15 listopada 2010 roku, godz. 15:09  414,9°C

Nie wiedziałam, że dusza ma kolor, dopóki nie otuliłeś mego serca falą najczystszego błękitu...

giulietka M.
 16 listopada 2010 roku, godz. 13:50

Dziękuję Damianku:)

 14 listopada 2010 roku, godz. 9:53  492,2°C

Naprawdę wielkie emocje cierpliwością nie grzeszą,
wyrwą nieraz z łóżka nawet w środku nocy.
Tylko prawdziwa miłość potrafi wiecznie czekać,
byle zbyt wcześnie nie zbudzić ukochanych oczu.

lebo Grzegorz
 14 listopada 2010 roku, godz. 22:49

Taa, prawdziwa miłość cierpliwa i wieczna, piękna myśl!
pozdrawiam:)

 13 listopada 2010 roku, godz. 9:58  50,1°C

Ostatnia piosenka

Gdy wiatr na duszy firankach
ostatnią melodię zagra,
i delikatnym tchnieniem
ostatnią łzę osuszy,
biedne zmęczone serce w podróż ostatnią wyruszy

Nie będzie przy nim nikogo,
choć za nim tyle oczu osnutych żałobą.
I nic ze sobą zabrać nie będzie potrzeba,
Prócz jednego wspomnienia błękitnego nieba.

I jeszcze tylko światła ten maleńki promień,
Co przeprowadzi cichutko przez dolinę wspomnień
Twoje samotnością przekreślone serce,
I świt co będzie tlił się w zgubionych dni iskierce.

Lecz nim stanę przed Panem na progu domu mej duszy
Chcę, by ostatni szept wiatru łzy na ziemi osuszył,
By Bóg promieniem jasnym tęczę namalował
Dla tych, którym po mnie pozostaną te słowa.

giulietka M.
 26 listopada 2010 roku, godz. 23:17

Dziękuję za tyle ciepłych słów i kolorowych snów życzę:)

 12 listopada 2010 roku, godz. 10:00  307,8°C

Kiedy oczy błądzą w mrokach niepamięci, serce wybiega na przeciw, nie pytając o drogę.

torpeda10 Stachu
 13 listopada 2010 roku, godz. 10:02

:)

 11 listopada 2010 roku, godz. 9:20  71,4°C

Pomiędzy nami a snem
Jest nieodgadniona przestrzeń.
Jest w niej niebo zepsute dniem
i w gwiazd wspomnieniu ty jesteś.

Pomiędzy serca uderzeniami,
A nocy bezsennych ciszą
Jest szept zaklęty między nami,
Który tylko aniołowie słyszą.

Pomiędzy przedświtu szarością,
A blasku dnia rozkwitem
Jest takie tajemne przejście,
Gdzie marzenia żyją swym życiem.

Pomiędzy ziemią a niebem
Błękitnych zasłon granice
Są znakiem, że nasze istnienie
Dopiero tam będzie życiem.

giulietka M.
 26 listopada 2010 roku, godz. 23:14

Dziękuję Marie, za to, że poświęciłaś dziś tyle cennych chwil między moimi wersami... Pozdrawiam:)

 10 listopada 2010 roku, godz. 11:53  443,9°C

Lepiej błądzić, idąc za głosem serca, niż trwać w jego głuchej ciszy.

giulietka M.
 20 listopada 2010 roku, godz. 15:44

Olu... tak od serca;)
Dziękuję za opinię.
Pozdrawiam ciepło.

 9 listopada 2010 roku, godz. 13:55  60,0°C

Mój ogród

To nie prawda, że ten ogród we mnie wymarł,
Choć snów cieniem się motyli blask kołysze,
Choć na płatkach róży uśmiech nagle zamarł,
Chłodem wiatru, który jękiem przerwał ciszę.

Ale jeszcze gdzieś w powietrzu drży barw tęcza,
Rozproszony w smudze światła cień motyli.
Jeszcze w tafli szklanych dłoni, jak w objęciach,
Głowy kwiatów w zamyśleniu mróz pochylił.

