30 maja 2019 roku, godz. 23:46

Historia pewnej zwrotki

Weź się w garść, podnieś głowę i przestan płakać jak baba
Nasze marzenia i sny, na ten bank robię napad
Otrzyj łzy, już po wszystkim, już nigdy nie bedziesz sama
Jesteś w mojej głowie, byłaś tam od zawsze, Ukochana

Uwolnię Cię to klatka, a ona ogranicza
Powtórzę - to pułapka ! Twój mąż to ja, witam
Chętnie przy Tobie usiądę i niech to będzie nasz zwyczaj
I niech trwa niepowtarzalnie do końca naszego życia

Codzień jesteś inna, choć taka sama zawsze i czuję ogromną dumę, zawsze, gdy na Ciebie patrzę
I choć nie masz mojej liczby, masz zaledwie 16
Przecież wiek się nie liczy, tu nie ma żadnych barier

Może czasem jestem podły i podpalam wszystkie mosty
To przy Tobie nie rozłącznie, od wiosny do wiosny
Mógłbym non stop Cię rozpieszczać, dopieszczać słowem prostym
Zawsze blisko mego serca, historia pewnej zwrotki.

 16 lutego 2017 roku, godz. 9:41  1,9°C

Bruno.

Widzę tyle znanych twarzy, dobrze, że tu zostajecie
Wszystkie marne poeciny, liche wypociny chwalą
Żadna amber w ogniu nie wypowie się dziś z sensem
Siedzę, podziwiam klęskę, wyśmiewam małość

Będą patrzeć i patrzeć i nie oderwą wzroku
Od tych głów pomiażdżonych, od tych serc zakrwawionych
Oto kroczy przed wami mroczna postać, krok po kroku
Czarny Pan? Zwał jak zwał - zawał, żywot skończony

Na nic wasze ucieczki, prywatne wycieczki chamy
Kiedy w prawdzie z tego nic, nic nie robię sobie z tego
Miałem przestać, nie przestanę dopóki ciężkie organy
Nie zagrają w mej ostatniej drodze czegoś żałobnego

On znowu prowokuje, ja mu nie dam satysfakcji
Nie dam mojej nienawiści i niechęci także
Mimo, iż uśmiecha się cynicznie i w oczy patrzy
Gdy wyrywa znów serce, depcze je, miażdży.

 15 lutego 2017 roku, godz. 10:19  6,3°C

Kolejny Sen.

I odwiedzać was będę, choć dawno mnie nie było
Bardzo długi sen, w którym marzenia nie giną
Tam nie ważny jest wiek, nikt nie zna słowa litość
A postaci w morzu łez? Śmiało może zabrać Licho

To świat jak prawdziwy, śmiało możesz go dotknąć
Wszystkie cuda i dziwy stają się rzeczywistością
Choć wydaje się na niby, każda droga, drogą prostą
W nim veni vidi vici jest codziennością

Ty śnisz o tym świecie, ja żyję w nim, walczę
O każdy nowy dzień, by praca dała owoce
Dwa lata nie pisałem, zamknięty niczym w klatce
Wolny jak ptak na scenę do Was wychodzę.

Papużka unaware
 15 lutego 2017 roku, godz. 10:26

Witamy po tak długim rozstaniu... :) pisz, pisz, a my będziemy czytać.

 24 lutego 2015 roku, godz. 11:12  6,3°C

Literaci i literatki.

Równouprawnienia, parytety - nowoczesny wiersz
Twarde, żelazne kobiety, niezależne i samotne
Syntetyczne uczucia, miłość, syntetyczny seks
Harde suki, feministki, prowokacja to ich cel

Psycholoszki? Takie słowo nie istnieje
Ministry, doktorki, chcą zmieniać polski słownik
Każdy wie, iż do literatki wódkę się leje
A jak masz z tym problem, udaj się do psycholoszki

Błędne koło, ślepa pogoń w ślepą drogę..ukochane..
W większym stopniu wasze życie jest jak film Seksmisja
Sztuczny penis da Ci rozkosz i tak samotna nad ranem
Feministki dajcie spokój, potrzebny wam mężczyzna.

mechaa mechaa
 24 lutego 2015 roku, godz. 11:30

Zgadzam się, potrzebny im mężczyzna. Pokusilabym się nawet o stwierdzenie, że nie jeden , tak dla równowagi :)

 8 grudnia 2014 roku, godz. 19:46  1,9°C

Prawie Każdy.

