
Nikt nie pomyśli o powtórnym nadejściu
Światło źródło życia i źródło cienia gdy zgasną
Profile czy akta drogi proste i przejezdne
Pomiędzy wierszami czytają przekazy które są wieczne
Era rozumu i światłego myślenia codziennie zmienia
Bo wkracza barokowy punkt widzenia
W całym maratonie znajdują punkt wytchnienia
A jednak ślepi na to co jest do zrozumienia
Poczuć delikatny ciepły wiatr lub napisać slaby wiersz na do widzenia
Pożegnać sie lub ćwiczyć w lustrze wzniosłe przemówienia
Dotknąć niesamowitości w prostym dotyku tkaniny
Przerazić sie na widok potwora lub stroić do dziecka głupie miny

Monika Siwek M.
 24 lutego 2020 roku, godz. 19:37

ach te szczegóły... nie idzie udźwignąć wszystkich, a gdy próbuję ich nie zauważać (bo... Cokolwiek), to ze wstydu się zwijam...
Niektórzy widzą w tym przekleństwo, ja wciąż wierzę, że to dar.

 31 marca 2017 roku, godz. 1:43  1,9°C

Nie chciałeś być mały
Stworzony do wielkich celów
Jak proch który ziarnem małym
W skupisku pokrywa ziemie
Pokrywa każdego z Nas

Nie chciałeś byc wierszem napisanym
Nie chciałeś byc powiedzianym
Recytowaniem Twoim są kroki
Nierówne i niedopowiedziane

Marny
Nawet tym prochem nie jesteś
Zatracasz wszystko cyklicznie
Lecz znów nie do rytmu

Moze po prostu zniknij

 27 stycznia 2017 roku, godz. 4:42  6,3°C

Cicha fantazja

Musimy porozmawiać
Wstyd mi o tym mówić
Chodź znamy sie już tak długo
Mam taką fantazję
Ale nim przerwać mi rozkażesz
To wysłuchaj mnie proszę
Wiem że jesteś dla mnie cierpliwa
Więc powiedzieć mi daj

Chciałbym to zrobić przy zachodzącym niebie
Na polanie w lesie gdzieś daleko w górach
Chce to zrobić przy piosenkach Niny Simone
By zaśpiewała o magii którą mnie pochłonęłaś
By to ta piosenka pochłonęła Nas !

Matko ziemio...
Chciałbym to zrobić na samotnym drzewie
Przy rytmach Niny
By pochłonął mnie czas
I Ty

M44G Marjan
 27 stycznia 2017 roku, godz. 21:08

https://www.youtube.com/watch?v=D5Y11hwjMNs

Plus za treść drugi za Wiadomo kogo.

 27 stycznia 2017 roku, godz. 4:42

Cicha fantazja

Musimy porozmawiać
Wstyd mi o tym mówić
Chodź znamy sie już tak długo
Mam taką fantazję
Ale nim przerwać mi rozkażesz
To wysłuchaj mnie proszę
Wiem że jesteś dla mnie cierpliwa
Więc powiedzieć mi daj

Chciałbym to zrobić przy zachodzącym niebie
Na polanie w lesie gdzieś daleko w górach
Chce to zrobić przy piosenkach Niny Simone
By zaśpiewała o magii którą mnie pochłonęłaś
By to ta piosenka pochłonęła Nas !

Matko ziemio...
Chciałbym to zrobić na samotnym drzewie
Przy rytmach Niny
By pochłonął mnie czas
I Ty

 28 grudnia 2016 roku, godz. 20:08  6,3°C

Pouczać werteryzm gorącem pociągu pędzące
Ręce puste obnażyć
Kolano zgiąć na znak skruchy
Połamać golenie ukrzyżowanym
Gwiazdy ogonem z nieba strącać
Otchłań bezdenną zostawić
Zatracić traw zieleń
Zapomnieć o słońca jedynie pozłacanej tarczy
Ponieść sie na księżyc srebrzysty rogal
Lub zawrócić pierścieniem Saturna
Królów strącać z tronów
A ich pałace w prochy obrócić
Proroczą być pieczęcią
Pokój boski głosić
Kwas miast śliny na upojne języki
Skraplać powoli
Sączyć im jad na większe dobra
Na nadzieje zrobione i niepamiętne
Ostatni wiatr zatrzymać
Ostatnią fale uciszyć

