8 czerwca 2016 roku, godz. 23:55  8,6°C

Ubytki

Poza jasną stroną bywam
gdy miłości mi ubywa.
Rozpacz
ta ogarnia moje serce
i zostawia mnie w udręce.
Radość
uśmiech goni za uśmiechem
nim się zdąży odbić echem
w smutku.
Każdy dzień w nim jest skąpany
nim pokrapiam swoje rany.
Lęki
cień rzucają na plany moje
nim zdążę zawalczyć o swoje.
A Nadzieja
po raz ostatni jest tą ostatnią
i czyni mnie w działaniu stratną.

krysta krystyna
 9 czerwca 2016 roku, godz. 23:32

Życzę by nadzieja nie opuszczała...
Pozdrawiam.

 17 kwietnia 2016 roku, godz. 00:39  3,3°C

Do M.

Takie to moje zaniedbanie Ciebie
Że myślę jak Ci życie ubarwić
Kolorami mojej miłości
Ciała mojego nagości.
Choć jeszcze nie teraz,
Po ślubie
dam Ci siebie w całości.
Zakończenia nerwowe
Drażnisz mi wielce
Jak mam Cię kochać?
Skoro tak upór [...]

nicola-57 marianna
 17 kwietnia 2016 roku, godz. 00:51

bardzo seksowny wiersz. Pragnę go nagrodzić, ale zgodnie z przejściowym regulaminem, brakuje jeszcze dwóch tekstów.
Wierzę, że się pojawią! :)
P.S. Teksty mogą być adresowane do innych l i t e r... :)

 5 stycznia 2014 roku, godz. 12:44

Mr. Nobody

Kazdy ma jakis wybór.Każdy wybór pociąga za soba konsekwencje.I to, jakie one sa zalezy od nas,bo wybraliśmy taką,a nie inną możliwosc.Nie powinniśmy miec do nikogo pretensji, ze dotykaja nas właśnie takie konsekwencje.Nie powinnismy też nagle odpuszczać gdy ogarnia nas chwilowe zwątpienie, a co powinniśmy, to podążać tą drogą, którą obraliśmy.Ogarniają nas wątpliwości i rozpaczliwie dokonujemy innych wyborów ,sprzecznych z pierwszym, który zdążył nas już w jakimś stopniu ukształtować,tym samym komplikujac sobie życie.Jesli więc dokonujemy pewnego wyboru musimy liczyc sie z jego konsekwencjami i żyć z nimi, nie próbując od nich uciec.Żyć z nimi,bo to właśnie my jesteśmy ich pośrednimi twórcami.Dokonywanie jednego wyboru spośród wielu możliwych wymaga odwagi. Bo zawsze jest tak,ze uwzgledniamy kogos w swoich wyborach,wiec musimy liczyc sie z uczuciami drugiego człowieka i być za niego odpowiedzialnym.I tym samym liczyć się z tym,że życie jednego człowieka można zmienić na lepsze lub gorsze.

 5 stycznia 2014 roku, godz. 12:40  7,8°C

Życie wydarza się wtedy, kiedy je planujesz.

xbiszczkaxx Klaudia
 5 stycznia 2014 roku, godz. 23:22

Aj.. nie ma na to reguły. :)

 4 stycznia 2014 roku, godz. 22:05  8,6°C

Skradasz się bezszelestnie
do mych snów niedokończonych
gdzie słońce nie zaszło jeszcze
za ognistą łunę horyzontu
Nie mówiąc zbędnych słów
zakłócasz nostalgiczny spokój
Przysłaniając mi sobą
najpiękniejsze sny
Twarz moja skamieniała już
od tych bolesnych doświadczeń
nie pozwalasz przejść mi
przez wrota przebudzenia
Burzysz mi szczęście
strącasz moje słowa
z przepaści wszelkich istnień
zatapiasz martwe uczucia
w rwącej rzece zapomnienia
Odejdź z mych snów,
a mnie pozwól wydostać się z kajdan
do których co noc przykuwa mnie
własna obojętność.

krysta krystyna
 4 stycznia 2014 roku, godz. 22:27

ładny wiersz, w swoim smutku...
pozdrawiam :)

 25 kwietnia 2013 roku, godz. 22:31  11,5°C

czego chcemy

Zadumani zasłyszani gdzieś
niedokończeni słowem.
Zachłyśnięci poranną rosą
i ogłuszeni nagłą nieuchronnością nas samych.
Uśpieni przepływem leniwych dni
próbujących odnaleźć swój ląd.
Nie spodziewający się
i nie oczekujący na lepsze niestabilne.
Błąkamy się między niebem a niebem
i wszystko co chcemy to kochac.

