16 grudnia 2013 roku, godz. 1:22  1,9°C

Monolog

Próbuję znaleźć ujście, wyrwać się z iluzji
Wyjść z pod ciężaru niespołnionych wizji
Błądze po omacku, nie widzę światła
mimo, że ogień parzy mi dłoń
Nadzieja na odnowe ... czy za późno
owca w wilczej skórze nie potrafii wyć
Nie oszukasz się można tylko sobą być
Zgubiłem się, jak znaleźć mam
wewnętrzne szczęście,
to byłem cały ja
ktoś zaczął sączyć jad [...]

 19 lutego 2013 roku, godz. 00:45  4,1°C

Ja

Czy ja nadal jeszcze szukam
Czy zacząłem już błądzić
Zgubiłem cel i horyzont się rozmazał
Odwracam się od tego co drogę pokazał

Przede mną zamglone pasmo gór
niezdobyte szczyty są jak marzenia
nie widzę nic pośród chmur
każda ścieżka wiedzie do zatracenia

sam juz nie wiem kim jestem [...]

 21 stycznia 2013 roku, godz. 1:34  4,2°C

miejsce

Czuje że wszystko powoli traci swój sens
nie znalazłem swoje miejsca mimo tylu klęsk
podjąłem każdą nierówną walkę o przetrwanie
choć wiedziałem że nie mam szans na wytrwanie

Czy tylko kłamstwo może mnie kształtować?
czy moje szczere ja ma szanse się pokazać?
nie wiem kiedy napotkam granice możliwości
czy to definitywny koniec mojej osobowości

Przecież też mam marzenia i cele [...]

kasprol Piotr
 16 lutego 2013 roku, godz. 18:58

 28 grudnia 2012 roku, godz. 2:10  11,5°C

Od zawsze człowiek szuka odpowiedzi na to kim jest. Być może zbyt dużo oczekuję od życia. Może powinienem przyjmować od niego to co ono mi daję. Pogodzić się z tym na co zasługuję. Odłożyć to czego oczekuję na bok i poczekać aż będę godny dostać w zamian za pracę nad sobą. Kluczem do zmiany jest zrozumienie własnego jestestwa. Jeśli moje zalety przysłonią mi wady, otrzymam zaciemniony i zniekształcony obraz własnej osobowości. Jak odbicie w krzywym zwierciadle; nie można pracować nad otrzymanym obrazem bo jest wykrzywiony. Poznanie wszystkich swoich cech, dobrych i złych, jest kluczem do poznania siebie. Dopiero po ułożeniu wszystkiego co o sobie wiemy utworzy piękną mozaikę ludzkiego życia. Nie będzie doskonała, nigdy nie będzie też ukończona bo dopiero śmierć napiszę zakończenie historii jaką opowiada, ale nie będzie już niekompletna. Będzie to dzieło pełne, kompletne otwarte na naszą pracę. Nie jest to łatwe zadanie, ale im trudniejsze będzie się wydawać na początku, tym piękniejszy będzie cud istnienia będąc świadomym kim się naprawdę jest.

 27 grudnia 2012 roku, godz. 1:46  8,8°C

Przyjaźń

więzy przyjaźni wytrzymają różnicę charakterów
nawet jeśli nie dostałem w rozdaniu jokerów
poczucie jedności jest silniejsze od innych zależności
dzięki niej odnajduję drogę w egipskiej ciemności

zanim jeszcze odkryłem wartość swych wyborów
nie pozwalał stoczyć się obranych torów
już nie chcę wiedzieć jak to się zakończy
bo teraz wiem że czas nas nie rozłączy

kiedy poczujesz że ktoś w ciebie wierzy
dowiesz jak bardzo ci na nim zależy
nieśmiertelni w dążeniach i marzeniach
trwamy razem w swoich założeniach

kilka wspólnych chwil odnawia we mnie pewność
że ta układanka stworzy harmonijną jedność
dobrze wykorzystam czas który jest mi dany
i kiedyś osiągne wszystkie swoje plany

 24 grudnia 2012 roku, godz. 1:25  13,2°C

kolejny dzień budzę się znów na nowo
czy tym razem obrócisz się szczęścia podkowo
nie chcę się poddawać ale serce czasem boli
że każdy innym spełnia się tak do woli

może potrzebuje przełamania nowej świadomości
nim na polu walki zbieleją samotnie moje kości
brak mi nowej duszy nowa się nie nadaję
zbyt dużo od niej wymagać rady już nie daje

każdy dzień otwiera nowy świat [...]

