1 kwietnia 2013 roku, godz. 20:45

Poeta...

-Strzelaj! - wrzeszczy.
- Tędy, tędy! Szybciej! Zabiją nas! Ruszcie się! - drze się, jakby cokolwiek miało od nas zależeć.
- Rosewell, biegnij! Stoisz jak słup soli! Rusz tyłek! Zaraz przyjdą i cię zabiją! Rozumiesz? Zabiją!
Strzał. Generał Alsenberg leżał przede mną. Leżał. Cicho. Nic nie mówił. Pierwszy raz od początku wojny nie kłapał swoją buzią z prędkością [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 9 maja 2013 roku, godz. 23:09

Miło mi.... Dziękuję i pozdrawiam,Naćpany...

 26 grudnia 2012 roku, godz. 21:03

Chociaż…

-A co by było, gdybyś nagle dowiedział się, że nie umiemy ze sobą rozmawiać? Bo niby wszyscy jesteśmy wolni, może nie z naszym wyglądem, może nie z naszym kolorem skóry, ale możemy być wolni z naszymi słowami i poglądami. Narzędziem szczęścia, kontaktu z innymi, porozumiewania się ze światem. Bo bez słów niby nic nie jest takie samo, szczęście, miłość, smutek, [...]

shy.artist Wiola
 23 marca 2013 roku, godz. 18:47

Zdecydowanie bardzo dobre i bardzo życiowe...

 15 września 2012 roku, godz. 22:36

Uzdrowisz, uzdrowisz ją, uzdrowisz...

-Mamo, a co jest w Niebie? - zapytała uśmiechnięta pięciolatka w kucykach przewiązanych kokardami.
-W Niebie? W Niebie mieszka Pan Jezus ze swoją mamą. W Niebie mieszkają wszyscy dobrzy ludzie, którzy byli na chwilę, dłuższą lub krótszą, tu, na ziemi. Tam wszyscy są szczęśliwi, tam wszyscy są uśmiechnięci. W Niebie jest tylko wieczne szczęscie. W Niebie życie trwa wiecznie [...]

koala Magdalena
 19 września 2012 roku, godz. 22:50

Twoich opowiadań Lauro, aż szkoda nie przeczytać. :)

 20 sierpnia 2012 roku, godz. 00:32

Chyba jestem...

Weszła do swojego pokoju razem ze swoją przyjaciółką. Tą, która jest przy niej zawsze, tą która pociesza, tą która zwyczajnie jest... Usiadły razem na podłodze z gorącą czekoladą z dużą ilością bitej śmietany w dłoniach i połową blachy czekoladowego ciasta. Podobno słodycze to najlepsze antidotum na smutek. Zazwyczaj oglądały razem Love story i zanosiły się płaczem [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 20 sierpnia 2012 roku, godz. 11:41

Pięknie to napisałaś... Nawet nie wiesz, jak Twoje słowa są dla mnie ważne, nieważne...
Dziękuję za piękne słowa i poświęcony czas...

 13 sierpnia 2012 roku, godz. 2:04

Będziemy, prawda?

"Drogi,
siedzę na dyskotece i piszę do Ciebie... Bo może słyszę tę piosenkę i widzę tych przytulonych ludzi, tych całujących się ludzi, tych szczęśliwych ludzi. Bo może ta miłość... Albo może nie widziałam Cię przez tydzień, albo może piszę, bo uwielbiam listy.
Trzymaj mnie... I nigdy nie puszczaj, bo kocham Twój szept, zuchwały, ale cichy i delikatny. Cichy, ale [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 22 sierpnia 2012 roku, godz. 21:45

Dziękuję, Magdaleno... Nawet nie wiesz, jaką przyjemność zrobiłaś mi, zostawiając po sobie ślad... :))

 17 lipca 2012 roku, godz. 00:34

Tam, na życia niebie...

"Życie się nie myli, jeśli mamy odwagę je zaakceptować'

Usiadła na swoim ukochanym parapecie, z którego rozciągał się widok na ocean. Padał deszcz, krople uderzały mocno o szybę, a niebo zasnute było ciemnymi chmurami. Zawsze wydawało jej się, że w ten sposób natura chce wyrazić cały swój smutek i żal, że chce pokazać całemu światu, że nie ma sił, i dlatego wylewa [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 19 lipca 2012 roku, godz. 23:36

Dziękuję za poświęcenie odrobiny czasu na przeczytanie... :))

 28 czerwca 2012 roku, godz. 17:24

Nie tak...

Samotni i bez sił, brudni, zmęczeni. Życie jest niesprawiedliwe. Nie tak miało być, nie tak mieliśmy żyć, nie tak... Mieliśmy mieć dom, mieliśmy mieć pieniądze, mieliśmy żyć godnie, mieliśmy mieć rodziny, mieliśmy kochać... Nasze sny miały się spełnić, mieliśmy być szczęśliwi, mieliśmy mieć uśmiechy na twarzach, mieliśmy mieć nadzieję, mieliśmy budzić się w [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 1 lipca 2012 roku, godz. 21:18

Gaiu: Dziękuję za cenną wskazówkę... :))

Albercie: Masz rację, niestety jest tak jak napisałeś, ale cóż... Chciałam pokazać, choć trochę "ludzką"część żebraków. Chodziło mi o kontrast i o marzenie... Marzenie o najprostszej rzeczy, jaką jest koc, bo czasami jest nam tak trudno dostrzec to co mamy, a inni przecież mają gorzej, o wiele gorzej, a potrafią cieszyć się z najmniejszej rzeczy.

