1 czerwca 2019 roku, godz. 21:10

Nowoczesność

Okropnie jest kochać
słowa
Proste drogi i nadzieje
że zaprowadzi nas to do celu

Tragicznie jest kosztować
wielu mis wypełnionych po brzegi

Gdybym tylko mogła zresetować
Twoja wizje wspólnej potrzeby

Przysięgam
- Nam - udałoby się zbudować
Dom z cegieł zamiast seksualnej potrzeby

onejka onejka
 3 czerwca 2019 roku, godz. 10:29

nowocześnie i bardzo sensownie

 11 września 2019 roku, godz. 20:56
.
onejka onejka
 12 września 2019 roku, godz. 9:27

ale, że czemu pi ? a nie ch ?
;)

 10 września 2019 roku, godz. 21:20
.
CierpkaWoda Wiola
 11 września 2019 roku, godz. 22:45

O nie, nie.
Wtedy by było za zgrabnie :)

 10 września 2019 roku, godz. 11:02
 Tekst dnia 13 września 2019 roku

rozumiem

ileż trzeba przejść żeby zdjąć buty
przed ludzkim cierpieniem
nie mówić o ziemi obiecanej
jeśli nie przyniesie się jutro choćby szklanki wody

ileż trzeba zrozumieć by nie stukać w szkiełko zegarka
tylko samemu być dla człowieka wskazówką
godziną która nadejdzie

kwadransem po
co wciąż stoi i czeka

bo wszystko co chce minąć
tak często jest nie w porę

truman Kamil
 13 września 2019 roku, godz. 22:24

Tak, chodzi mi o du, de l' i de la. Przysparza mi ten rodzajnik bólu głowy. Hehe.

 16 listopada 2016 roku, godz. 00:28

a gdybym ci skłamał choć brzydzę się kłamstwem
że jest tylko dzisiaj
że nie ma jutra i nigdy nie będzie?

dziś by rozkwitło najpiękniejszym zawsze

a jutro?
też bym ci skłamał

yestem yestem
 30 sierpnia 2019 roku, godz. 21:34

Witaj Mirku,
to stary tekst, ale cieszę się, że jeszcze jest odwiedzany, bo widzisz...
to kłamstwo, że on jest o kłamstwie...
on jest prawdziwej miłości. :)
Dzięki.
Miłego wieczoru. :))

 23 kwietnia 2019 roku, godz. 23:50

Alzheimer

Mamo, boję się, że zapomnę,
by wstać rano z łóżka i zjeść śniadanie,
że od lat nie piję już kawy,
a herbatę słodzę jedną łyżeczką,
tylko dlatego by kupić choć kilo cukru
w pobliskim sklepie.

Mamo, boję się, że zapomnę,
jak być szczęśliwym,
że kąciki ust powinny być lekko wygięte ku górze,
a oczy powinny się śmiać w radości.

Mamo, boję się, że zapomnę,
kim jestem,
że rano wstanę z łóżka
i będę szukać twojej bezpiecznej dłoni.

Ale ciebie już przy mnie nie będzie,
tak jak i mnie nie będzie.

yestem yestem
 25 kwietnia 2019 roku, godz. 19:51

Wredny Niemiec, co wszystko chowa...
Ale po co strach? Nie warto bać się tego, na co nie mamy wpływu... jeszcze nie mamy... może kiedyś?...
A jeśli nie, to do końca trzeba czytać wciąż od nowa czyste strony.
Pozdrawiam :)

 30 marca 2019 roku, godz. 10:17

Poszukiwania.

Spotkałem dziś Samarytanina
czy był dobry?
chyba tak
skoro mu pomogłem

Rzekł
że Bóg mnie pobłogosławi
i poczułem wstyd
odpowiadając
że Ten nie jest
moim przyjacielem

...a to ostatnio jedyne uczucie
jakie dzięki Niemu doświadczam.

 1 czerwca 2012 roku, godz. 23:16

Pieszczota...

Gdybyś cicho wymówił jedno słowo,
choćby najmniejsze i nazwał je wierszem,
gdybyś chociaż którąś jego połową
spróbował przeciąć między nami powietrze,

cenniejszym byłoby mi niż eposy,
dźwięczniejszym niż najpiękniejsza muzyka,
bliższym niż sonetów ogromne stosy [...]

Arrow Marta Karolina
 30 lipca 2012 roku, godz. 15:17

Czytam już chyba setny raz i ciągle mi się nie znudził. Jest naprawdę przepiękny!:)
Gratuluję:)

 15 stycznia 2019 roku, godz. 17:22

do...(list trzeci)

duszno mi od oparów wojny o kolory Boga
od sporów czyje byś jabłka wybrał
na straganach życia
którą ręką pisał

boję się że stracę pewność
w mrokach codzienności
że mi światła zabraknie [...]

onejka onejka
 16 stycznia 2019 roku, godz. 13:43

Też się boję....