 9 grudnia 2012 roku, godz. 23:32  10,2°C

Ja tylko chce kochać i być kochanym
Chce zapełnić pustkę w mej duszy
Chciałbym choć raz być tym wybranym
Samotność moją siłę kruszy
Dusza nie używana
często wyszydzana
wartości upadły
Marzenia przepadły
Nadzieja pozostała
Jedna osoba przy mnie wytrwała
Przyjaźń silniejsza niż nienawiść
Kiedy między innymi tylko zawiść
Między nami zawsze szczerość
Dzieki Niemu nadal wierzę w miłość
Chę dalej szukać aby ją w końcu znaleźć
Złoty środek na szczęście odnaleźć
Kiedy ktoś wierzy w Ciebie bardziej niż [...]

 6 grudnia 2012 roku, godz. 00:30  5,6°C

Nie mam nic czym bym chciał się otwarcie pochwalić
Nie będę pokazywał że mój świat zaczyna się walić
Może za długo uciekałem od podjęcia decyzji
Straciłem przez to szansę na atut precyzji
Gdy opadły już emocje i zawiodła siła
dopiero wtedy determinacja się zrodziła
Być może to był tylko upór błazna
Marna nadzieja szaleńca
Jeśli kochać oznacza być szalonym , płynnym ruchem pozbawiam siebie głowy
wolą po omacku szukać szczęścia
Niż w blasku niezdolnym do celu osiągnięcia
Skoro nawet ty nie wiesz czego ode mnie chcesz
Odejdź i kogoś innego za ręce bierz
Zaprowadź go w miejsce gdzie sam kiedyś upadłeś
I duszę takim jak ty skradłeś
Przyjmij w koncu do wiadomości że mam własne możliwości

 5 grudnia 2012 roku, godz. 00:05  5,6°C

Kiedyś było jakoś ciszej
Może złości było mniej
Coś się zmienia i kończy
Nie patrzmy sobie w oczy
To już nie zwierciadła duszy
Czujesz jak pod powieką szkło się kruszy
Jak alicja po drugiej stronie lustra
w innym świecie nie każdy trwa
na dnie serca czuję czasem żal
Że dzieciństwa skończył się bal
Spadasz w dół na dno króliczej jamy
Wiesz dobrze że więcej wrogów niż przyjaciół mamy
Nie wiem co jeszcze się zmieni
Co jeszcze schowa się za maską cieni
Zawsze ze soba chce zabrać to co ważne
czego nie zabiorą ruchy nierozważne
Nie mogę cofnąć czasu ale mogę zadbać o ten przyszły
Bym widział światło w tunelu nawet gdy siły prysły

agniecha1383 agnieszka
 5 grudnia 2012 roku, godz. 00:26

Wszyscy podobnie zastanawiamy się nad czasem przeszłym...zatrzymujemy na chwilkę by wspominać po czym znów brniemy ku przyszłości starając się o lepsze jutro...
podoba mi się ..pozdrawiam

 4 grudnia 2012 roku, godz. 00:26  91,4°C

nowe narodziny

Poskładaj rozsypane elementy układanki w jedną całość
jeśli miłością je połączysz nigdy nie będzie ci dość
nie przestaniesz nigdy szukać szczęścia jeśli nie przystaniesz
w biegu gubisz szczegóły drugi raz ich od życia nie dostaniesz

Piękno istnienia to kolorowy pejzaż marzeń
paletę barw skrywa plecak doświadczeń
po każdym upadku znajdujesz na ziemi nowe prawdy barwy
nie pozwól żeby do zgnilizny doprowadziły Cię kłamstw larwy

Karmione nieszczerością rosną w siłę ale prawde je zabije
kiedy przeznasz się do błędu kielich goryczy z tobą spije
i napełnimy go razem ambrozją olimpijskich bogów
nie będziesz musiał szukać kierunku dla swych kroków

miłosne tango istnienia samo Cię poprowadzi
posłuchaj skoro przyjaciel Ci dobrze radzi

nie poddawaj się nawet po największej klęsce
życie to nie jedna bitwa tylko ciągła wojna
Moje życie składam ufnie na twoje ręce
i wierzę że nasza przyszłość będzie spokojna

 1 grudnia 2012 roku, godz. 22:29  23,5°C

obdarty ze złudzeń

nadal chowam sobie kolejne osobowości i postacie
mówię sobie że się zmienię ale to kłamstwa bracie
to zabrnęło za daleko nie wiem jak z tym skończyć
za każdym razem ból pozbawia mnie siły by walczyć

czuję że rozpadam się jak cieńka warstwa szkła
a przyznanie się do winy nie umniejsza zła
gubię się na spacerze po własnych myślach
chciałbym żeby nastąpił już dla mnie krach

nie wiem co jeszcze trzyma mnie w całości
chyba tylko przyzwyczajenie mięśni do kości
nie ma we mnie już nic wartościowego
przez całe życie nigdy nic własnego

rozpadam się tracąc sens istnienia i nadzieję na zmiany
coraz bardziej zaczynam wierzyć że los jest przypisany
następnym razem nie pozbieram się z okruchów osobowości
rozsypane puzzle życia już nigdy nie utworzą jedności

lakeoffire Anika
 1 grudnia 2012 roku, godz. 23:39

Życzę Ci kogoś bliskiego i mądrego , kto zrobi z Ciebie
Całośc i człowieka wspaniałego, już jesteś, ale o tym nie wiesz

 11 listopada 2012 roku, godz. 1:22  4,5°C

zagubienie

błagalny wzrok odwracam w twoją stronę
chociaż wiem że nie mam nic na obronę
świadomie popełniam kolejny błąd
nie mam prawa czuć ciepła twoich rąk
chociaż jeden chciałbym wiedzieć co się jutro zdaży
chce znać konsekwencję choć wiem że mój los dopiero się waży
stąpem po kruchej ścieżce nad przepaścią wiecznego zapomnienia
Mam zawiązane oczy twój głoś jest dla mnie jedyną szansą odkupienia
Jestem jak ślepiec w krainie światła
nadzieja w moich oczach zbladła
nie wiem już czy postępuje słusznie
Jeśli znasz rozwiązanie z labiryntu kłamstw proszę wyprowadź mnie

misiek45 agnieszka
 11 listopada 2012 roku, godz. 1:38

Bardzo ciekawy wiersz-pozdrawiam serdecznie:)

 10 listopada 2012 roku, godz. 23:34  0,2°C

*******

Kiedy serce powoli zamienia się w lód
wszystko wokół spowija śmiertelny chłód
nie wiem czy wytrzymam w oparach absurdu
powoli wypadam z głównego życia nurtu

Codzinnie odkrywam nowy poziom egzystencjonalnego dna
moja nadzieja chyba w trumnie pod ziemią pochowana
Chce się wydpstać lecz przytłacza ją ciśnienie
nie pomaga nawet chwile radosne uniesienie

staczam się w kierunku przeszłości która nigdy nie odeszła
od zawsze czaiło się w niej zbyt dużo przeżytego zła
popełniam te same błędy i sam siebie pytam [...]

 9 listopada 2012 roku, godz. 4:54  47,8°C

uczucie

Codziennie rano budujemy nasz świat na kłamstwie
Bo skąd masz pewność że śmierć uczuć nie przerwie
Otaczamy się dobrem, pięknem, nadzieją i miłością
Przejrzałem te iluzje ... tak mówią to z przykrością
Jeśli wierzysz że kochać potrafisz po spotkaniu ze śmiercią
Nie wiem jak nie wiem kiedy ale podziel się ta pewnością

Z nadzieją czekasz na lepszy dzień
na promień który przegoni cień
Nosisz nadzieję w sercu dopóki żyjesz
Więc na co masz nadzieję gdy życie pod powiekami skrujesz [...]

Jakuss Jakub
 21 listopada 2012 roku, godz. 00:04

Świetny ;)

 14 sierpnia 2012 roku, godz. 15:09  4,0°C

Odpływają kolejne godziny w nicość
ludzie gryzą się jak psy o kość
Tracę punkt podparcia, czuję jak grunt osuwa się spod stóp
Chcę znaleźć miłość i szczęście zanim zamkną mój grób

Nie mogę rozpocząć nowej rzeczy nie kończąc starych spraw

Niektóre rany wciąż na nowo się na sercu otwierają
układam w myślach kolejne scenariusze którędy dojdę do zmiany
widocznie historie z happy-endem tylko w kinach puszczają
Chce realizować plany

Zatracić się, spłonąć złączyć w jedną całość, chociaż chwile myśleć że komuś gdzieś kiedyś zależało

Nadzieja ulatuje z człowieka z ostatnim oddechem
ale jej głos jest tylko pustym echem
Przestanę patrzeć się za ramię
kiedy z mojego bagażu nic nie pozostanie
niosę na plecach zbyt wiele niespisanych historii
Brakuje im zakończenia skończą na dnie albo w chwale Victori

Jakuss

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Jakuss postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  18 grudnia 2010 roku

ok. 2 godziny temu

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst Życie...Czasami milknie [...] autorstwa m.M

ok. 2 godziny temu

motylek96 skomentował(a) tekst jesień to odpowiednia [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Sierjoża skomentował(a) tekst Tak to być nie bedzie swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

onejka skomentował(a) tekst Na drugie imię mam [...] autorstwa wojtekp

ok. 3 godziny temu

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst Dziś w ten dzień [...] autorstwa Charcica

ok. 3 godziny temu

giulietka skomentował(a) tekst Mil­cze­nie wle­wa [...] autorstwa CierpkaWoda

ok. 3 godziny temu

fyrfle skomentował(a) tekst Przychodzimy na świat, [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

giulietka skomentował(a) tekst Matko z ulicznej [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

Febus wskazał(a) tekst I wieczność bywa za [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Adnachiel

ok. 5 godzin temu

Febus dodał(a) do zeszytu tekst Gdy mnie czasem w [...] autorstwa Adnachiel