 8 grudnia 2012 roku, godz. 18:43  4,8°C

zgubnie

Zgubiłam kawałek siebie na środku
nieomylnej drogi gdzie słońce nie wzeszło jeszcze
spod ciężkiej kotary nocy.
Na podwórkowych drabinkach z dzieciństwa
pomiędzy blokami
gdzie powietrze już nie dochodzi.
W piaskownicy małych problemów
gdzie cień chmur dalekosiężnych
mnie nie dosięgnie.
Wśród liści spadających które
pragną wzbić się w powietrze
lecz przez Newtona nie mogą.
Ta beztroskość gdzieś zniknęła
pewnie zaślepiona słońcem
spadła wraz z liśćmi
i zawieruszyła się gdzieś
w piaskach dziecięcych marzeń.
"To wszystko przez Newtona!"-
mogłabym rzecz kiedyś....

 22 czerwca 2012 roku, godz. 2:59  5,7°C

wybór

A jednak tli się w Tobie
to, co ugasić każą zahamowania
A jednak malujesz uśmiechem codzienność
bo tęskno ci za radosnym bytem figlarnym
I masz w sobie siłę taką,
która dźwiga kołowrotek wątpliwości.
I marzysz wciąż po cichu
że serce opuści skorupę
nadając sobie treść.
Jednak wciąż na samą myśl
o tym,że wymknę Ci się z objęć
paraliż nadaje Ci niemoc
którą absurdalnie budujesz swoją warownie.

Jednak wciąż to nie to czego chcesz
bo nie wiesz czym to nie jest i czym to jest.

miramija Maria
 22 czerwca 2012 roku, godz. 13:12

Mnie też sie podoba... pozdrawiam :)

 28 lutego 2012 roku, godz. 1:17

dzień i noc

Dzień w którym pękło niebo
wszystkie gwiazdy rozsypały
się na beton i powpadały
w zakamarki popękanych krawężników.
Nie wydostanie ich dziecko
udające akrobatę
unosząc się nad martwą powierzchnią
Ani zakochana para
kołysząc się wesoło pod nieboskłonem
Nie wskrzesi ich nawet mędrzec
z sinymi oczami zataczający
się równo po rozgrzanym betonie
Tysiące przechadzających się
nie przywróci je w pierwotność
Żaden z uczestników tego zjawiska
nie wydostanie ich swymi słabymi dłońmi
Człowiek bowiem to przecież
nic nieznacząca marność
wobec Tego Który właśnie
znów zarządził noc.

 27 lutego 2012 roku, godz. 1:48  23,9°C

ku pamięci

Szary widnokrąg myśli obłędnych
znikł gdzieś za horyzontem
Marzenia tak ulotne jak chwile
zagubiły się w chaosie bólu
Uczucia nieskalane i krystaliczne
jak rosa o martwym poranku
przepaliły się w ogniskach kniei
Nienawiść i zawiść ludzką
zalały potoki bordowej mazi
Nadzieję,wiarę i honor
przysłoniły czarne chmury śmierci
Waleczność i zwycięstwo
rozwiał zachodni wiatr za linię frontu.
Odwaga i miłość do ojczyzny
to one pozostały nieśmiertelne.

madz magda
 27 marca 2012 roku, godz. 4:22

dziękuję, miło mi;)

 26 lutego 2012 roku, godz. 14:59  25,6°C

upadły anioł

We mgle bezgranicznej błądzę
po ścieżkach niemego życia.
Tonę w bezdennych potopach
zakłamanego umysłu.
W nieudanej próbie wzbicia się w powietrze
podmuch wiatru porywa me liche skrzydła.
Na brzegu zatrutej nicości
Zastanawiam się nad egzystencją bycia
Gubię się w nieskończoności.

Który bóg mnie taką weźmie?
Kto wydostanie z zacieśnionych sieci
niewyjaśnionych pokus?
Kto zdoła wyjaśnić przewrotność
marzeń, myśli, uczuć?
Kto sprowadzi na jasną ścieżkę
znaczącego coś życia?
Któż pytam?!
Nikt….?
Zupełnie nikt.
Bo przecież nikt nie pomaga upadłym aniołom

Bogdan Z Bogdan
 28 lutego 2012 roku, godz. 8:57

We mgle bezgranicznej błądzę
po ścieżkach niemego życia.
Tonę w bezdennych potopach
zakłamanego umysłu....
kapitalnie piszesz :) lubię taki styl :)

