5 listopada 2014 roku, godz. 00:33  6,3°C

"Próbuję pisać"

Próbuje się zmusić do czegoś napisania
Czegoś pięknego, wartego atramentu
By było to warte przez kogoś przeczytania
Nie wyciągnięte z umysłu odmętu

Pisałem już wiele, niestety, nieudanie
I próbuje nakreślić szkic. Obraz tego
robię gdy jadę lub gdy robię śniadanie
Lecz potrzebuję czegoś prawdziwego

Czy sens jest zapisywać kolejne strony
jeżeli pod koniec jestem niezadowolony?
Bo nieudane trzeba wyrzucać stale
A jedna wspaniała, zaginęła mi na stałe

Kolejny raz długopisem rzucam w ścianę
Pięściami wciąż w biurko swe walę
Z tej niemocy z ust toczę złości pianę
Lecz po mnie nie widać tego wcale

I wiem, że to co piszę w szafce zostanie
Że bardzo szybko się z tym rozstanę
Bo zamysł już mam na coś innego
Pytanie tylko, czy tym razem wykonalnego

 17 października 2014 roku, godz. 23:26  3,0°C

Choroba

Bawiłem się długopisem długo nim nakreśliłem
coś co siedzi w mojej głowie już dłuższy czas
Kieliszek postawiłem, nalałem i z niego wypiłem
Powtarzało się to w koło, nie powiedziałem pas

Ból rozrywa moją klatkę piersiową. Może to rak?
Głowa mi pęka w szwach. Czyżby to tętniak?
Bywają ataki nie do zniesienia. Muszę zwolnić
Jednak czy będę w stanie o pomoc poprosić?

Czuje że w środku coś ewoluuje. Hipochondria
Niech coś oczyści brudny umysł. Lobotomia
Oddychać muszę. Łapać kolejny haust.
Może to już ostatni. Dokończę papierosa.

 2 września 2014 roku, godz. 1:35  14,4°C

Zaczekaj

Pochłonęło Cię bez reszty
Zmiotła Cię prędkość
Przytłoczyła tego ciężkość
W oko cyklony wciągnięty

Przy jeziorze czarnych łez
Zgarbiona postać siedziała
Pustkę w oczodołach miała
Podchodzisz. Nie panikujesz

Spod kaptura wydobył się dzwięk
Spójrz głębiej, nie na sam wierzch
Zdobyłeś się na głęboki wdech
Pod wodą wydobył się cichy jęk

Co zobaczyłeś pośrodku siebie?
Gdy już zewnętrzy zgięłk znikł?
Jak już ten pęd gdzieś prysł?
Gdy nogami poczułeś ziemię?

 24 listopada 2013 roku, godz. 21:43  5,2°C

Piaskownica

To moja piaskownica, to moje miejsce
Tu mam swoje zabawki, tu moje serce
I choć w kółko słyszę, że już wyrosłem
Stoję mocno zaparty, jakbym był osłem

I choć z każdym dniem infantylizm większy
Potrafię się cieszyć dziś z małych rzeczy
To sprawia, że codziennie czuje sie lżejszy
Doktor powiedział, że mnie nie wyleczy

Wiec sobie dłubie łopatką w górze piachu
Szczęśliwy bo brudny. Jak szczeniak.
Mi tu dobrze. Bo tu nie odczuwam strachu
Oto ja. Przed wami dorosły wciąż dzieciak.

 21 listopada 2013 roku, godz. 15:17  8,8°C

Piknik na minie

Rozłożyłem koc nieopodal lasu, gdzieś hen
I tak sobie siedzę, oglądając polską jesień
Przekręcając się z boku na bok, chcę lecieć
Coś w duszy mi mówi, że muszę uciec.

Stawiam nogę, słyszę delikatny brzdęk metalu
Stoję nieruchomo, zastanawiam się, co się stało
Patrze pod stopę, widzę element dawnego arsenału
Gdybym podniósł nogę nic by ze mnie, nie zostało

Mija godzina, druga i trzecia też odeszła już
A ja tu stoję i stoję jak na ulicy stary słup
Co zrobić mam, nie mogę zostać przecież tak
Leczy gdy [...]

 13 listopada 2013 roku, godz. 23:13  4,0°C

"Wyjście"

Od zawsze zastanawiały mnie ostatnie drzwi
Te które poprowadzą dusze gdzieś w zaświaty
Czy jest tam daleko gdzieś, coś pisane mi
I jak będzie wyglądać przejście przez dwa światy

Czy zabije mnie to co kocham całym sercem
Oddając się temu w całości ryzyko tego znam
A może tak najbanalniej zakończy się zawałem
I bolesny ucisk klatki piersiowej, zabierze tam

Jak dużo jeszcze czasu będę miał nim przejdę [...]

