16 marca 2018 roku, godz. 10:17  59,1°C

Nielot

dawni
dalecy
wspominam was raz ostatni

bo już prawie jestem człowiek
z blasku księżyca
z komet
meteorów

śmierć się wypasa na grobach
drzewa w mych ogrodach obdarła
z liści i kwiatów

lecz ja serce otwieram
i idę
donikąd dalej

do ciała wiążąc nadziei żagle

bo dusza
to anioł w człowieku

nieskrzydlaty

Adnachiel M.
 4 kwietnia 2018 roku, godz. 16:08

Ależ oczywiście, że jest radość, Madeleine! Nie zaprzeczysz jednak, iż czekałem cierpliwie :)
Chyba się starzeje... :))

Co tam Ci dziś dolega Mirasku?
Mógłbyś jaśniej? :)) Ja nie panimaju szto Ty gawarisz! :D

 13 listopada 2017 roku, godz. 9:37  74,0°C

rękopis

czasami noc trwa zbyt długo
choć dawno wyblakły gwiazdy
chyba że w moich oczach
wyczerpał już los wschody słońca

a może staruszek wiatr
zapomniał otworzyć okiennic

więc kiedy znów zacznę wątpić
połóż mi palec na ustach

nie chcę wiedzieć co jest nam pisane
aż do ostatniej strony

dopóki trwa w nas opowieść
nie wolno mówić o końcach

fyrfle Mirek
 16 listopada 2017 roku, godz. 13:23

Ja wiem czy gniotów, ja Ci zazdroszczę poetyki do końca, braku złośliwości. Więc sam czasem robię podjazdy pod Twoją poezję dość ostre.

 13 października 2017 roku, godz. 15:09  29,1°C

sezon na astry

światła w domu po drugiej stronie ulicy
zawsze są jakby cieplejsze

nawet wrzosy
przekwitają najpiękniej
na przeciwległym balkonie

pytasz mnie
jak to się stało
że ciągle przy tobie jestem

nie mówię nic
przecież życie pisze najlepsze wiersze

chowam się w twoich objęciach
jak niedokończony list

tej zimy znów sobie nie kupię
ciepłych rękawiczek
bo od tamtej jesieni
nigdy nie marzną mi dłonie

mojemu mężowi

giulietka M.
 21 października 2017 roku, godz. 11:02

zapach_bzu... to fakt można mu tylko współczuć, albo zazdrościć, zależy jak na to spojrzeć;)

Art., jak to co, fruwać i straszyć;) Zapraszam częściej;)

 15 lipca 2017 roku, godz. 10:06  33,1°C

akacje

jest taki dziwny ogród
za furtką zapomnienia
to tutaj niebieski bluszcz
oplata wspomnień drzewa

na kwitnących nadziejach
osiadł pudrowy róż
i drobinkami szczęścia
osiada na powiekach

gdy kiedyś zniknę na dłużej
z twoich niebieskich snów
pod jednym z takich drzew
będę na ciebie czekać

giulietka M.
 24 lipca 2017 roku, godz. 15:14

Bardzo Wam dziękuję za komentarze:)
I za to, że jak wracam, nigdy nie jest tu pusto.
Bez was ten ogród byłby bezludny;)

 22 lipca 2017 roku, godz. 10:29  82,6°C

Zaczarowany ogród

po nocach mi się śni
wciąż tylko ta biel skrzydlata
tysiącem piór przystrojona
którą ognie słońca złocą

bo w moim ogrodzie
tańczą anioły
gdy muzyka
z otwartych okien brzmi

a chociaż i w najsłodszej pieśni
jest gorycz milczenia

o wszystkich napotkanych cudach
jak ludzkich oczu dwa słońca
i strumieniu co falą błękitną
przekracza brzegi rzęs

opowiem ci kiedyś
w fortepianowych etiudach

Dla Madeleine, w dniu Jej imienin.

yestem yestem
 25 lipca 2017 roku, godz. 21:29

Madź, nie pamiętasz, że zajrzałaś w środku nocy, rozczochrana, niekompletnie ubrana... tzn. samą chustę na sobie miałaś, a raczej chusteczkę?... :P
Chodziło o element układanki, nie żebym Ci dokuczał z racji Twojego stanu. ;)
A tak w ogóle, to... lubię gorące klimaty. :D
Nie ukradłem Twojej chusteczki, ale nie byłem w stanie jej uratować przed wielbicielami...
Dałem Ci własną, lecz kiedy zarzucałaś ją na głowę Adnachielowi, to strącił ją z obrzydzeniem... nie chciał
być mój do końca i jeden dzień dłużej. :D
Nie mam Mu tego za złe, rozumiem, wiem, że te spacery po Paryżu ze smokiem pod rękę, to była... ściema... ;)

