... ostatnio zbierałem różne [...] – Irracja – zeszyty

W obecnej chwili w 0 zeszytach znaleźliśmy poniższy tekst, którego autorem jest Irracja.

Krzyże i kapliczki, czyli... pięć dni z lasu...

... os­tatnio zbierałem różne frag­menty ar­ty­kułów, na je­den te­mat. Zeb­rałem frag­menty około 25-30 ar­ty­kułów. Jed­nak to opo­wiada­nie/nie opo­wiada­nie pow­stało tyl­ko w opar­ciu o frag­menty 2-3 artykułów...

Piątek, 11. 08. 2017 r.

(*)... Bo­gusław(...) w piątko­wy wieczór był sam, żona po­jechała do córki... W piątek pan Bo­gusław pos­pa­cero­wał po uli­cach (...). Było spo­ro let­ników... Nie było jeszcze grzy­bia­rzy... Grzy­bowe żni­wa miały do­piero na­dejść... Wie­czo­rem pan Bo­gusław usiadł wy­god­nie w fo­telu, wy­pił pi­wo. Poczuł za­pach pob­liskiego la­su...Cisza, spokój, śpiew ptaków. Żyć nie umierać... za kil­ka godzin będzie bił się w po­liczek, by uwierzyć...

(*)...Joan­na (...) wraz z mężem i córką od­poczy­wała w So­pocie... Słońce prażyło, przy­palało... Lam­pka schłodzo­nego pro­sec­co jeszcze bar­dziej pop­ra­wiała hu­mor. Było błogo... na spa­cerze brze­giem morza... nie zwróciła na­wet uwa­gi na słowa męża: "Czuję nad­chodzącą wielką burzę"... kil­kadziesiąt godzin później wy­powie słowa: "Kur**, to niemożli­we"...

(*)... Ka­roli­na (...) obej­rzała ze zna­jomy­mi lot­nicze po­kazy... Lu­bi sport, ba, kocha... Od wielu lat gra w piłkę nożną... Po po­kazach miała jeszcze czas na roz­mowę z przy­jaciółmi. Nie zakłócił spot­ka­nia deszcz... gdy wra­cała sa­mocho­dem do do­mu... po­myślała - może być kłopot. W do­mu pogłas­kała Tash... jest spec­jalnie wyszko­lonym psem ra­tow­niczym... Pop­ra­wiła na wie­sza­ku swój strój ra­tow­ni­ka... Nie wie­działa, że szyb­ko będzie po­bud­ka i... znaj­dzie się po­nad 100 ki­lometrów da­lej... i za­da tam py­tanie: "Gdzie jest Bóg"...

So­bota 12. 08. 2017 r.

(*)... "To był je­den wiel­ki szum"... Lało, błys­kało się jak w dys­ki­tece... Wy­dawało się, że wszys­tko la­ta w po­wiet­rzu, za ok­nem była biel. Wo­da zaczęła się wle­wać do mie­szka­nia... Ra­no poczuł się, jak­by był na pla­nie fil­mu "Dzień po". Cze­goś ta­kiego nie widział... "Uderzyłem się moc­no w twarz, by uwie­rzyć, że to ja,(...) stoję przed ty­siącem połama­nych drzew". To tak, jak­by drze­wa były na woj­nie... są ran­ne i straszą ki­kuta­mi... "Codzien­nie budził mnie śpiew ptaków, a od so­bot­niego po­ran­ka cisza. Ab­so­lut­na. Po­rażająca każde­go z nas"...Żona... rozpłakała się po pow­ro­cie do do­mu... "czu­jesz ten za­pach żywi­cy?"... od­po­wie­działa" "Bo­guś, to jest za­pach umierające­go lasu"...

(*)... Pa­ni Joan­na w so­botę w So­pocie zauważyła śla­dy burzy... In­formac­je o ka­tak­lizmie... w kra­ju przyjęła z niedo­wie­rze­niem... doz­nała wrażenia, że ka­tak­lizm na­wie­dził inną półkulę... po przeglądzie wiado­mości w in­terne­cie poczuła niepokój. Je­den z filmów... po­ruszył całą rodzinę. Do­tarło do niej, że to... w Pol­sce, blis­ko miej­sca, gdzie wy­poczy­wała, są pot­worne zniszcze­nia. Pro­sec­co już nie pop­ra­wiało hu­moru, słońce nie przy­palało... skróciła ur­lop... w wiej­skim skle­pie ku­piła kil­ka to­reb ar­ty­kułów żyw­nościowych, zgrzew­ki wo­dy mi­neral­nej, środ­ki czys­tości. GPS pop­ro­wadził leśny­mi duk­ta­mi... sa­mochód prze­mykał w ty­nelach po­ciętych ba­li i gałązi... żaden film, zdjęcie nie od­da­je ob­ra­zu i ska­li zniszczeń... Mil­cze­li... Bu­dujące jest to co zo­baczyła (...), jeśli chodzi o ludzkie wspar­cie, życzli­wość, po­moc... pro­wiant tak jak jej rodzi­na dos­tar­czało wielu... "chce pan na­pisać to, co widziałam?... to proszę, by ko­nie­cznie pan na­pisał, że to ta praw­dzi­wa So­lidar­ność. Pi­sana dużą literą"...