 24 listopada 2016 roku, godz. 18:26  6,3°C

50

Głębokość chwili jak w tej piosence
Pamiętasz
Tytuł jej zapisałem sobie wtedy w autobusie
Na ręce

Tu prosty rym i zmyślona historia prawdziwa jednak głębokość
Gdy siedzę w fiolecie i patrzę właśnie na ręce
Tej ciszy mistycznej tak prostej jak rym tej udręce
Przekazania wam czegoś co sam nazwać nie umiem
Boże miej mnie w opiece
[...]

 6 czerwca 2016 roku, godz. 1:54

Razy trzy

Wiatr przodu marzeń nie jest równe podmuchowi snu lepkich zdarzeń
Co maszty porywa i zbłąkanych podróżnych statek wciąż o kolejne skały rozrywa
Nie dla mnie już ta podróż nie dla mnie poezja serc skołowanych
Nie dla róże czerwieni ni słońca blasku wszelakie odcienie
Tylko mi droga jest ważna i ważne nadzieje
Nie dla mnie kamyk na drodze a pod nim ta mrówka co ciągle prosi o czas
By zająć ją chwilkę by właśnie nadzieje historią przełożyć dla mas
Droga jest prosta i rozumie pragnienie
Kroki jak woda pragnienie ugasi nie ginie jednak marzenie
Jednym sie stanie jak trójca ta Boska
Czas
Droga
Marzenie

 17 maja 2016 roku, godz. 18:50

Maj

Z dnia 17 maja nie mów mi o deszczu
Z dnia następnego nie mówmy o powietrzu
A z każdym kolejnym co nas dotyka
Co po zachodzie słońca wraz z tym rymem częstochowskim znika
Dajmy sobie odczuć potrzebę nas obojga
Dalej mówmy sobie prawdę
Chociaż bywa niewygodna

 14 lutego 2016 roku, godz. 20:50  9,7°C

I w co się tak wpatrujesz
I oczy masz takie
Jakbyś świat chciał inny zobaczyć
Rymu szukasz a tu go nie znajdziesz
Nie mój drogi nie w tej pustce
Szukasz winnego bo czujesz się lepszy
Wyjątkowy
I masz rację ale nie tak jak myślisz
Ktoś Ci dał prawo zatrzymywać czas to prawda ale to Cie tylko gubi
Nienawidzę tego twojego pustego śmiechu chociaż wiem i szanuje skąd to się bierze i przeraża mnie to rozumiesz?
I przerażasz mnie ty ale ja już mam na Ciebie sposób..

Mr.Dreamer Nieważne
 15 lutego 2016 roku, godz. 3:27

RozaR
Myślę że tak

Mr.Dreamer

Autor

Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Jaśnie oświecony a wyżej wymieniony postanowi go uzupełnić.

Konto utworzone  4 września 2011 roku
1 konto
1 konto
E. Sienkiewicz
18 tekstów
 22 lutego 2020 roku
1 konto
1 konto
Monika Siwek
58 tekstów
 22 lutego 2020 roku

Zeszyty

2020-02-24, godz. 19:53

Monika Siwek skomentował(a) tekst Poszukując wśród [...] autorstwa Mr.Dreamer

2020-02-24, godz. 19:52

2020-02-24, godz. 19:37

Monika Siwek skomentował(a) tekst Zaczynając od wyjścia [...] autorstwa Mr.Dreamer

2018-08-13, godz. 18:14

Shudii skomentował(a) tekst Jestem znów nie [...] autorstwa Mr.Dreamer

2018-08-10, godz. 23:34

Mr.Dreamer dodał(a) nowy tekst Jestem znów nie [...]

2018-04-02, godz. 2:46

2018-03-07, godz. 2:04

2017-11-19, godz. 21:54

piórem2 skomentował(a) tekst Zaczynając od wyjścia [...] autorstwa Mr.Dreamer

2017-11-18, godz. 22:41

2017-01-27, godz. 21:08

M44G skomentował(a) tekst Musimy porozmawiać [...] autorstwa Mr.Dreamer