 29 grudnia 2018 roku, godz. 5:51

tak brak słów
które zawiodą serce
w przestworza gwiezdnych wrót
tam czeka na mnie tajemnica
niespełniona

czym jest ból nocy
gdy koje tęsknoty
wołaniem przez sen

szukam tam magicznych śladów
którymi chce kroczyć
bym znów mogła czuć
szalony odgłos serc
wplecionych w ciała

dano mi poczuć
iskrę płonącą w oczach
w ciszy plomiennej
brodze między pytaniami
gdzie jesteś że swoimi myślami

 29 grudnia 2018 roku, godz. 5:56

Dzika tęsknota

za twym spojrzeniem
nie znam smaku twoich ust
nie znam dotyku twoich dłoni

W sennych myślach
mogę jedynie je spotykać
bo gdybyś tylko zaprosił mnie ...

gdyby tylko przestał padać deszcz
na twoim niebie

mogę jedynie
ukraść światło bijące z księżyca
i zanieść na nim moje tęsknoty
za twym oddechem na moich policzkach

jesienna mgła Anna
 29 grudnia 2018 roku, godz. 21:08

Dziękuję;)

 27 sierpnia 2018 roku, godz. 12:41

To Jest Tytuł.

Kamieniu
twoja wina
żeś głazem się stał

Kazali ci wierzyć w promień deszczu
co nawilży twarde ciało
w kroplę słońca
co spali do cna [...]

Nölle Ula
 26 października 2018 roku, godz. 2:32

I głazowi można nadać kształt i znaczenie, może z przejmujacego braku sensu zacznie żyć, choć wcale nie musi

Podoba mi się

 20 sierpnia 2018 roku, godz. 19:41

nie pij

mamuś ty nie pij
ten świat który pozostawiłaś mi w ramionach
jest ciemniejszy od twoich oczu - tak się go boję
gdy umiera przy łóżku

wiesz?
czekałem na skrzydła zeszłej nocy
ale przyszła tylko przemoczona jesień
i bóg zawiesił płaszcz na moim śnie

mamuś pamiętasz był październik
twój śmiech wypełniający kieszenie
jak świeże kasztany
moje kalosze wilgotne
i tak pełno nas że uginały się ręce

truman Kamil
 22 sierpnia 2018 roku, godz. 9:09

Strzał w dziesiątkę. :)

 17 sierpnia 2018 roku, godz. 23:30

Maratończyk

Urodzony wśród łez szczęścia
gołą stopą ruszył w świat.
Wtedy był jak czysta kartka
którą ma zapisać czas.

W życiu bratniej duszy szukał
wciąż do przodu mocno gnał.
Wiele razy się przewrócił
często nad przepaścią stał.

Samotność zwalczał dystansem
Maraton mu bratem był.
Znasz tą chwile gdy przed metą
biegniesz mimo braku sił.

Czasu nigdy nie dogonił
w medalach go jednak skrył
Zniszczył stawy, setki butów
lecz przynajmniej wie że żył.

fyrfle Mirek
 20 sierpnia 2018 roku, godz. 10:05

Bardzo mądry i pozytywny.

 22 lipca 2018 roku, godz. 14:21

Ballada o byłych sąsiadach

Fryderyk ma krzywy zgryz
a Anna kremowe piegi
żyją w koślawym śnie
mięsnej potęgi

Kupują podroby i smalec
w sklepie na rogu Warszawskiej
smażą w głębokim tłuszczu [...]

fyrfle Mirek
 24 lipca 2018 roku, godz. 14:22

Piękna liryka balladowa ze sfer niższych, ale lubię te sfery, są takie ludzkie - jednak bliższe człowiekowi niż świat nadzwyczjnych kast, salonów gorszych sortów i cyzelowanych rozmów przeż ę

Zeszyt użytkownika szpiek

Zeszyt o nazwie Wiersze.

Zeszyty

brak mi słów

ponadprzeciętnie genialne...

do przemyślenia :P

jak sama nazwa wskazuje..., kontrowersyjne

Najlepsze komentarze

Teksty z dobrą opinią, niekoniecznie pozytywną

Otóż to ...

teksty, które do mnie przemówiły ...

Wiersze

..., które zatrzymały na dłużej

Wyszpiekowane

Teksty, do których lubię wrócić

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Wyrzucam z siebie to, co [...] autorstwa LiIi

kilka minut temu

onejka skomentował(a) tekst Przepraszam, ja już [...] autorstwa nicola-57

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Serce ma poczucie, ego [...] autorstwa Yokho

kilka minut temu

LiIi skomentował(a) tekst żyjąc życiem [...] autorstwa wdech

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Plotka to taka [...] autorstwa motylek96

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Oczy, to takie [...] autorstwa sprajtka

kilka minut temu

LiIi skomentował(a) tekst Dobra poezja to ta z [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

LiIi skomentował(a) tekst Wyrzucam z siebie to, co [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

giulietka skomentował(a) tekst świt się przebija [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

LiIi skomentował(a) tekst MaChina- mechanizmy mną [...] autorstwa sprajtka