20 września 2017 roku, godz. 12:17 5,3°C
eyesOFsoul Kaś(ka)
 21 września 2017 roku, godz. 22:11

Kiedyś wydawało mi się, że będę szczęśliwa spełniając określone cele. Kiedy już się osiągnęło te cele, okazuje się, że szczęście nie leżało u szczytu góry (lub mety), a w tej "drodze" ku tym celą.
Albo w ogóle się tego szczęścia nie doświadczyło, bo... Właśnie, bo co? Bo nie wie się czym jest szczęście?

Droga była przenośnią. Chodziło mi bardziej o pokazanie, że szczęście dla każdego jest inne. Dla mnie szczęściem będzie chwila spokoju, na balkonie, na hamaku, z muzyką i papierosem, a dla Ciebie... To będzie coś zupełnie odmiennego. Możemy się przecież cieszyć "z różnych" rzeczy. Baaa, a nawet powinniśmy się cieszyć z różnych rzeczy.

 5 września 2017 roku, godz. 17:02 8,4°C
piórem2 magdalena
 21 września 2017 roku, godz. 00:11

już nie pamietam ale ok

a posteriori

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko a posteriori postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  3 września 2017 roku