fyrfle Mirek
 6 lutego 2017 roku, godz. 15:41

Depresja jest przeje bana i może skrócić życie i tyle.

natalia(__ups Natalia
 5 lutego 2017 roku, godz. 13:40

czasami bywają nim Indygo także wrony
które potrafią myśleć logicznie
chowając się nie tylko przed deszczem
ale i przed strzelającymi lawinami bezradności
w czasie trzęsienia ziemi

natalia(__ups Natalia
 4 lutego 2017 roku, godz. 3:27

Kanałem do kanału
i pod skrzydełka
swojskiego obozu
w konsekwencji
ograniczającego prawo do
swobody obywatelskiej
tym samym i do
samostanowienia
do świadomego przeżywania
własnego życia
i znowu nie wzięłam ze sobą raków
jak mi przykro

natalia(__ups Natalia
 4 lutego 2017 roku, godz. 2:59

''metaforyczny zbieg okoliczności '', wyszukane stwierdzenie w mniej wyszukanej tezie ...
Dzień dobry, a mnie spędza sen z powiek , tak jak wtedy , ten sam problem , ograniczenie swobód obywatelskich , przez tą samą personalną odsłonę pantoflarzy , zapalonych wyznawców 8 kanału , stosujących dziką prywatyzację na swobodach obywatelskich od lat kilkudziesięciu , w taki sam sposób i w tym samym miejscu , nieomalże o tej samej porze , choć pod tradycyjnym płaszczykiem zindoktrynowanej poprawnością polityczną na potrzeby danej chwili , personalnej wazelin ki .

MyArczi Artur
 3 lutego 2017 roku, godz. 23:42

Prawda, jak to mawia się o ratownictwie w przypadku lawin: najistotniejsze są pierwsze chwile po lawinie, potem trudno jest szukać choćby cienia szansy. Myślę, że to dobry materiał na metaforyczny zbieg okoliczności.

JohnDoe Blacky
 3 lutego 2017 roku, godz. 23:36

Już po zejściu lawiny zapada największa cisza, ogłuszająca i nieznośna, przez którą nie potrafi się przebić, żaden nawet najżałośniejszy krzyk.

MyArczi Artur
 3 lutego 2017 roku, godz. 23:02

Jeśli to ta pozornie oczywista strona- fakt, nie poczuję.

MyArczi Artur
 3 lutego 2017 roku, godz. 22:59

Chyba coś ze mną nie w porządku w takim razie, bo... nie widzę.

MyArczi Artur
 3 lutego 2017 roku, godz. 22:47

Powiedziałbym- lawinę krzyku.

natalia(__ups Natalia
 3 lutego 2017 roku, godz. 17:43

Ciekawe porównanie , jeszcze nie słyszałam aby na depresji występowały wulkany ale to pewnie przez tą podstawę programową , w której trzeba było nie jednemu z Zeusów , jak mniemam , tudzież innym pedagogom z układu , dodatkowe godzinki dołożyć , w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych .