12 lutego 2013 roku, godz. 23:27  12,5°C

Funeral

Dziwny to dzień, spadały kamienie
Wśród tajemniczej, kościelnej gawiedzi
Zwołały mnie jakieś gromniczne płomienie.

Kondukt milowej, zwartej młodzieży
- równo i wespół żałoby wtórzę.
Niosąc ze łzami błaganie pacierzy
- suniemy prosto przez czarną burzę.

Nim przekroczymy sykstyjskie portale,
Ziemia zawyje czy niebo zapłacze
Do trumny zajrzeć zapragnę zuchwale
Kogo pożegnam? - choć chcę - nie zobaczę.

Wichrem przecinam deszczowe kotary -
Dzwon, szept, błysk, mrok, ostatnie kroki
I wnet chwytają mnie wnyki niewiary
Tryumf cmentarnej, prastarej sroki.

To rankiem szarawym, w samotnej mogile
Umarły schowane jeszcze półżywe,
Młodości mej - skrzydła motyle.

 10 stycznia 2013 roku, godz. 21:27  13,8°C

Ku pokrzepieniu serca...

Ciągle błądzę szukając pomocy
Odrobinę współczucia i zrozumienia,
Szukam w nieskończoność.
Nogi ze zmęczenia posiniały
serce przestało bić,
a mi nie zostało nic.

Wielka otchłań rozpaczy
Żal do świata i samej siebie
Chciałabym odfrunąć...
Obudzić się na nowo.

cichadusza Claudia
 10 stycznia 2013 roku, godz. 22:05

Dziękuję za radę..też tak myślę.
Pozdrawiam gorąco...

 23 maja 2011 roku, godz. 19:36  15,3°C
.
Myffa90 Emilia
 20 września 2011 roku, godz. 21:48

Zadziwiasz.
Chyba moja ocena jest pozytywna tylko dlatego, że piszesz bezpruderyjnie.
Ciekawisz, nad formą tylko trzeba by popracować.

 11 września 2011 roku, godz. 17:22  56,0°C

"dobrze że nie wiesz co u mnie bo pękło by Ci serce"

Ucięłaś mi pióro.
Wyrwałaś bezpruderyjnie.
W bólu klęknąłem na kolana.
Nie chciałem patrzeć Ci w twarz.
Trzymałaś tak długa mą dłoń.
Nigdy nie umiałaś poczuć pulsu.
Mimo wszystko.
Mimo że nie powinienem.
Przychodzisz.
W snach czasem gdzieś się tułasz sama.
Wspominam Cię.
Oczy, dotyk skóry.
Zabrałaś stos kartek ze skrawka biurka.
Ulubiony atrament, niby magiczny.
Tamten lepszy świat, znikł jak bańka mydlana.
Jak ostatni oddech z ust konającego człowieka.
Który czekał, czekał.

"mam wszystko a nawet jeszcze więcej"

Myffa90 Emilia
 12 września 2011 roku, godz. 23:07

Spadam :/ bye.

 11 września 2011 roku, godz. 17:46  30,3°C

***

Tak lekko i zwiewnie
uciekasz mi
z każdym oddechem
Cię mniej
naprawdę tak mało
Ja chciałabym pisać
Ci sonety
jak Twój uśmiech- tak piękne
I nucić melodię
uwodzącą Twym zapachem
a na rzęsach zaś Twoich
zostawiać marzenia
które się nie spełnią
A Ciebie tak mało
i w snach i spojrzeniach

Seneka 18 Gerard
 11 września 2011 roku, godz. 19:41

Przepiękny utwór prostotą i sercem pisany...