 11 listopada 2013 roku, godz. 23:37  1,9°C

"Noc"

Gdy gasną ostatnie w oknach światła
Gdy mrok już powija ulice miasta
A w około cisza, głucha i pusta
W środku nas, budzi się walka

I moje wewnętrzne ja walczą ze sobą
Choć inni, jesteśmy wciąż jedną osobą
To ciemność ogarnia mnie wtedy
Gdy sam sobie wytykam w noc błędy

Ranią się wtedy mocniej niż ostrzem
Ten tego zwie chujem, ten tego łotrem
Słowa, ranią boleśniej niż każda broń
Pistolet, spust, strzał prosto w skroń

I znów cisza. Głucha i pusta.

 5 października 2013 roku, godz. 22:17  1,9°C

Skrzydła

Po ostatnich kopniakach, które dosięgnęły żebra
Oprawcy odchodzą zostawiając mnie tu samego
Pośrodku ciemnego niczego, gdzie diabeł gra
Ostatni utwór towarzyszący w drodze do najwyższego

Podnoszę się, otrzepując spodnie i białą koszule
Otarcia krwawią zostawiając szkarłatne plamy na klacie
Podrapania i nacięcia to jednak nie najgorsze bóle
Otwarte rany, pozostałości skrzydeł. Czemu zabieracie?

Krwawienie nie ustaje, mimo czasu od ich wyrwania
OiOM mi nie pomoże na to zakażenie jakie się dostało
Krtań nie chce [...]

 21 września 2013 roku, godz. 1:51  1,9°C

Do Barmana

Barmanie proszę Cię - w kieliszek mi polej
Od serca, nie żałuj. Bo to na serca chorobę
Gdy poczuje tego trunku łyk, będzie lepiej
Choć wiem, że tym oszukam tylko siebie

Barmanie proszę Cię - Drugi kieliszek nalej
By przywrócić sercu stabilny jego rytm
Sprawić by mocno chciało bić jeszcze dalej
Przełamać losu wyznaczony algorytm

Barmanie proszę Cię - Trzeci kieliszek nalej
Bo choć czuje w kościach, że to zła pora
Chce się poczuć jak dawniej. Najszczęśliwiej
Zamiast tego w kieliszku dzisiejsza zmora

Barmanie proszę Cię - Kolejny kieliszek nalej
Jak to już koniec butelki. Ledwo co zacząłem
Ale czuje, że serce spokojniejsze. Że ciszej
Wstałem - odszedłem. Drzwi baru zamknąłem

 12 września 2013 roku, godz. 23:50  2,4°C

Spowiedź

Przyśpieszony puls, głębsze powietrza wdechy
Miliony uruchomionych w środku mym neuronów
Białe proszki i tabletki. Modlitwy do Twych Bogów
Znów mi nie pomogły. Znów upadam na dechy
Czy to znów Ciebie widzę? Czy widzieć chcę?
Zrzucić me niepowodzenia najłatwiej na Ciebie
Bo to Ty by znów kusić opuściłeś miejsce w niebie
Lecz to drugie ja, te złe - grzechem serce łechce
Pozostawiam sam na sobie permanentne blizny
Butelka za butelką. Z kimkolwiek, gdziekolwiek
Bójka za bójką. Gdzie rozum - zobacz na wiek
A w kieszeniach [...]

 6 września 2013 roku, godz. 21:32  4,0°C

Dziecko Gwiazd

Bez map zgubiłem obrany azymut
Dziecko gwiazd zgubiło swój dom
Gdy wszystko układało sie jak znut
Zniknął. Gdzie podział się teraz on?

We mnie chaos. Grad i burza grzmi
Niszcząca siła krążąca we krwi
Zatracając mnie i innych. Przepadli
Czuje z po tym moge tylko umrzeć.

Gdy padam na twarz, kolejny raz
Ocieram z krwi czoło. Brnę dalej
Ciągnąć szczęscie ostatkiem sił
Idę, by odnaleźć azymut. Polej!

