20 maja 2012 roku, godz. 16:21

Tego dnia, kiedy się dowiedzieliśmy, że nasz Tazio rzucił się ze skały... byliśmy zdruzgotani. Nie może pan sobie wyobrazić tego bólu, który pogrąża w nicości dwadzieścia lat trosk, obaw i miłości... Po co? Dlaczego? [...] Po nic. Ale jest coś gorszego. Rozpacz przechodzi w poczucie winy. Co takiego zrobiliśmy? Czego nie zrobiliśmy? Jak spojrzeć w lustro, skoro widać w nim rodziców dziecka, które popełniło samobójstwo?

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]