Dziwny, bo robi z głową, co dyktuje serce
Nie segreguje, dobro, zło bo to już za nim
Ale na uwadze ma spracowane, szorstkie ręce
Wartość swoją zna i już nie jest dawno słaby

Cicha woda, mała kropla, która wolno drąży skałę
Nic na siłę, wszystko, wolniej, jeszcze wolniej, acz do celu
Nie przesadzisz starych drzew, tych wrośniętych na stałe
Chcąc najlepiej dla najbliższych, głosem do środka się kieruj

Nie hołduje hucznym balom, odizolowany w świat swój
Inny niż ta cała banda chuja modnych, żeńskich mężczyzn
Życie wrażeń pełne, nie wyrzeknę się zatem skandalu
Byle pełną piersią, nikt mnie przecież nie wyręczy.

 14 maja 2014 roku, godz. 19:57  3,0°C

Podległość.

Nie znoś mnie, nie popieraj, neguj, pluj w twarz mi
Popchnij mnie w przód, kolejnym komplementem
Z ust potomka przygłupów, to właściwie zaszczyt
Dla mnie, sprawić Ci długie przemyślenie

I tak z każdym słowem, bardziej zachodzisz w głowę
Za mądrze powiedziane, po prostu nie rozumiesz
Albo Cie zamurowało, albo masz katatonię
I zwymyślasz mi znów, powiesz, że to jest głupie

Podległość - życie jakie sobą prezentujesz
Dni zlane w jedną, ciągłą, szarą sztafetę
Goń przed siebie, goń się jak nie czujesz
Gdy wszyscy wokół plują tylko na Ciebie.

 9 maja 2014 roku, godz. 19:56  1,9°C

Prawda.

Określeń jest multum, na takiego jak ja chama
In vino veritas, bo świadomie nie dasz rady
Żeby powiedzieć tą prawdę, patrząc w oczy i nie uciec
Jesteś słaby, bardzo mały i ze strachu blady

Znowu Ci nie wyszło, anonimowa postać
Niestosownych słów na tony nie ważysz nigdy
Ikry brak a na mój widok nie wiesz gdzie się schować
Bo wyglądam niczym ten, co nielubi nie robić krzywdy

Przekłamane słowa płynące z grymaśnych ust
Karły zawsze będą gryzły, małe zazdrosne dziewczynki
Mały a więc niewidoczny trzeba zrobić mały szum
Hołota jak ogień w wodzie, gasną. Już po wszystkim.

Bruno Bartłomiej Przemysław Leon
 9 maja 2014 roku, godz. 21:52

Prawda.

 4 maja 2014 roku, godz. 13:34  14,4°C

Odwagi.

Nie umieraj, oni niech mówią, co chcą
Podejmij rękawicę, nie bój się strachu
Bariery to wyobraźnia, to w nich czai się zło
Nie pod łóżkiem w ciemnym korytarzu, czy za szafą

I choć bywa trudno, to brnij przed siebie
W przód, prosto, nie oglądając się
Za plecami wspomnień setki, przeszłości pięknej
I smutnej za razem, pełnej łez

Nic tak nie dodaje skrzydeł, jak radość bliskich
Nie złote monety, bo te bardzo ulotne
Masz honor? Szacunek? Dziel się tym wszystkim
I zawsze podaj rękę temu, który się potknie.

 8 lutego 2014 roku, godz. 11:33  4,1°C

Ten ma szczęście, kto ze szpitala wrócił do domu.

Munir Bartłomiej
 23 marca 2014 roku, godz. 5:55

Tak sobie przeglądałem cytaty bez logowania sie. i znowu wpadłem na te same osoby.. miło, że jeszcze piszecie tutaj :) pozdrawiam !

 21 grudnia 2013 roku, godz. 20:32  6,4°C

Smutne Święta.

Przerywany sen - który to już raz tej nocy?
Przesilenie zimy, mróz za oknem, już świta
Łzy na policzkach, co to są zimne jak sople
Tak samotnie spędza święta erudyta

Samotnie, gdyż nikt nie rozumie, czy na odwrót
Zbuntowany świat, czy na świat postawa buntu
Nie dowie się tego, cały czas w swym ciasnym domku
Nigdy nie poczuwszy pod stopami gruntu

Nikt nigdy nie widział, każdy słyszał, to wszystko
Żywa legenda, coroczna i ta sama
Taką nie jeden ma smutną przyszłość
I siedzi sam w kącie, twarz zapłakana.

 17 listopada 2013 roku, godz. 20:57  2,0°C

Na Zmiany Czas.