I znajdę to, co zapisane w gwiazdach
Odnajdę swój dom. Odnajdę też siebie
Odrzucę gdzieś po drodze swój strach
Zdobędę to, choćby schowane w niebie

 11 sierpnia 2013 roku, godz. 21:35  5,2°C

Mroczny pasażer

Gdy czujesz coś złego w głębi serca
Co kłuje Cię i pali ogniem w środku
Wada tego co sprawił mój Twórca
Coś co mi powtarza “Ty wyrodku”

Odejdź! Zanim zniszczy i Ciebie
Mroczny pasażer kroczy ze mną
Niszczy. Pozostawia w żałobie
Odejdź. Lub poznaj mroczną stronę

To jak choroba. Złośliwy nowotwór duszy
Mutujący to, co dobre, tak, by raniło
Wsłuchaj się w słowa. Nastaw uszy
Proces trwa. Serce będzie tylko gniło

Nie będę wołać o pomoc. Dna dosięgnę
Może stamtąd oczyszczony powstanę
Lecz te wizje są teraz zbyt dalekosiężne
W lustrach dusz patrzę jak tonę...

 16 lipca 2013 roku, godz. 00:07  14,4°C

Nie potrzebuję Cię.

Nie potrzebuję Cię.
Nie dajesz mi nic
Nie potrzebuję Cię
Nie chcę tu być

Nie chcę Cię widzieć
Nie chcę Cię słyszeć
Nie chcę Cię czuć
Oczyścić się z uczuć

Zniknęłaś. Nie ma Cię
I czuje pustkę, brak
Nie ma mnie przy Tobie
A tam chce teraz być

Potrzebuję Cię
Pragnę Cię
Proszę Cię
Kocham Cię

scorpion Gimli
 31 sierpnia 2013 roku, godz. 20:11

Bleeeeeeee...

 24 maja 2013 roku, godz. 00:55  6,3°C

Romantycznie.

Jakie to uczucie? Gdy rękę trzymam Twą
Gdy przytulając Cię, moje ramiona drżą
Gdy raz jestem Aniołem, a raz draniem
Gdy traktuje Cię z takim uwielbieniem

Pytam, bo na świecie tyle jest kłamstw
A wszędzie pełno niebezpieczeństw
Czy warto u mnie szukać schronienia?
Ucieczki przed świata ostrzem ranienia

Jeżeli uważasz, że tak, chwyć mą dłoń
Nie bój się upaść. Patrz w głęboką toń
Wszędzie tam będę ja chronić Cię
Jeżeli Ty tak samo mocno kochasz mnie

Czułem, że gdzieś czekasz. Wypatrujesz
Czułem z daleka to uczucie, które czujesz
Siedząc samotnie w kącie podczas burz
Nie opuszczę Cię i wiesz to już

 14 maja 2013 roku, godz. 23:59  26,6°C

Labirynt

Zagubiony w labiryncie wyborów
Brak tu powrotu. Brak znaków
Brak mapy, brak mi wszystkiego
Brak mi tego najważniejszego

Prawo czy lewo. Gdzie iść?
Gdziekolwiek. Chce mi się pić
Proszę o jedno, daj mi wody
Znajdź ku dobroci powody

Nić Ariadny znalazłem tu
Pośrodku niczego. Leżała, o tu!
Nie będę dociekać czy to znak
Pójdę za nią. Dokądkolwiek. Ot, tak!

M44G Marjan
 15 maja 2013 roku, godz. 00:00

Jezus

Autor

Osoby, które mnie znają, nazywają mnie w różny sposób, lecz nigdy kłamcą.
Bycie prawdziwym jest jedną z rzadkich cech, staram się ją posiadać.
Zrobię wszystko, by kiedyś ktoś o mnie coś wspomniał, a po mnie zrobiła się na świecie luka.
Pewny jestem tylko jednego, że to nie ja jestem Supermanem.

Konto utworzone  24 listopada 2010 roku

Zeszyty

Cytaty.

Wielka księga słowa pisanego.

2014-11-05, godz. 0:33

2014-10-17, godz. 23:53

Malinka:* skomentował(a) tekst Przykryj dłonią ten [...] autorstwa Jezus

2014-10-17, godz. 23:26

Jezus dodał(a) nowy tekst Bawiłem się [...]

2014-09-02, godz. 1:35

Jezus dodał(a) nowy tekst Pochłonęło Cię bez [...]

2013-11-24, godz. 21:43

2013-11-21, godz. 15:17

Jezus dodał(a) nowy tekst Rozłożyłem koc [...]

2013-11-13, godz. 23:13

2013-11-11, godz. 23:37

Jezus dodał(a) nowy tekst Gdy gasną ostatnie w [...]

2013-10-05, godz. 22:17

2013-09-24, godz. 11:17

ICD skomentował(a) tekst Laura już na Ciebie [...] autorstwa Jezus