19 grudnia 2017 roku, godz. 12:14

Mgławice

jest we mnie miejsce
na ból
do umierania podobny

i na skrzydła z ramion ujęte
które czas pozostawił raną

lecz póki pod skórą dusza szeleści
słońca chcę szukać
w kałużach

a choćby była przede mną
jak głąb lasu
- noc

jeszcze oczy me olśniewa
niebo
które nigdy nie wyparło się gwiazd

I.Anna Iwona
 21 grudnia 2017 roku, godz. 15:14

Dziś kiedy czytam ten wiersz, coś mnie porusza tak mocno...
" a choćby była prze­de mną
jak głąb lasu
- noc

jeszcze oczy me olśniewa
niebo
które nig­dy nie wy­parło się gwiazd "

ten fragment jak najcichszy szept odmienia chwile
Dziękuje za Twoje wiersze

 14 grudnia 2017 roku, godz. 8:43

Rzeczy mistyczność

oto człowiek
pół bóg
pół anioł

obleczony w ciało
obleczony w całun

trzech króli [...]

Smurf007 Tomek
 8 stycznia 2018 roku, godz. 22:36

Witam, dzięki za miłe słowa Adnachilelu :)
nie ważne co się zradza, a to, co znajduje ujście.. potrafisz docierać do ludzi, fakt :)

P.s.
nigdzie się nie wybieram, przecież gorzej może być wszędzie, więc po co cokolwiek zmieniać? :))

 12 grudnia 2017 roku, godz. 8:21

Gwiazdozbiory okien dalekich

jest gdzieś wschód słońca
którego nie zobaczę
i deszcz zawieszony na tęczy

zapach chleba
siana

ramiona katedralnych wież
które obsiadły anioły

lecz za wcześnie o wieczność
ukrzyżowany Bóg
ludzką duszę w skrzydła stroi

bo ci dla których bliższe jest
światło gwiazd

do nas nie wracają

Adnachiel Adnachiel
 21 grudnia 2017 roku, godz. 14:12

Pozwolę sobie porzucić wszelką courtoisie i odpiszę zgodnie z kolejnością :)

Arturo, wierzę, że czekają.
Na drugim brzegu, na krańcu świata gdzie próg nieba.
To my umieramy, a oni żyją.
Dziękuję za chwilę refleksji i dobre słowo.
Wiedziałem, że można liczyć na Twoją przenikliwą naturę :)

Iwonko, jak mawiał Gandalf - my decydujemy jedynie o tym, jak wykorzystać dany nam czas.
A ja lubię nocą czytać z gwiazd :))
I nawet się zrymowało :P
Dziękuję, że jesteś.

Kochana Malusiu, zdecydowanie zbyt pobłażliwie traktujesz Adnachiela :))
Ale dziękuję Ci za wszystko i serdecznie odwzajemniam :)

Dobrego dnia, Wszystkim! :)

 7 grudnia 2017 roku, godz. 14:56

Retorycznie

Ileż większy staje się ocean
gdy upada do niego jedna łza?

Czy oczy są wówczas lżejsze
o blask?

I.Anna Iwona
 13 grudnia 2017 roku, godz. 11:54

:) dziękuje

 6 grudnia 2017 roku, godz. 9:19

O niebo dalej

zostały mi po was krajobrazy snów
i śmiałość marzeń
by za lotem komet mknąć

w parkowej alei
śniegiem przykryty ślad

kapliczki frasobliwe
gwiazdy - perły światła
planety
zorze

i nikt wierzyć nam nie zabronił
że w poduszkach naszych
jest pierze z aniołów

Adnachiel Adnachiel
 21 grudnia 2017 roku, godz. 14:02

Po prostu narobiłeś sobie zaległości :))
Ale to już jest do wybaczenia :)
Dziękuję pięknie i serdecznie pozdrawiam w ten przedświąteczny czas :)

 27 listopada 2017 roku, godz. 8:34

Dalekość

przyjacielu mój daleki
czemu cię nie ma w tej chwili
gdy nadsekwański most
w mgłach się odmienia

katedralny zabrzmiał ton
dzwonów aniołpańskich

i każdy dźwięk poczułem w sobie
jakby krwią był
lub pulsem

lecz słucham już tylko tej ciszy
jaka jest po tobie
bo któż o tych których nie ma
powie - są

Adnachiel Adnachiel
 4 grudnia 2017 roku, godz. 13:20

Bardzo Wam dziękuję, że nadal jesteście tu ze mną, że czytacie moje opowieści i zostawiacie swoje ślady na drodze, którą idę.
Kiedyś nie musiałem pamiętać, a dziś to jedyne co mogę...
Cenniejszego nic nie mam.