 11 września 2011 roku, godz. 21:01  57,2°C

Nabałaganiłeś w mojej głowie

Nabałaganiłeś w mojej głowie
pomieszane w niej moje myśli-
brudne z czystymi,
niezły galimatias,
graty moich wspomnień,
leżą obok nowiutkich wyobrażeń.
Historie z przeszłości, leżą na dnie szafy:
zmięte, przetarte, wyblakłe
a wyżej puste wieszaki...
Na podłodze grzeczności
w każdym jej kącie,
porozrzucana bielizna...
pończoszki opiekuńczej pielęgniarki,
biustonosz wymagającej nauczycielki,
majteczki srogiej policjantki.
na łóżku- oazie spokoju
porozrzucane nieprzyzwoite myśli,
sterta samych nieprzyzwoitych!
Każde w jednym egzemplarzu,
wytarmoszone z poduszkami marzeń,
kołdrą ciekawości i prześcieradłem czystości.
na stoliku umiaru- rozlany niedosyt czułości...

nabałaganiłeś... ale nie sprzątaj...

ciche myśli Grażka
 12 września 2011 roku, godz. 15:25

Piękny to "bałagan"...i o taki - warto dbać :)))
...gdy rozlany niedosyt czułości... trwa.:)))

Pozdrawiam ciepło :)))

 11 września 2011 roku, godz. 22:33  21,5°C

Dla Ciebie P ;*

Moje serce jest malutkie ale miłość w nim wielka.
Przelana na Ciebie w sile nieugięta.
Kiedyś wszystko było trudne, drogi poplątane.
Serce zagubione, miłości nieznane.

Byłam sama pośród życia przeciwności
Nie znałam uczucia spełnionej miłości.
Zawsze było tylko żal i rozczarowanie
Nie dla mnie było szczęście lecz ciągłe niekochanie.

Chciałam uciec od tego, zacząć żyć od nowa
Nigdy nie byłam pierwszą lecz zawsze rezerwowa
Miałam jedno marzenie spotkać Cię wśród tego
mojego życia kolorów i sensu pozbawionego.

A kiedy Cię spotkałam nie wierzyłam w miłość
Może gdzieś istniała ale dla mnie jej nie było
Dopiero Ty mi pokazałeś jak można kochać
Spotkać kogoś wspaniałego i już na zawsze z nim zostać.

Teraz nie liczy się dla mnie coś co kiedyś było
Przy Tobie moje serce mocniej zabiło.
Nie ważne jest też co kiedyś się stanie
Chcę zostać przy Tobie Moje Kochanie.

Julka 10 Julka
 11 września 2011 roku, godz. 22:58

"...Chcę zostać przy Tobie Moje Kochanie...."

No i niech tak się stanie, bo coż piękniejszego niż...kochanie?

Życzę powodzenia i spełnienia ! :):)

Julka

 12 września 2011 roku, godz. 2:16  32,0°C

Przyjaciel

Znowu odpychasz moją ręke,
po raz kolejny odpychasz mnie.
Zadajesz ból, ale widze, że to Ty
cierpisz. Biegnę za Tobą. Gonię,
za Twoim bólem.

Upadasz, ale pomagam Ci wstać.
Niestety Ty biegniesz dalej. Ruszam,
w pogoń, by znowu Cie podnieść.
Po raz kolejny leżysz w kałuży łez.

Wstawaj! Musisz żyć dalej!
Patrzysz na mnie z niedowierzaniem.
Przyjacielu... Następnym razem to
Ty będziesz biegł za mną...


Dedykowany tym którzy, nie zostawili w potrzebie...

Zeszyt użytkownika Ryan913

Zeszyt o nazwie xoxo.

ok. pół godziny temu

wojtekp skomentował(a) tekst Na obiad to co zabite, [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Małgorzata Bula skomentował(a) tekst Z lekkim opóźnieniem [...] autorstwa Radziem

ok. godzinę temu

Michaelowa skomentował(a) tekst stosy fałszu sterty [...] autorstwa Moon G

ok. 4 godziny temu

PetroBlues skomentował(a) tekst Wariat bywa najlepszym [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 0:22

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Najczulszy człowiek, co [...] autorstwa PlESCHOPATA

dzisiaj, godz. 23:38

oszi3 skomentował(a) tekst Jak ćmy do światła, a [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 22:54

kuloodporna skomentował(a) tekst Beksa mała w kąciku [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 22:54

kuloodporna skomentował(a) tekst mikołaj [...] autorstwa yestem

dzisiaj, godz. 22:47

yestem skomentował(a) tekst Beksa mała w kąciku [...] autorstwa kuloodporna

dzisiaj, godz. 22:45

yestem skomentował(a) tekst mikołaj [...] swojego autorstwa