22 grudnia 2009 roku, godz. 18:32  51,9°C

Mimo że tego nie chcę, tak uparcie do mnie powracasz. Wchodzisz w moje życie. Znowu. Pamiętam wszystko, a wiesz co kiedyś obiecałam samej sobie? Że zapomnę.
Ale teraz już nie chcę. Nie potrafię zapomnieć.
Tylko przyjedź tym pociągiem, którego codziennie oczekuję. Czekam każdego dnia, od nowa. Proszę.

Raay Iwa.
 23 grudnia 2009 roku, godz. 12:39

oczekujesz ?
;*

 21 grudnia 2009 roku, godz. 18:49  41,4°C

Uginam pod ciężarem Twoich słów. Upadam. Krwawię, przypominając sobie Ciebie, tamte dni. To szczęście.
Tak naiwnie pragnę byś był, nie patrzę na swój ból.

Raay Iwa.
 22 grudnia 2009 roku, godz. 9:25

głupolu.! mówiłam Ci, zapomnij.! tak będzie lepiej. ;)
;**

 19 grudnia 2009 roku, godz. 17:30  56,7°C

- Kocham go, całym swoim sercem go kocham. A on... On je wyrwał i wziął, po czym pogniótł, po roku. Podarł na drobne kawałeczki. Podpalił. Śmieje się, widząc mój ból. Cieszy się, obserwując mnie wijącą się w agonii. Boli. Tak cholernie boli. Wylałam już hektolitry łez. Wiesz jak to wygląda? To jest tak : histeria, atak bólu, łez i mocnych drgawek. Chwila ukojenia, wydaje mi się jednak, że się duszę. To kręci się w kółko, bez przerwy, nie da się tego zatrzymać. Nie potrafię.
Nie mogę tego słuchać. Ona cała krwawi. Przychodzi mi na myśl : "Zabiłeś ją bez mrugnięcia okiem, zabiłeś..."

Raay Iwa.
 22 grudnia 2009 roku, godz. 9:23

zabiję gnoja, jak tylko go zobaczę. Maja mi pewnie pomoże i to z miłą chęcią. ;D
< 333.

 18 grudnia 2009 roku, godz. 17:47  15,1°C

Milczysz, kiedy krzyczę i chcę poznać prawdę.
Kłamiesz, gdy zagryzam swoje wargi.
Uciekasz przed tym wszystkim, wiesz?
Mam tego dość. Mówię "koniec". Przestałaś się ze mną liczyć, ja też tak zrobię.

Raay Iwa.
 22 grudnia 2009 roku, godz. 9:21

nie skomentuję tego na dole. a co do myśli, jeżeli się dowiem, że to o mnie mówisz, powyrywam komuś coś z czegoś. ;D
pięknie, jak zawsze. < 333.

 16 grudnia 2009 roku, godz. 16:30  23,3°C

Pamiętam tyle rzeczy, tak dużo mówiłeś... Mówiłeś, że mnie kochasz, że jestem dla Ciebie wszystkim, nigdy nie przestaniemy dla siebie istnieć, nie zapomnisz o mnie, o tym co było. Pragnę nie słyszeć echa Twych słów, które są obecne na każdym moim kroku, gdy jestem sama. Chcę zapomnieć, wymazać Ciebie z mojej pamięci.
Ty nie potrzebowałeś pomocy, natomiast ja tak. Ale Ktoś jest przy mnie, osusza moje łzy, reperuje serce, ogrzewa zimne dłonie. Wiesz co? On jest dla mnie ważniejszy niż Ty, nawet na początku tej "bajki". Pokochałam go, jestem szczęśliwa.
Chcę jeszcze zapomnieć o Twoich kłamstwach, którymi karmiłeś mnie każdego dnia.

Raay Iwa.
 18 grudnia 2009 roku, godz. 16:51

wciąż dziwi mnie fakt, że takie jest właśnie Twoje życie.
brak mi słów..
;*

 15 grudnia 2009 roku, godz. 14:51  31,6°C

Niby jesteś daleko, ale cały czas czuję tutaj Twoją obecność. Całego Ciebie.
Czuję, jak Twe dłonie dotykają mojego ciała, a Twoje usta dotykają mego ucha i wypowiadają to magiczne słowo : "tęskniłem".
Jak to możliwe, skoro jesteś setki kilometrów stąd?!

Dirin Linda
 16 grudnia 2009 roku, godz. 19:51

Wiadomo, miłość jest miłością nieważne w którym miejscu wszechświata sie znajdziemy. Śliczne :*

 12 grudnia 2009 roku, godz. 14:15  63,1°C

Boję się kochać swoim sercem : pomiętym, popękanym, kruchym. Ono boi się zaufać komuś takiemu jak Ty, wiedziałeś o tym?
Ale Ciebie nie obchodzi to, co ono przeszło. Chcesz obchodzić się z nim delikatnie, by wreszcie Tobie zaufało.

AsiaRose Asia
 14 grudnia 2009 roku, godz. 17:39

Takie... prawdziwe, realne, ujęte w prostych słowach. Ujęło mnie.

 9 grudnia 2009 roku, godz. 16:28  81,3°C

Tak zachłannie pragnę Twojej bliskości,
Tak nienormalnie chcę Twojego dotyku.