Nadszedł czas zmian, czas wielkich przemian życiowych
Piękna twarz, piękny umysł, który cichutko się modli
O przypomnienie jakichkolwiek faktów sobie
I choć ciemna studnia, echo milczy, nie piśnie ni słowem

Zmieniasz tak cele, przyjaciół, rodziny
Mając pretensje, iż nie jest nic po myśli
I tak dzieje się, nagle stajesz się siwy
Mniej sił a skóra na twarzy nieodwracalnie się krzywi

Nie odwlekaj, nie zostawiaj, na zmiany nadszedł czas
Ino raz żyjesz, raz i nie przeżyj życia sam
Nie zegarki na zmianę, co czasu synonimem
Istniej i działaj, rób to, póki żyjesz.

 5 listopada 2013 roku, godz. 20:26  1,9°C

Paradoksem prawdy, jest istnienie kłamstwa.

 17 października 2013 roku, godz. 22:41  2,6°C

W Drodze Po Swoje.

W drodze po swoje patrz w przód i nigdy wstecz
Stąpając po drodze mokrej od ludzkich łez
Bez to, co Twoje, bo nikt nie da Tobie tego i
Ile ludzi, tyle historii i wiem, że to wiesz

Ale to paranoja burzy plan doskonały niemalże
Czas ucieka, świat pędzi i raczej nigdy nie stanie
Multum szaleństw, wariackie życie bez żadnych barier
Oddajesz wszystko za chwile, tak na prawdę nie nie warte

Bycie w centrum uwagi zostaw chłopcom w lakierkach
Mężczyznę poznasz po tym, jak kończy, pamiętaj
Nie z grzywką na oczach poprawianą do lusterka
Twarda garda i nawet ze łzami do przodu brnę brat.

 3 października 2013 roku, godz. 19:51  6,3°C

Cześć.

Mogą być pewni swego zdania, zawistni, wspaniali, wielcy
Maleńkie istoty, wielkości swoich prąci
Wyjałowieni z uczuć, nie czujący, że w plecy
Wbiłem dwoma rękoma sto tysięcy ostrych noży

Sporadycznie lecz z klasą, tasując dłońmi tarot
Wygrywając gitarą dźwięki hipnotyzujące
Zero odzewu od dziś na Twe głuche halo
Rozbryzgany mózg siekierą, ot krwawy autoportret

Kamasutra, masakra, zbrodnie niedoszłych matek
Rytualne mordowanie, penetracje maczetą
Mastektomia tu i teraz, bez znieczulenia - zatem
Uspokój nerwy, to początek dopiero.

 19 września 2013 roku, godz. 10:23  8,8°C

Mrok.

Mrok nie tylko na ulicach, bo w każdym tkwi morderca
Nieznośne alter ego, co do złego zachęca
Ciemna strona człowieka, co bez jednego mrugnięcia
Wbija zimną stal w szyję, co gorsza to podnieca

Wypaczona wyobraźnia sterowana czymś
Co nazywasz podświadomością, żaden mit
Żaden wstyd, przyznać się do tego, że kochasz, gdy łzy
Zalewają wroga twarz, bezsilnego jak nikt

Niewolnicze kraty zła, które wdarło się do głowy
Jesteś sam na sam z tym, pozostawiony
Zniknęły jak zamordowane, wszystkie bliskie ci osoby
A kłębiące się myśli w głowie, ważą grube tony

Niczym zmasowany atak, bo tak właśnie działa mrok
Zaślepia cię na amen i propaguje zło
Lepiej pomyśl zanim zrobisz w ciemną stronę krok
Warto się zastanowić, teraz otrzyj z czoła pot.

Bruno

Autor

"...Poznaj mnie po wierszach, wersach, usiądź, czytaj."

Konto utworzone  25 lipca 2010 roku

2019-05-30, godz. 23:46

Bruno dodał(a) nowy tekst Weź się w garść, [...]

2017-02-15, godz. 10:26

Papużka skomentował(a) tekst I odwiedzać was będę, [...] autorstwa Bruno

2015-02-24, godz. 11:30

mechaa skomentował(a) tekst Równouprawnienia, [...] autorstwa Bruno

2015-02-24, godz. 11:12

Bruno dodał(a) nowy tekst Równouprawnienia, [...]

2014-12-08, godz. 19:46

Bruno dodał(a) nowy tekst Dziwny, bo robi z [...]

2014-05-14, godz. 19:57

Bruno dodał(a) nowy tekst Nie znoś mnie, nie [...]

2014-05-09, godz. 21:52

Bruno skomentował(a) tekst Określeń jest multum, [...] swojego autorstwa

2014-05-09, godz. 19:56

2014-05-04, godz. 13:34

Bruno dodał(a) nowy tekst Nie umieraj, oni niech [...]

2014-03-23, godz. 5:55

Munir skomentował(a) tekst Ten ma szczęście, kto [...] autorstwa Bruno