(*)... Naj­pierw do­ciera SMS, a po­tem dzwo­ni te­lefon... Była 3.30... umyła się, ub­rała, założyła kom­bi­nezon ra­tow­niczy... Przy­pięła Tash smycz i po kil­ku mi­nutach była już w drodze na zbiórkę... Nie chodzi wpraw­dzie do kościoła, ale właśnie wczes­nym so­bot­nim ran­kiem wy­powiadała naj­gorli­wiej jak pot­ra­fiła słowa: "Oj­cze nasz, któryś jest w niebie"... Pro­siła Bo­ga, by nic złego nie stało się żad­ne­mu z har­cerzy..."Księżyco­wy kra­job­raz" był naj­traf­niej­szym ok­reśle­niem te­go, co widziała... Im da­lej w las, tym ok­rutniej­sze wi­doki i sko­jarze­nia. I ta cisza. Złow­ro­ga. Prze­rażająca... "Ja pier­do**, co tu­taj się działo" - tak, nie wstydzi się tych słów. Bluźniła. Trud­no było zap­la­nować nad nad emoc­ja­mi, tyl­ko Tash im­po­nowała spo­kojem... Była pod wrażeniem pro­wadzo­nej ak­cji przez opiekunów obo­zu... Wspa­niale pra­cowała jed­na z ich opieku­nek... Te­go już nie widziała... kil­ka godzin później... roz­beczała się. Pękla... Dzieci... roz­trzęsione, ale kil­ko­ro jak doświad­cze­ni ra­tow­ni­cy udzielało po­mocy in­nym... Jej uwagę zwrócił chłopiec, miał na so­bie tyl­ko pod­koszu­lek i krótkie spo­den­ki... Trząsł się z zimna...

(**)... Sa­morządo­wiec naj­niższe­go szczeb­la wyp­rzedził woj­sko, po­lityków i po­kazał taką siłę... bez po­mocy rządu i woj­ska - zor­ga­nizo­wał ludzi do po­mocy... Ogar­nia coś, co w pier­wszej chwi­li wy­dawało się kom­plet­nie nie do ogar­nięcia... działa na miej­scu, nagłaśnia sy­tuację, ogar­nia in­ternet... było 1500 osób i to on ich wszys­tkich lo­gis­tycznie roz­mieścił... Za­nim służby przy­jechały, mie­szkańcy sa­mi zor­ga­nizo­wali so­bie sztab kry­zyso­wy... To on jest sze­fem te­go pos­po­lite­go rusze­nia... choć po­maga mu bar­dzo wielu ludzi... Nie za bar­dzo przej­mu­je się tym, co wy­myślają po­lity­cy. Działa szyb­ko... gdy zab­rakło pa­liwa, na­tychmiast wysłał maila do Lo­tosu... zadzwo­nił sam pre­zes... można przy­jeżdżać na jedną ze stac­ji w oko­licy. Z Cas­to­ramą załat­wił blachę na dachy... W in­terne­cie poszła ak­cja z nu­merem kon­ta. Odez­wały się zna­ne oso­by... te­go, co ro­bi te­raz, na pew­no nie ro­bi na pokaz...

Nie­dziela i Po­nie­działek - 13-14. 08. 2017 r.

(***)... Dwie poz­ba­wione życia ofiary, kil­kadziesiąt ty­sięcy hek­tarów po­walo­nych drzew, ty­siące do­mos­tw bez prądu, zab­lo­kowa­na rze­ka, dziesiątki ran­nych. Ten straszli­wy bi­lans nie był dla wo­jewo­dy po­mor­skiego (...) wys­tar­czającą przesłanką do alar­mu! Do wez­wa­nia po­mocy... Uz­nał, że nie ma pot­rze­by, by na miej­scu ka­tas­tro­fy po­jawiło się woj­sko, bo woj­sko to "po­ważna rzecz", a nie chłop­cy do za­miata­nia gałęzi i zbiera­nia liści. Tak so­bie ony (...) wyob­rażał miej­sce po ka­tak­lizmie, nie widząc na­wet ko­nie­czności do­kona­nia wiz­ji lo­kal­nej. Twar­dziel... nie będzie fa­tygo­wał sze­fos­twa z War­sza­wy, nie będzie... skam­lał o po­moc... Po­magała mu... posłan­ka (...), która na Twit­terze us­po­kajająco ogłosiła, że nie jest źle: "Widziałam bar­dzo wiele krzyży przyd­rożnych i kap­liczek, wśród og­ro­mu zniszczeń. Drze­wa i słupy ener­ge­tyczne leżały, a krzyże i kap­liczki ocalały"...

Wto­rek 15. 08. 2017 r.

(***)... W gęstych pat­riotycznych i bo­gooj­czyźnianych opa­rach uczci­liśmy... Święto Woj­ska Pol­skiego. Pod­czas de­fila­dy war­szaw­skiej woj­sko stu­kało ob­ca­sami, dy­miło czołga­mi, pyszniło się śmier­cionośny­mi Kra­bami, Lan­gusta­mi i Ro­soma­kami, a z nieba huczało sa­molo­tami. Wszędzie było "słychać miaro­wy, równy krok..." Wprost na­macal­na zdała się pośród tłumu "święta miłość kocha­nej ojczyzny"...