Sheldoniu: Smutno, smutno, ale może kiedyś trafi się coś wesołego. :) Cieszę się, że się Tobie podoba.

 15 czerwca 2012 roku, godz. 20:31

Spieszmy się...

"Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna"

Leżała na stercie poduszek, ukryta pod pierzyną. Jej drobne ciało zdawało się ginąć pomiędzy ogromnymi poduchami otaczającymi ją z każdej strony, siwe, długie, kręcone włosy niegdyś zawsze spięte starannie w kok, dzisiaj opadały swobodnie na jej chudziutkie ramiona. W oczach zielonych niczym muzowe szmaragdy tańczyły [...]

Ta, co lubi marzyć... ?
 7 kwietnia 2013 roku, godz. 00:58

I dzisiaj czytam sobie to stare opowiadanie...
I podoba mi się tak samo, jak tego dnia, kiedy przeczytałam je po raz pierwszy...

"Ja - na chwilę...
Ona - na zaw­sze..."
Bo zakończenie powinno być najpiękniejsze.
I było...

 8 czerwca 2012 roku, godz. 12:35

Dziękuję, moja ciemna miłości...

Znowu.. Siedzę na podłodze, jak zawsze z wyprostowanymi nogami, trzęsącymi się dłońmi, z chorą satysfakcją wymalowaną na mojej zmęczonej, wyniszczonej twarzy.Z zapadniętymi policzkami i niegdyś dużymi oczami koloru bezchmurnego nieba.Otwieram nieodłączny element mojego życia-kosmetyczkę.Co dziś wybrać? Mmmm, może, może... Hmm, tak by bolało, jak ćwiczę czy może, jak [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 27 czerwca 2012 roku, godz. 18:36

Cieszę się, że się Tobie podoba, Amelio...

ps Masz piękne imię :)

 27 maja 2012 roku, godz. 22:52

Zostań...

Biegnę...Biegnę przed siebie...Mijam smutne twarze jego rodziców.Zmęczone, pełne żalu i goryczy.A ja biegnę, wpadam do jego przytulnego mieszkania,tego wygodnego, przesiąkniętego wspomnieniami, marzeniami snutymi pod osłoną nocy, pocałunkami przerywanymi słowami, litanią zakochanych...Wbiegam do jego pokoju, otwieram szafę i przytulam się do każdej rzeczy, każdej pojedynczej rzeczy po kolei.Upadam.Wiję się po podłodze.Krzyczę.Szlocham.Rozrywam moje serce, kawałek po kawałku...Umieram z każdą sekundą, znowu, i znowu...Wyję z bólu i wrzeszczę.Wrzeszczę, płacząc...Uderzam pięściami w podłogę, w meble, na przemian wąchając jego rzeczy, wpuszczając w moje nozdrza jego zapach.Nie czuję krwi sączącej się ze skroni...Jego mama pochylająca się nad moją głową, moje usta układające się w jego imię.Nie czuję... Nie czuję.. Kocham...Kocham...Ja kocham...

CzerwonaJakKrew

Autor

Mała... Stanowczo zbyt mała na ten świat...

Konto utworzone 5 kwietnia 2012 roku
1 konto
1 konto
No_One_
12 tekstów
 23 kwietnia 2013 roku
1 konto
1 konto
LiaMort
1814 tekstów
 5 czerwca 2012 roku

Zeszyty

Ulubione...

najlepsze najlepszych...

Zbyt dobre...

Czyli za dobre, by nie przeczytać, za dobre, by się nie zatrzymać… Zbyt dobre… Zdecydowanie...

przedwczoraj, godz. 21:21

Naja wypowiedział(a) się w wątku Milczenie..., którego autorem jest CzerwonaJakKrew

2019-10-12, godz. 16:49

EvulkaW wypowiedział(a) się w wątku Milczenie..., którego autorem jest CzerwonaJakKrew

2019-08-28, godz. 17:04

wojtekp wypowiedział(a) się w wątku Milczenie..., którego autorem jest CzerwonaJakKrew

2019-08-28, godz. 16:55

wojtekp wypowiedział(a) się w wątku Milczenie..., którego autorem jest CzerwonaJakKrew

2017-07-09, godz. 18:34

fyrfle skomentował(a) tekst Ten rękaw powiewający [...] autorstwa CzerwonaJakKrew

2017-03-11, godz. 22:51

Smurf007 skomentował(a) tekst moja wielka Miłość [...] autorstwa CzerwonaJakKrew

2016-12-20, godz. 1:16

2016-12-10, godz. 19:52

2016-05-27, godz. 0:46

CzerwonaJakKrew skomentował(a) tekst "kiedyś słowem [...] swojego autorstwa

2016-04-13, godz. 18:12

silvershadow skomentował(a) tekst "kiedyś słowem [...] autorstwa CzerwonaJakKrew