Jeśli wytworze świat, „mój [...] – Spryciu – zeszyty

W obecnej chwili w 1 zeszycie znaleźliśmy poniższy tekst, którego autorem jest Spryciu.

Potencjometr

Jeśli wyt­worze świat, „mój włas­ny świat” w którym będę tyl­ko Ja. Świat z które­go wyk­luczę wszys­tkich tych którzy stają się dla mnie solą w oku. Stanę się w efek­cie tak nierealis­tyczny jak ten „mój świat”. Jeśli za­pomnę o tym jak wielką war­tością jes­tem sam dla siebie, jak bar­dzo po­winienem dbać o to co mnie tworzy. Kiedy spot­kam ko­goś ko­mu będę w sta­nie poświęcić to co ze mnie zos­ta­nie, resztki odo­sob­nione poz­ba­wione życiodaj­nych soków staną się bez­wartościowe dla tej oso­by. Dlacze­go więc, z taką łat­wością uni­kam wy­siłku aby do te­go nie do­puścić? Być może ogar­nia mnie strach wy­pełniający wszys­tkie mo­je kości. Naj­bar­dziej pier­wotny strach ze wszys­tkich zna­nych strachów, dzi­ki i zwierzęcy. Strach przed uczu­ciem bólu. Być może dla­tego przes­trzeń i ludzkie ga­lak­ty­ki fru­wające w tej przes­trze­ni od­da­lają się wykład­niczo od siebie wreszcie tracąc się z oczu. Widzę ten strach w ich oczach bo prze­cież są ta­cy sa­mi i od­czu­wają po­dob­ne, pier­wotne uczu­cia. Z niczym nie da się porównać bez­nadziej­ności tej całej sy­tuac­ji. Jeszcze do niedaw­na słowa płynące z waszych ust były miłe i koiły ser­ce, dzi­siaj są ja­dem naj­su­row­szym ja­ki is­tnieje. Pod przyk­rywką waszej szcze­rości go­towały się uczu­cia tar­ga­ne przez rozsądek i pełny dyp­lo­matycznych roz­wiązań umysł. Nie można ig­rać z ta­kim og­niem jak ludzka naiw­ność w której sidła sa­mi wpad­liście. Widzę jak bez­radnie miota­cie się w smo­le, jak próbu­jecie za­tuszo­wać to co miało dla was ja­kaś war­tość. Jes­teście baj­ko­wym pi­ratem który za­kopu­je skarb na wys­pie aby po niego wrócić. Lecz tra­cicie go z oczu raz na zaw­sze gu­biąc mapę i wszel­kie wspom­nienia z nim związa­ne porzu­cacie na wys­pie gdzie ni­komu nie będą przy­dat­ne. Kon­sekwen­cja jest tym cze­go bra­kuje w waszym działaniu, bo sa­mi przed sobą nie jes­teście w sta­nie przed­sta­wić ar­gu­mentów które us­pra­wied­li­wiłby wasze postępo­wanie. By­liście ty­mi którzy "by­li" z krwi i kości. Te­raz gdy wra­ca mi przed oczy wasz ob­raz jes­teście niczym po­nad to. Mogę na równi us­ta­wić was w sze­regu przechod­niów jak elek­tryczne słupy, sza­rych, zniszczo­nych i osa­mot­nionych w po­lu. I na niewiele wam się zda wasze błagal­ne piele­nie, tonący w stud­ni waszej pus­tki. Te­raz Ja od­kry­wam was na no­wo tak jak las ob­rasta zniszczo­ny pożogą.

opowiadanie • 23 lipca 2013, 18:11

Zeszyt ech
ach 

Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Zamyslenie.pl, Aforyzmy i cy­taty

sprajtka

Użytkownicy
R S T
Aktywność

wczoraj, 23:42Vergil wy­powie­dział się w wątku Skojarzenia

wczoraj, 23:14Naja wy­powie­dział się w wątku Skojarzenia

wczoraj, 22:48Clyde do­dał no­wy tek­st Są ta­kie mo­men­ty między [...]

wczoraj, 22:13MyArczi do­dał no­wy tek­st Miewam dob­re wie­czo­ry. Piję [...]

wczoraj, 21:29chrupcia do­dał no­wy tek­st Do Ciebie

wczoraj, 21:22Vergil wy­powie­dział się w wątku Skojarzenia

wczoraj, 20:49danioł sko­men­to­wał tek­st Tak często poz­wa­lamy, by [...]

wczoraj, 20:44Papużka wy­powie­dział się w wątku Skojarzenia

wczoraj, 20:44piórem2 sko­men­to­wał tek­st Do cenzo­ra

wczoraj, 20:30Vergil wy­powie­dział się w wątku Skojarzenia