Jeszcze tańczy srebrna łza na trawy rzęsie
i odbija się w niej promień słońca blady.
I nadziei resztka na gałązce wciąż się trzęsie,
Przeczuwając zimy martwej chłodne ślady.

Ale jeszcze gdzieś w pajęczyn korowodzie
Kropla słońca życia barwą wciąż się mieni.
Gdy szron na ziemi pocałunek zimy kładzie,
Barwy lata mróz przypomni w róż czerwieni.

giulietka M.
 9 listopada 2010 roku, godz. 22:01

Oj Dziękuję Wam serdecznie:)
Andreo jaką tam poetkę;)

Damianie:) cokolwiek napiszesz, zawsze wywołasz we mnie ten uśmiech:)

Sebastianie, ech, brakowało mi Twojego spojrzenia na moje wersy, w którym zawsze odnajduję nowe nieznane mi obrazy:)

Pozdrawiam Was serdecznie:)

 8 listopada 2010 roku, godz. 15:57  380,8°C

Niepotrzebna umiejętność latania, by przychylić komuś nieba.

giulietka M.
 11 stycznia 2011 roku, godz. 13:57

Dziękuję Wam Dziewczyny serdecznie i pozdrawiam:)

 7 listopada 2010 roku, godz. 10:41  31,6°C

Istnieje na mapie dusz naszych taki maleńki świat,
Którego granice na sercu wiodą blizn zakrzepły ślad.
Jego współrzędne błękitem oczu twych wyznaczone
i archipelagiem życzeń, co jeszcze nieodgadnione.

Tam milon gwiazd tylko dla nas zawisło pod sklepieniem,
By zawsze były pod ręką, gdy pomyślimy życzenie.
Tam każda z polnych ścieżek spod naszych stóp zrodzona
I każde pasmo górskie pokryte wspólnych trosk szronem.

Jest tam pustynia duszy, gdzie wiatr piaskiem w oczy wieje.
I błękitna smuga oazy, gdzie w mirażach zaklęte nadzieje.
Kilka głębokich łez jezior ze stopniałych wód serca lodowców
I w lesie zwątpień samotnia, do której trafiam niemal po omacku.

I choć nie jest to świat idealny i bardzo czasem doległy,
Gdy wszędzie szaleją burze, a każdy ląd inny niepewny,
Biegną tam nasze dusze do siebie po moście tęczy...
Tam, gdzie otwarte ramiona, i port serca zawsze bezpieczny.

giulietka M.
 7 listopada 2010 roku, godz. 14:15

Damianie, dziękuję za te ciepłe i jasne słowa i zawsze zostawiam otwrate drzwi dla tak Miłego Gościa:)

 6 listopada 2010 roku, godz. 10:09  295,5°C

Nieraz najtrwalsze piękno rodzi się pośród kamieni...
Róża pustyni, co skrycie rozkwita,
przyćmiewa pospolitą urodę innych kwiatów ziemi.

IKON Sebastian
 9 listopada 2010 roku, godz. 11:02

Piękna myśl!

..a te metafory...mmm

Już widzę tą jedną wielką pustynię... :)

Pozdrawiam ciepło :)

 5 listopada 2010 roku, godz. 11:05  378,5°C

Jesteśmy jak niebo, które nie dostrzega swego blasku, widząc jedynie skrawek błękitu w odbiciu wpatrzonych w nie oczu.

IKON Sebastian
 9 listopada 2010 roku, godz. 10:58

Niekiedy i niebo przysłoni mgła...ale mgła ma to do siebie, że z pomocą innych zjawisk z czasem opadnie...

Jak to pięknie ujęłaś Madziu:

"Jesteśmy jak niebo, które nie dostrzega swego blasku, ..."

...swego blasku...

Cudne przesłanie!

Pozdrawiam serdecznie :)

 4 listopada 2010 roku, godz. 18:01  46,6°C

Podróż serca

Szłam długą drogą gubiąc często rytm kroków.
Ścieżką losu stromą, krętą i trudną.
Przez mgły snów, przez rzekę złudzeń głęboką,
Tonąc w wirze złych szeptów, że idę na próżno.