M. uścisk naszych łap jest OK. :))

Tomek,
zacznę od najważniejszego:
- Gdzie jest qurdee nasze śniadanie? :D
A teraz odpowiadam:
Adnachiel mnie toleruje, ponieważ to bardzo tolerancyjny Gość, a poza tym
de facto, w rzeczy samej, gdyż, ponieważ... nie ma innego wyjścia. :P:D

Czekam na Wasze wiersze i życzę miłego wieczorku. :))

 10 lipca 2017 roku, godz. 15:10  49,2°C

Obcy ktoś

spójrz mi w oczy
aż do głębi
od wzruszeń niepowysychały

lecz sercem ja już nie ten sam
jakbym siebie się wyrzekł
z całej duszy

śniłem
że samotnie szliście
przez cmentarny las

jak mgły sine
pośród wymarłych gwiazd

ktoś płakał po kimś

kamienie łzami kruszył

kati75 Kati
 8 lutego 2018 roku, godz. 21:01

niesamowite ostatnie strofy!!!!szarpnęło serduchem ! cudo! pozdrawiam ciepło:-)))

 23 czerwca 2017 roku, godz. 3:32  26,8°C

po drugiej stronie tęczy

to jak picie kawy o poranku
ze swoim aniołem stróżem
trzymając filiżankę
koniuszkiem małego paluszka
głęboko patrząc w oczy
i nie móc oderwać wzroku
nieograniczone szczęście
wewnętrzny spokój
poczucie spełnienia
i gdyby ktoś mnie teraz zapytał
w trakcie sennego lunatykowania
dokąd zmierzają moje kroki
pewnie odpowiedziałbym
że na drugi koniec twoich źrenic
tam czeka raj na mnie
mój Eden
trzy stopnie nad niebem

natalia(__ups Natalia
 15 września 2017 roku, godz. 22:10

i nawet bez klapsa od urwanego kadru
fakt szacun

 23 maja 2017 roku, godz. 12:43  30,7°C

Echo

już pogasiłem światła
a ktoś z oddali

na fortepianie gra

jakby z pamięci mojej przybywał
i jeden krok od niego mnie dzieli

muzyka wszystko pamięta

wszystko w niej żyje [...]

kati75 Kati
 9 listopada 2017 roku, godz. 16:31

dobre wychowanie zawsze zobowiązuje do podziękowań ;)zawsze oceniam to co mi sie podoba ,głośno komentuję coś dobrego a przemilczam to co nie jest w moim stylu ,wolę nic nie napisać niż kogoś urazić..spokojnego powrotu do domu;)

 18 lutego 2017 roku, godz. 9:29  44,4°C

przejrzystość

zawieszeni jak dwa ciała niebieskie
świecące światłem odbitym

ja karmię się twoim ciepłem
ty moim blaskiem osłaniasz

bo tu nie chodzi o to
żeby świata za sobą nie widzieć

miłość jest tak przezroczysta
że sobą nic nie przysłania

giulietka M.
 21 lutego 2017 roku, godz. 9:22

Miło Cię widzieć, Malusiu, dziękuję i pozdrawiam również. ;)

 27 listopada 2016 roku, godz. 10:31  33,7°C

spod skrzydeł

jeszcze chwila
otworzą się drzwi
zostawisz mi uśmiech za progiem
dłoń co poprawiała ci czapkę
i jeszcze to serca drżenie

uśmiechem oszukać chcę łzy
a jednak coś ściska w gardle
gdy patrzę znowu po latach
jak uczysz się stawiać pierwsze kroki
coraz dalej ode mnie

synkowi w dniu urodzin

Adnachiel M.
 5 grudnia 2016 roku, godz. 21:28

Czasem trzeba się na chwilę zatrzymać i złapać za rękę kogoś, kto zawsze na nas czeka.
Więc tak, to była udana niespodzianka :)

 18 listopada 2016 roku, godz. 14:21  97,5°C

Szept

ta miłość jest słońcem
które bez ciebie
zgasłoby

odchodzeniem
i zatrzymaniem w pół drogi

obłokiem
po który do nieba
wspinamy się na palcach

uporem
by istnieć

kwiatem
który zakwita w nas

szeptem:
kocham

kati75 Kati
 11 sierpnia 2018 roku, godz. 22:26

Takiej miłości nie przesłoni największa ciemność!!!piękno w najczystszej postaci!

