giulietka M.
 14 lutego 2017 roku, godz. 10:20

Arczi, nie kwestionuję wiary w siebie, ale wiary w siebie jedynego już tak:)
A niebo jest pełne ludzi, bo jest w ludziach, także tych, którzy wierzą w swoje słabości, zdają sobie z nich sprawę, by móc je pokonać i wspinać się wyżej.
I choć jak zwykle będę polemizować, zapewniam Cię, że bardzo ciekawa i zajmująca jest dla mnie Twoja myśl:)

Clyde Mikołaj
 14 lutego 2017 roku, godz. 2:34

Brak religii wymaga wielkiej wiary. Wiary w samego siebie ;)
Ładnie, pozdrawiam :D

yestem yestem
 13 lutego 2017 roku, godz. 17:44

Dziękuję.
Miłego dnia. :))

MyArczi Artur
 13 lutego 2017 roku, godz. 17:09

Bardzo podoba mi się krótka puenta Twojej wypowiedzi, ta o piekle. Również pozdrawiam. :)

yestem yestem
 13 lutego 2017 roku, godz. 17:07

Tak, potrzebna jest elementarna wiara w siebie. Bez niej każde niebo staje się piekłem.
Pozdrawiam. :)

MyArczi Artur
 13 lutego 2017 roku, godz. 16:05

Niebo jest dopełnieniem dla tych, którzy nie mogą przezwyciężyć strachu przed pustką; wszak był bardzo długi okres w dziejach ludzkości, kiedy nie było mnie, Ciebie, naszych znajomych, bliskich, rodziców. Świat się kręcił, wszystko szło do przodu. Pozostawiamy po sobie miejsce dla innych i tak jak wspomniałem wcześniej: niebo jest dla tych, którzy go potrzebują. A doczesne życie? Nie jesteś przekonana co do postępu technologicznego, medycznego, społecznego itp.? Bo ja tak. A do rozwoju tego potrzeba wiary w siebie. Choćby dla ratowania życia innych ludzi potrzebna jest najpierw wiara we własne możliwości.

giulietka M.
 13 lutego 2017 roku, godz. 15:33

a kiedy uwierzy w siebie, po co mu niebo?