Świt promieniem złotym do celu mnie prowadził.
Ranek poił wspomnienia srebrzystymi łzami rosy.
Żar południa chłód wiatru zwątpienia łagodził,
Piasku ciepłem otulał boleść ran stóp bosych.

Zieleń traw nieśmiertelna pieściła tęsknotę oczu.
Srebrny pył gwiazd rozświetlał gęste zwątpień mroki.
Błękit wód obmywał resztki kurzu z szat sumienia.
Melodia drzew w rytm serca kołysała kroki.

Wiatr niepokoju znaki na rozdrożu pozamieniał.
Błądziłam długo wśród cierni nieprzebytych gąszczy.
Księżyc bladą z trwogi twarz przede mną osłaniał.
Ciemności ptak kręgi smutku nad głową zatoczył.

Lecz oto jestem, dotarłam, u drzwi twoich stoję.
Z drżącą ku głowie kołatki uniesioną ręką,
Która martwotą ogłuchła, przerwać ciszę się boi,
Bo trudniej drzwi otworzyć, niż dojść drogą krętą.

giulietka M.
 5 listopada 2010 roku, godz. 18:02

Ewo dziękuję:)

Aniu jakoś tak samo serce dyktuje, a ja tylko staram się utrwalić chwile ulotne w trwalszych słowach:) Dziękuję i pozdrawiam.

Adnachielu, to niesamowicie miłe uczucie, gdy ktoś poszukuje wielu znaczeń w moich wersach. Czytając Twoje słowa, dostrzegłam coś, co bez nich było dla mnie samej niezauważalne. Dziękuję:)

 3 listopada 2010 roku, godz. 15:56  681,3°C
 Tekst dnia 31 stycznia 2014 roku

Spotkali się na życiowym zakręcie.
On miał serce na dłoni, ona związane ręce.

giulietka M.
 2 lutego 2014 roku, godz. 20:20

Ok. Galicjusz, rozumiem i szanuję Twoje podejście.
Pozdrawiam serdecznie.

 2 listopada 2010 roku, godz. 14:59  492,3°C

Najcięższa do udźwignięcia, bywa pustka serca.

giulietka M.
 3 listopada 2010 roku, godz. 23:09

Dziękuję Marlenko za oba komentarze:) A co do tamtego pytania, czy myśl jest o Tobie?... wiesz, ja Ci na nie nie odpowiem, ale Twoje serce, ono jedno wie...
Pozdrawiam:)

 1 listopada 2010 roku, godz. 9:02  449,0°C
 Tekst dnia 2 stycznia 2011 roku

A gdy już dzwony żałobne umilkną, a wszyscy zapomną o tobie,
nie czynów twych wielkość, lecz miłość kamień odsunie przy grobie...

giulietka M.
 24 stycznia 2011 roku, godz. 13:45

Mateuszu, napiszę tutaj tylko, że Twoje myśli były jednymi z pierwszych, które urzekły mnie na tym portalu, i nadal mnie urzekają...;)
Dziękuję i pozdrawiam:)

giulietka

Autor

Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku
Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka?
Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku,
Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz

Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  18 marca 2010 roku
1 konto
1 konto
Ellander
33 teksty
 3 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
alinka241x
143 teksty
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

dzisiaj, godz. 16:34

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 15:30

CierpkaWoda dodał(a) do zeszytu tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 14:06

giulietka skomentował(a) tekst życie gdybyś ty [...] autorstwa onejka

dzisiaj, godz. 14:04

giulietka skomentował(a) tekst Bez błędów życie by [...] autorstwa bystry.76

dzisiaj, godz. 14:03

giulietka skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 13:40

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 11:59

Monika Siwek skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] autorstwa giulietka

dzisiaj, godz. 10:59

giulietka wskazał(a) tekst nikt nie uczy kwiatu [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Adnachiel

dzisiaj, godz. 10:59

giulietka skomentował(a) tekst nikt nie uczy kwiatu [...] autorstwa Adnachiel

dzisiaj, godz. 10:57

giulietka skomentował(a) tekst zamiast białego puchu [...] swojego autorstwa