 19 października 2016 roku, godz. 10:49  161,1°C

Róża wiatrów

aniołów py­taj o drogę
gdy z marzeń przys­ta­ni
zechcesz wypłynąć w głąb

lecz za­pamiętaj ser­cem

błękit podparty
o ra­miona tęcz

i księżyc
wy­kuty w srebrze
do które­go przy­wiera blask

synu

mo­jego świata
stolico

nie bój się sięgać nieba

wiat­rem skrzydeł
nie zga­sisz gwiazd

Adnachiel M.
 21 października 2016 roku, godz. 21:20

Kamil, osobiście nie lubię jesieni, ale jeśli ta pora roku ma sprzyjać powrotom i wierszom, to jestem skłonny zmienić zdanie :)
Cieszy mnie bardzo Twoja obecność.

Wiesz Banitko, ze mną tak już jest, że każdy tu zamieszczony tekst, jeśli nie jest o kimś, to zawsze jest dla kogoś.
Każda emocja, każde poruszenie i każde słowo ma swojego adresata, więc - tak, tym razem to również bardziej list niż wiersz :)

Mirku, bardzo mi się zrobiło miło, gdy przeczytałem Twój wpis.

Dziękuję Wam serdecznie.
Choć wiem, że słowa to często zbyt mało, by móc wyrazić wdzięczność.

 21 września 2016 roku, godz. 10:31  40,1°C

Ostatnie szepty lata

Miałaś piękną pogodę
tyle snów
różanych

Kłapnięciem fala
jak pudrowany chrust
wylała się na plażę
zmoczyła buty

Rysa uśmiechu
na twojej twarzy
delikatnej jak
zamyślenie
i barwny śpiew
mew
na falochronie
zapomnianym w przestrzeni

Lekki wiatr
przeczesał mi ciebie
oplótł morza smak
i nastrój niepewny
z karku zlizuję po przyjeździe.

Naja Ela
 22 września 2016 roku, godz. 1:11

Nareszcie :-)))

 5 września 2016 roku, godz. 16:48  67,0°C

więcej niż można

powiedzieć że byłeś słońcem
to o wiele za mało
nawet gdy na mojej półkuli
od wczoraj wciąż pada deszcz

nie liczę dni bez ciebie
pewnie mniej niż łez ich zostało

nie płaczę
nie złorzeczę losowi

nie wiem tylko gdzie się niebo podziało
z sierpniowych nocy urodą

mam nadzieję że Ty patrzysz na nie
gdziekolwiek jesteś
i wiesz...

yestem yestem
 7 września 2016 roku, godz. 18:45

Z nieba, czy z ona? :P
Korzystaj Pani, jeśli taka wola Twa. :)
Miłego dnia. :))

 25 maja 2016 roku, godz. 11:54  102,9°C

Często upadam
lecz w pros­tym słowie... kocham
sens po­rażek zamykam
wstaję z kolan
ot­wieram ramiona
przygarniam
przytulam
ocieram łzy
i zni­kam...

Starlight.

dark smurf default
 25 maja 2016 roku, godz. 18:40

Ostatni Bastionie :))
poprostu świeć ;P
pozdrawiam

kilkanaście minut temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst poszukując wciąż [...] autorstwa bystry.76

kilkanaście minut temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst Nieobecni słowem [...] autorstwa bystry.76

ok. pół godziny temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst W milczeniu mam każde [...] autorstwa Wojtex

ok. pół godziny temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst W języku, w którym [...] autorstwa Olga Tokarczuk

ok. pół godziny temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst Mówić do kogoś, kto [...] autorstwa Olga Tokarczuk

ok. pół godziny temu

ongiś skomentował(a) tekst nie stać mnie na słowa [...] autorstwa zatopiony.wrak.

ok. pół godziny temu

Sol 8 dodał(a) do zeszytu tekst życie gdybyś ty [...] autorstwa onejka

ok. godzinę temu

Salomon skomentował(a) tekst Kobieta jest dla [...] autorstwa Leda I Rozmyty

ok. godzinę temu

Salomon skomentował(a) tekst Dyskretnie uronił łzy, [...] autorstwa oszi3

ok. godzinę temu

ongiś skomentował(a) tekst Zaufanie międzyludzkie, [...] autorstwa oszi3