Grzegorzu, dobre pytanie;)
hmmm, pisałam o wzajemnej miłości..ale wracając do Twojego pytania..czasami to nie jest po prostu czas na wzajemność, może musimy dojrzeć, aby osiągnąć dany stan..a jeśli ktoś wiele wycierpi przez miłość, a raczej jej brak, to będzie mógł silniej pokochać..bardziej doceni to uczucie. A jeśli chodzi o wzajemność, to zazwyczaj trzeba wiele przeżyć, zanim trafi się na to, czego się pragnie..
rutyną?? hmmm..po prostu zawsze trzeba się starać, aby ta tęsknota nie była przyzwyczajeniem..
To, że za kimś tęsknimy powinno świadczyć o tym, że nam zależy na tej osobie, no w sumie tak też jest.
To od nas wiele zależy..
Ważne, żeby ta druga osoba była tak za nami, jak my za nią, żeby czuła potrzebę wrócić, a nie tylko obowiązek.;)
I tego właśnie należy się bać...
Świetna myśl.