Posyłam pozdrowienia :)

 23 listopada 2017 roku, godz. 8:23

Lady Blue

były w moich wierszach słowa
pożegnania
miłości
nadziei

były w nich cienie skrzydeł
i melodie
które nuciły anioły

błękit chciałem opisać
kolorem nieba

tęcze
kwiecistością łąk

pisałem je
jak zawsze
i jak wszystko

dla Ciebie

kati75 Kati
 28 listopada 2017 roku, godz. 14:26

Spożnione ale szczere spełnienia marzeń Adnachielu;)

 22 listopada 2017 roku, godz. 8:28

Montmartre

nie namaluje słowem tych słońc
które na gotyckich dachach
zalśniły blaskiem swojego zachodu

świeca na fortepianie
- prawie modlitwa

za oknem Paryż
dalekość
mgła

a nad wszystko co święte
zewsząd czuje przy sobie
aniołów lot

bo niebo wieczornych nabożeństw
pełne chmur i skrzydeł

Adnachiel Adnachiel
 8 grudnia 2017 roku, godz. 11:27

A mówią o kobietach, że nigdy nie wie, oj nie wie się :P

 16 listopada 2017 roku, godz. 8:39

Nietutejszy

minęły już te dni
które wcielone we mnie
skrzydłami zaszumiały mi w duszy

i nuty pozytywek
wygłuszył czas

wiecznie żywi
w świecie bez cmentarzy
- nie wracajcie do wspomnień
kształtem ciał

na zawsze pamiętam
długi spacer na pożegnanie Paryża

gdy księżyc się spóźniał
a nad miastem już noc

szkatuła gwiazd

Adnachiel Adnachiel
 17 listopada 2017 roku, godz. 12:42

Kati, zachwyt w oczach Czytającego - bezcenne.
Jestem wdzięczny, że moja prozaiczna twórczość spotyka się z Twoją aprobatą.
Merci beaucoup :)

Iwonka, nazbyt mnie rozpieszczasz i nieco rumienisz.
A rosłemu chłopu to nie przystoi :)

Arturo, dziękuję Ci za słowa uznania, które zawsze nadają moim tekstom większy sens i znaczenie.

Miłego dnia dla Was :)

 10 listopada 2017 roku, godz. 10:14

Most

z dala od twojego progu
jest obcy kraj
gdzie wiatr struny skrzypiec stroi

w ogrodach słychać kroki
bosych stóp
- tak lotne
że ledwo dotykają traw

i nie wstyd wyznać
że serce się wzrusza
do gwiazd
do słońc

do natchnień
które duszę wypełniają aniołem

a tam gdzie most
próżno na ciebie czekam

lecz wiecznie

Adnachiel Adnachiel
 16 listopada 2017 roku, godz. 14:08

Ależ oczywiście, że zapewne pozytywny wydźwięk, lecz ja jakoś nie dosłyszałem :))

 8 listopada 2017 roku, godz. 12:48

Plejady

za filarami kościołów
cherubini na skrzydłach swych dźwigają
bluźnierstwo świata:
Boga nie ma!

i do żadnego z ludzi
oni nie podobni

a choć trzepot białych piór
iskier nie wznosi
dla ognisk
w nas zachodzących słońc

ja z serca wołam
- nie boje się umierać!

bo zgasnąć
jest przeznaczeniem gwiazd

Adnachiel Adnachiel
 10 listopada 2017 roku, godz. 11:10

Bon­jour M! :)
Cie­szy mnie to, że zdołałem na­pi­sać wier­sz, będący od­po­wiedzą na py­ta­nie, nad którym od wieków zas­ta­na­wiali się mędrcy, fi­lo­zo­fo­wie, pa­pieże oraz królo­wie świata :)
A choć uczy­niłem to zu­pełnie nie­chcący, w kwes­tii mo­jej ewen­tual­nej ko­ro­nac­ji - zgadzam się :D
Dysponuję odpowiednim doświadczeniem! :)
W ostateczności pre­zy­den­tu­ra Ko­lum­bii mogłaby mi na ja­kiś czas wys­tar­czyć :))
Bo papiestwo... nie, raczej nie. Przynajmniej póki żonatych nie biorą :)
Tak so­bie trochę żar­tuję przy po­ran­nej ka­wie nr 2, po­nieważ Two­je spot­ka­nie wy­wołało burzę en­dor­fin w moich, jak­by nie było - błękit­nych, żyłach :)
Dziękuję za Ba­tik.
I że jes­teś.

Mi­rek, wiedz, iż Two­je uz­na­nie ce­nie so­bie od daw­na, bar­dzo Ci dziękuję.

Poz­dro­wienia dla Was :)

 1 listopada 2017 roku, godz. 9:01

Godzina duchów II

krzyż się pochylił nad grobem
bo śmierć
- czarny anioł okryty żałobą

skrzydła przykrawa do miary

i wcieleniem mgieł
nieruchomo na mogiłach osiada

jeszcze gwarno
chmura duchów-cieni
w świat patrząc zagrobowy

smutek pożegnań trwoni

bo tylko zapomnieniem krzywd
dusza trupolica ulatuje precz od ziemi

Adnachiel Adnachiel
 10 listopada 2017 roku, godz. 10:43

Nigdy nie podobały mi się europejskie nekropolie.
Mówi się, że śmierć dla każdego jednaka. A jednak, i tę kwestię człowiek poddaje w wątpliwość traktując ją swoją własną interpretacją.
Nie zapominajmy o [mojej ulubionej] Mickiewiczowej prawdzie Dziadów, kto nie dotkną ziemi ni razu, ten nigdy nie będzie w niebie.
Dziękuję za Twoje wyróżnienie, Lady Blue, to mi wystarczy :)
Miło się czeka, gdy wracasz.

 31 października 2017 roku, godz. 21:55

Bycie szczęśliwym człowiekiem nie polega tylko na otwarciu jednych drzwi, lecz na zamknięciu wszystkich pozostałych.

Adnachiel Adnachiel
 10 listopada 2017 roku, godz. 10:33

Oui! :)
Furtki rządzą się innymi prawami. U mnie na ten przykład, w ogóle się nie da zamknąć, bo... jeszcze nie naprawiłem zawiasów :))
Nie żeby specjalnie :P

Dziękuję i pozdrawiam :)

 30 października 2017 roku, godz. 8:04

Upiory światła

kiedyś chcieliśmy wichrem rozpinać
sztandary skrzydeł

lecz niebo
wysoko jest wzniesione
jakby świat chwilą był
straconą

a zmarłych bóg - śmierć
prawo nam dał
do łez

bo święte jest to
co musi umierać

i już tak od wieków
płyniemy
po wiecznych wodach
Hadesowych rzek

Adnachiel Adnachiel
 10 listopada 2017 roku, godz. 11:02

Jeszcze nig­dy nie widziałem smut­ne­go anioła, który byłby piękny choć trochę.
Dla­tego gdy spo­tykam ja­kiegoś nielo­ta, zwyk­le nie tracę cza­su, by uczyć go chodzić, od ra­zu uczę jak tańczyć :))
Trochę jak w tym wier­szu - śmierć nas uczy śnić, żeśmy kiedyś żyli.
Dziękuję za każde słowo.
Uśmiech dla Ciebie :)

 26 października 2017 roku, godz. 9:03

Z gwiazd źrenice

witraże są jak tęcze u okien
jak wcielenie światła
które uchwyciło się wichrów
spadających komet

by je śmierć
grobem nie przywarła

serce niczym słońce
wplecione w pajęczyn sieci
które wiatr kołysze
zadrgało dawnym biciem

aniele
- milcz!

szumem skrzydeł
zabijasz ciszę

yestem yestem
 31 października 2017 roku, godz. 16:53

Twoje słowa przypomniały mi ten widok. Dzień był słoneczny, w ogóle trafiłem na gorące dni i wpadające światło też na mnie zrobiło wrażenie. :)
Miłego dnia. :))

Adnachiel

Autor

Muszę zdobyć się na wysiłek, by iść dalej krokiem spokojnym, który nie zgadza się teraz z rytmem mego serca.

------------------------------------------------------------
Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora [Adnachiel] jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone 5 lutego 2010 roku

Zeszyty

De vous...

de moi, de nous.

Najlepsze

z najlepszych

Posłuchaj

jak pięknie brzmi.

Pourquoi cette mélodie

met mon cœur dans l'embarras?

Quand je parlerais

les langues des hommes et des anges

Szept

najcichszy

Valeur

à retenir.

dzisiaj, godz. 23:15

Adnachiel wskazał(a) tekst Na nic modlitwy do [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Seneka 18

wczoraj, godz. 19:54

Adnachiel wskazał(a) tekst Czasem najtrudniej [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

2 dni temu, godz. 22:14

Adnachiel skomentował(a) tekst ileż trzeba przejść [...] autorstwa truman

2 dni temu, godz. 21:17

Adnachiel skomentował(a) tekst ileż trzeba przejść [...] autorstwa truman

2 dni temu, godz. 21:04

Adnachiel skomentował(a) tekst codziennie [...] autorstwa yestem

2 dni temu, godz. 20:54

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst W deszczowe nocne [...] autorstwa Malusia_035

2 dni temu, godz. 20:53

Adnachiel skomentował(a) tekst Zwalniam... się z [...] autorstwa Radziem

2 dni temu, godz. 20:51

Adnachiel skomentował(a) tekst codziennie [...] autorstwa yestem

2 dni temu, godz. 20:50

Adnachiel skomentował(a) tekst ileż trzeba przejść [...] autorstwa truman

2 dni temu, godz. 20:42

Adnachiel skomentował(a) tekst w krzyżów usłych [...] swojego autorstwa