Serce jak dom
Serce jest jak dom rodzinny...
Moje- roześmiane, czasem przez łzy,
Niosące pomoc, ukojenie, gdy potrzeba.
Otwarte.
Twoje?
Nie wiem.
Te drzwi nadal są dla mnie zamknięte.
Zwiędłe serce zostało, bez wyboru i nadziei. W trybie życia bez życia się kręci.
I już nawet się nie chce.
W swej klatce się chowa, jakże bezpiecznie.
Bez szumu i chałasu.
Bez spojrzeń i sztucznych uśmiechów. Prawda jest w ciszy.
Kocha się ją najbardziej.
Regres.
miłość
tu gwiazdy spotykają się z niebem
zamykam oczy
krzyżuje ręce
i nikt mi Cię nie zabierze
tylko zazdrość
strąca świętych do morza
i śpiewa chore kołysanki
Kawa na Anioł Pański
Kolejne łyki genialnego smaku
Wydzielającego cudowny aromat
Muszą wyzwolić w nas
Cudowność i geniusz boskiego porządku
i powoli rozpalają się zmysły w namiętność
Oczy szukają swoich błękitów rzeczywistych
Nie domyślnych jak lazur skrzydeł aniołów
Dłonie już na ścieżkach
Jeszcze gorętszych intymności - magnesów
Że krzesło przychodzi do krzesła
Usta więc stają się długim żarliwym pocałunkiem [...]
Labirynt
jest cisza
w której jeszcze słyszę
między skrzydłami aniołów
bijące serce człowieka
i widzę jak niebo błękitnieje
falującym światłem zórz
niczym słońca złota nić
w labiryncie nocy
pośród niespełnionych
zabłąkanych snów
האַרץ האַווייַע
Wspominałeś, że słowa mogą być twarde
Że świat jest za mały na tak wiele pustki
Od takiej twardości, uczucia stają się kruche
I niezbyt kolorowe wynikają z tego skutki
Codziennie widzisz kogoś, kto samotnym jest
Mimo to jego pokój za ciasnym jest dla dwojga
Może poduszka Jego puchowa za twardą jest?
Może zbyt suche sumienie, tworzy Jego łzy?
Wyjdź naprzeciw wiatru, nie idź za słońcem
Poczuj jak pachnie bez, jak serce obmyśla gest
Gest, który to, pomoże uśmiechnąć się do ludzi
Czynność tak drogocenną, która całe zło ostudzi.
(Bez) ogródek.
Choćbym chciał, to co bym chciał
I no gdybym już miał, to co bym miał
I smutek mój zakopałbym przed upadkami
Lecz od czasu do czasu podlewałbym łzami
I radość kiełkującą rozdawałbym wokół
Tobym i tak jakoś dziwnie i nijak się czół
To przez to, że jesteś lecz Ciebie nie ma
Wtenczas, gdy nie bywałaś, a bywałaś
To moja dusza nie dotykała zimnego dna
Wiedziałem też, że nie znałaś lecz kochałaś
Dedykowany
nazywam to cudem
bo niezmierzona jest nieskończoność
nieustającej miłości
odkąd deszcz zaschnął światłem na niebie
i przetopił odłamki zapomnianych gwiazd
w przemoknięte blaskiem
kałuże
***
Spłoszone oddechy namiętności
zanurzone w dłoniach
dotykiem podsycane
skrawkiem ust
zbudza nagie marzenia
w aksamicie ciał
utkane pragnienia miłości
Kochanemu N
1.06.2016
Malusia_035
Maj
Nie umiem
Życie
Blask zabiera unieść się wzajemnie
Na rękach pełnych tworzenia
Nie tego co trzeba odejść
Tamten kominek daleko w lesie wciąż płonie a z nim lasy nie przeraziły Cię
Krajobrazy zniszczeń moje upadłe oczy
Sama miałam za nic
Mogłeś wczesniej uwierzyć w gwiazdy
Nim one zwątpiły w nas
Prowadzić
Wolałeś zagrać nimi w karty
Jeszcze nie wiesz że za wszystko trzeba
Będzie zaplacić płacz
Mój się odbił i wraca
Wpada w Twoje ramiona nie opuści
Cię nim skonasz
Nadchodzi zmierzch przymknij oczy
Ostrzegam Cię z przyszłości
Nie wiedziałeś o co prosisz
Spadające gwiazdy
chciałbym na niemoc odetchnąć
dobranoc
ten jeden raz jeszcze
by ciszę przerwał dźwięk
odszeptu strąconego z mroku nocy
tuż obok
ust niepisanych
w każdy kolejny dzień
przez sen
tak ciężki
jak skulony chłodem świt
spopielenie - odrodzenie
wypalę się na popiół
ku twojej uciesze
nim zapadnie noc
wyrzucisz z pamięci
z pierwszym promykiem słońca
odrodzę się silniejsza
wolna i żywa ...
3.02.2016
Malusia_035
***
Miałam coś na myśli
Strzepnę niech uleci
Pajęcza nitka zakurzona
Niepotrzebnie zaplątana
A tu trzeba spokoju
Zaprzątała głowę
Dymiąc
Pąk mózgowy
Zakwita
Wśród różowych chmur...
Lata mój duch wśród różowych chmur,
A wokół niego –gwiazdek złotych sznur.
Spowity mgłą porannych lazurowych snów,
Nie bolą go już ostrza żadnych słów.
W promieniach słońca rozpoczyna dzień,
W nocy – trwa obok niego księżycowy cień.
Na twarzy uśmiech jego olśniewający lśni,
A wokół niego – płyną srebrne mgły.
Nad szczyty górskie swój kieruje lot,
Gdy słońce wezwie go na dzienny zlot,
I górski go owieje ciepły halny wiatr, [...]
kobieta ciężarna
po nocy chłodnej na parkowej ławce
skulona spała cisza
z letargu głębokiego próbowały ją wybudzić
anielskie chóry słowików
dzień słońcem drzewa karmił
na niebie rozsiadły się białe obłoki
gdzieś w koronach drzew nalutniach zięby grały
rozwijały się liliowe dywany storczyków
w mrowiskach pulsowały życiem roszady [...]
Zeszyt użytkownika krysta
Zeszyt o nazwie wiersze.
Zeszyty
*******
relaksujące...
**
treść zatrzymana w 3 wersach.
...?
,,,,,,
***
czytam, a serce wybiera.
teksty, które zatrzymują.
czytam, a serce wybiera.
do przemyślenia
po prostu piękne.
opinia wyrażona zeszytem.
Jeżeli korzystasz z moich przemyśleń i dodajesz tekst na swoją (inną) stronę ubierz w cudzysłów, podaj autora http://krysta.cytaty.info/
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilkanaście minut temu
• kilkanaście minut temu
Dziękuję :)