(***)... pra­cy (przy ka­tak­lizmie - do­pisek włas­ny) nie ułat­wiały rządo­we "in­spek­cje", bo (...) za­miast wy­ciągać zwa­lone drze­wa... mu­sieli wy­ciągać z błota za­kopa­ne auto (...)(z mi­nis­trem MON - do­pisek włas­ny). Jak fa­talną ocenę sta­nu rzeczy miał rząd, po­kazują stro­je, w ja­kich pre­mier i mi­nis­ter wyb­ra­li się do zdruz­go­tane­go wichrem la­su. Pa­ni pre­mier w kos­tiumi­ku z broszka­mi, mi­nis­ter w gar­ni­turze, trze­wiczkach i kra­wacie. Oni nie mieli pojęcia, dokąd jadą i co na miej­scu zobaczą...

(**)... gdy... cze­kano na ko­lumnę pre­mier(...), ktoś zam­knął drogę, żeby umożli­wić im prze­jazd..."To była jed­na z dróg, którą mie­szkańcy wy­wozi­li połama­ne drze­wa"... Tak cze­kano trzy godzi­ny... "Sołtys się zde­ner­wo­wał, fuknął na ko­goś i drogę ot­worzy­li, żeby da­lej drew­no wywozili"...

Śro­da 16. 08. 2017 r.

(***)... Po kil­ku do­bach woj­sko się jed­nak po­jawiło, bo ska­la zniszczeń... oka­zała się dosłow­nie wo­jen­na... (jak - do­pisek włas­ny) po wy­buchu śred­niej wiel­kości bom­by ato­mowej. Ale na­wet gdy kil­kudziesięciu żołnie­rzy się po­jawiło, to... nie wy­dano im właści­wych roz­kazów ani nie mieli umiejętności, by wy­korzys­tać po­siada­ny sprzęt...

Post Scriptum

(***)... Do ga­lowe­go mun­du­ru zakłada się ga­lowe sznu­ry, czy­li ak­selban­ty. Noszą je ge­nerałowie, ofi­cero­wie, sze­rego­wi. Noszą je dru­howie z Ochot­niczej Straży Pożar­nej, strażacy eta­towi i har­cerze. W II Rzeczy­pos­po­litej sznur sym­bo­lizo­wał go­towość do wy­pełnienia roz­ka­zu. I ci os­tatni (dru­howie z OSP i har­cerze - do­pisek włas­ny) jak nikt in­ny do­wied­li te­go la­ta, że wiedzą, co ten sym­bol znaczy. Chciałbym, żeby za rok, gdy w Ale­jach Je­rozo­lim­skich znów "roz­legnie się miaro­wy równy krok", w de­filadzie przed pom­ni­kiem Józe­fa Piłsud­skiego wzięli udział strażacy i har­cerze. Zasłużyli na to, by czcić ho­nor mun­du­ru ra­zem z żołnie­rza­mi!... niech po­masze­rują w ga­lowych mun­du­rach ze sznu­rami. Do­piero za ni­mi niech idą panny...



(*) - An­go­ra (27. 08. 2017) - "Gdzie jest Bóg" - To­masz Zimoch;
(**) - na Te­mat (16. 08. 2017) - "Sołtys z Ryt­la wyp­rzedził woj­sko i po­lityków - Ka­tarzy­na Zuchowicz;
(***) - An­go­ra (27. 08. 2017) - "Z życia sfer Pol­skich - Pan­ny, sznu­ry i mun­du­ry" - Hen­ryk Martenka.
(...) - treści pod­le­gające ochro­nie da­nych oso­bowych, i in­nych...

dziennik
zebrał 11 fiszek • 22 sierpnia 2017, 20:44
Partnerzy

Blok

Zamyslenie.pl

Irracja

Użytkownicy
H I J
Aktywność

dzisiaj, 17:31oszi3 do­dał no­wy tek­st Świat jest ma­terial­ny, ale [...]

dzisiaj, 16:41oszi3 do­dał no­wy tek­st Bardziej niż te­go, że [...]

dzisiaj, 15:25.Rodia sko­men­to­wał tek­st padnięty z wrażenia

dzisiaj, 15:22.Rodia sko­men­to­wał tek­st Albo masz fa­ceta, al­bo [...]

dzisiaj, 15:18.Rodia sko­men­to­wał tek­st Nadmiar wie­dzy pot­ra­fi za­bić [...]

dzisiaj, 14:54E.H. sko­men­to­wał tek­st Nadmiar wie­dzy pot­ra­fi za­bić [...]

dzisiaj, 14:23truman do­dał no­wy tek­st pociecha

dzisiaj, 11:49fyrfle sko­men­to­wał tek­st Publikując... pielęgnu­jesz swój ek­shi­bic­jo­nizm.  

dzisiaj, 11:47fyrfle do­dał no­wy tek­st mikroopowiadanie dwieście trzydzies­te piąte