Dirin Linda
 9 grudnia 2009 roku, godz. 20:10

Ymmmm to jest to xD
Śliczne.

 7 grudnia 2009 roku, godz. 20:04  18,9°C

Zatrzymać się pośród gwiazd. Czuć Twoje dłonie. Patrzeć w Twoje oczy. Czuć zapach Twej koszuli. Chcę, by Twoje usta całowały moje...
Być bezpieczną i szczęśliwą.
Być z Tobą na zawsze.
Czy to tak wiele?

Dirin Linda
 7 grudnia 2009 roku, godz. 22:05

Być z Tobą na zawsze...
Oczywiście, to wiele, bardzo wiele...
Do tego bezpieczeństwo i szczęście.
Ślicznie :*

 5 grudnia 2009 roku, godz. 21:02  56,8°C

Jesteś jak lek. Tyle razy wycierałeś moje łzy, tyle razy sklejałeś moje połamane serce, bo chciałeś to robić. Nie potrafię zliczyć tych otartych słonych kropli, uwierzysz w to?
I wiesz co? Kocham Cię. Tak szalenie, nieprzytomnie, ale Cię kocham.

Raay Iwa.
 6 grudnia 2009 roku, godz. 18:50

ooo, urocze. w ogóle wspaniałe. ;**

 4 grudnia 2009 roku, godz. 19:29  70,8°C

Czuję jakoś wewnętrzną blokadę w sobie. Nie chcę jej pokonać, bo wiem, że Ty nie chcesz, by było tak jak dawniej.
Byłaś moją przyjaciółką, a stałaś się kimś zupełnie obcym. Uświadomiłam sobie, że nic o Tobie nie wiem, nic.
I nie jest mi tego żal, doprawdy.

Raay Iwa.
 6 grudnia 2009 roku, godz. 18:59

czy to o osobie, o której myślę ? piękne. jak każde.
< 33.

 3 grudnia 2009 roku, godz. 16:16  57,6°C

Zatrzymała się. Wokół niej panował półmrok, obłoczki pary wydobywały się z jej ust. Oparła się plecami o drzewo i przymknęła powieki. Nie obchodziło ją to, że było zimno, a ona znajduje się w głębi tego lasu.
To właśnie tutaj ujrzała Go ostatnim razem, tu czuła Jego wargi, które całowały ją na pożegnanie, Jego dłonie błądziły po jej ciele, a przyśpieszone oddechy splatały się w jedność.
Chciała z nim pobyć przez kilka chwil, ponownie poczuć to wszystko, co czuła wtedy, przed Jego zniknięciem. Robiła to, mimo świadomości, że zapłaci za to kolejnymi litrami łez oraz godzinami cierpienia.
Kochała, po prostu, nadal Go kochała.

Dirin Linda
 4 grudnia 2009 roku, godz. 8:03

No, sliczne, chociaż troszke za bardzo przypomina mi Zmierzch. A raczej drugą część tego ^ ^

 1 grudnia 2009 roku, godz. 16:43  50,3°C

Tak zwyczajnie chwyciłeś pędzel szczęścia i pomalowałeś nim moje życie, trzymając mnie za rękę. A w miarę dochodzenia kolejnych centymetrów tego pasma, doszła jeszcze jedna barwa : miłość.

Dirin Linda
 2 grudnia 2009 roku, godz. 18:59

Sliczne, optymistyczne ; )
Ach, chciałabym kogoś, kto pomalowałby mi życie...

 30 listopada 2009 roku, godz. 15:20  79,9°C

248 dni temu... Pojawiłeś się Ty.
To się nazywa mieć szczęście...
Kocham Cię między innymi za to, że tamtego dnia odmieniłeś mój świat. I nie chcę, by to zniknęło, byś zniknął Ty.

Mrs.Jones Sylwia
 30 listopada 2009 roku, godz. 21:00

hmm...a jak myślisz? ;>
Przypomnij sobie naszą wczorajszą rozmowę ;p

 28 listopada 2009 roku, godz. 12:52  32,6°C

Chcę biec, nieważne gdzie, w którą stronę, chcę zostawić to wszystko za sobą. Nie chcę zapomnieć, bo wiem, że nie można, ale po prostu chcę oddalić się od tego wszystkiego, zacząć żyć na nowo...
Uciec jak najdalej, by przestać słyszeć Twoje wołanie, jak zwykle pełne kłamstwa.

Ann. Anna
 28 listopada 2009 roku, godz. 19:35

Życiowe.

Jeanne

Autor

Zagubiona w uczuciach, które przelewa do swoich opowiadań. Wrażliwa i ostrożna.
Marzycielka i romantyczka. Zagadkowa, tajemnicza przez co irytuje oraz intryguje.
Nie lubi, gdy ktoś narzuca jej swoje zdanie.

Konto utworzone  24 lutego 2010 roku

2015-06-08, godz. 14:20

Mistelos skomentował(a) tekst - Widzisz... - [...] autorstwa Jeanne

2014-07-02, godz. 16:20

sylwia12555 skomentował(a) tekst Czasami trzeba wziąć [...] autorstwa Jeanne

2014-06-09, godz. 18:40

sylwia12555 skomentował(a) tekst Straciłeś mnie i już [...] autorstwa Jeanne