 25 lutego 2012 roku, godz. 11:55  49,5°C

nie

Nie rozbiję mych ust o podłogę,
aby za zło przepłacić milczeniem.
Nie podrę na strzępy krzyża,
by ukryć to,w co naprawdę wierze.
Już nigdy nie okaleczy mnie przeszłość
tak szklana i ostra niczym słowa
niegdyś wypowiedziane, nieprzemyślane
lub też marzenia nigdy niezaistniałe.
Wśród ciszy nocnej przesiąkniętej mrokiem
zostawiłeś mnie w ciemnościach niepewności
Przemijają złudne myśli,że kiedyś
pojawisz się pośród zakurzonych
dróg martwych wspomnień.
Bo to, co zrodziło się w nieskalaną miłość
dziś jest tej miłości przekleństwem.

Bogdan Z Bogdan
 25 lutego 2012 roku, godz. 16:22

po prostu świetnie :):):)

 23 lutego 2012 roku, godz. 16:07  25,1°C

popłyń

Popłyń ze mną w głąb morza
tam gdzie wiatr nie jest w stanie
poranić mej twarzy
Tam gdzie fale spokojne uśpione
kołyszą do snu swą słodką melodią
Tam gdzie słońca promienie
przedzierając się przez chmury
odbijają się od tafli
sennych marzeń upragnionych
Tam gdzie pragnienia moje
nie więdną na myśl
o słowach pobłądzonych.

 22 stycznia 2012 roku, godz. 17:31  2,3°C

bajka

Coldplay „Spies”.Mam na tej playliście wszystkie utwory z melancholijnej płyty „Parachutes”. Pociąg pędzi jak oszalały,za oknem sypie śniegiem jak wtedy gdy z plażowej torby chcesz wytrzepać ziarenka piasku, co do jednego, z wszystkich najmiejszych zakamarków.A gdy zdaje Ci się,ze wytrzepałaś już wszystkie nagle okazuje się,że jest ich wciąż sporo i sypią się jakby w szaleńczym pędzie. Z płatkami śniegu tak właśnie jest.Jak gdyby goniły się nawzajem i konkurowały ze sobą o to, który pierwszy pokona trasę [...]

Albert Jarus Albert
 22 stycznia 2012 roku, godz. 18:17

:)

 10 stycznia 2012 roku, godz. 00:29  10,2°C

dopuść mnie

Na rzęsach się podnosisz
bo w nogach sił Ci zabrakło
i w układzie kilku cm nad ziemią
starasz się dojrzeć to
czego logiką nie pojmiesz.
Widzę grymas bólu
w twoim siebie ochronieniu
przed drobną szczęśliwością.
Twierdzisz,że serca nie wprawisz w ruch
a ty zwyczajnie zagubiłeś je
w samotnym niedoczekaniu.
Powiedz mi swoje lęki
a ja Cię z nimi oswoję
i to niepoukładanie
w sercowym mieszkaniu Ci urządzę.

madz

Autor

dziwna,rozważna romantyczka, czasem lewitująca,a czasem twardo stąpająca po ziemi. aktualnie szuka swojego miejsca w świecie,a po drodze odnajduje jak dotąd życzliwych i bliskich sercu ludzi,którzy dodają jej siłę i nie pozwalają ani przez chwile zwątpić w to, co robi.

Konto utworzone  28 października 2011 roku

2016-06-09, godz. 23:32

krysta skomentował(a) tekst Poza jasną stroną [...] autorstwa madz

2016-04-17, godz. 0:51

nicola-57 skomentował(a) tekst Takie to moje [...] autorstwa madz

2014-01-05, godz. 23:22

xbiszczkaxx skomentował(a) tekst Życie wydarza się [...] autorstwa madz

2014-01-05, godz. 15:54

madz skomentował(a) tekst Życie wydarza się [...] swojego autorstwa

2014-01-05, godz. 13:32

xbiszczkaxx skomentował(a) tekst Życie wydarza się [...] autorstwa madz

2014-01-05, godz. 13:23

czarna mamba skomentował(a) tekst Życie wydarza się [...] autorstwa madz

2014-01-05, godz. 12:44

madz dodał(a) nowy tekst Kazdy ma jakis [...]

2014-01-05, godz. 12:40

madz dodał(a) nowy tekst Życie wydarza się [...]

2014-01-04, godz. 22:43

madz skomentował(a) tekst Pod ciężarem [...] autorstwa miramija

2014-01-04, godz. 22:27

krysta skomentował(a) tekst Skradasz się [...] autorstwa madz