19 marca 2010 roku, godz. 19:56  10,4°C
 Tekst dnia 11 lipca 2010 roku

Internet taki był. Przypominał trochę konfesjonał, a rozmowy - rodzaj grupowej spowiedzi. Czasami było się spowiednikiem, czasami spowiadanym. To czyniła ta odległość i ta pewność, że zawsze można wyciągnąć wtyczkę z gniazdka.

bolik blanka
 12 lipca 2010 roku, godz. 1:30

Czemu ktoś się z tym nie zgadza?

Zeszyt użytkownika erinka

Zeszyt o nazwie Ulubione.

Zeszyty

Ulubione

Moje ulubione myśli użytkowników i pisarzy.

ok. godzinę temu

onejka wskazał(a) tekst Czasem żeby wyjść z [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: nicola-57

ok. 2 godziny temu

Niusza skomentował(a) tekst I tak codziennie stoisz [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst Czarne drzwi nie zawsze [...] autorstwa Yankes

ok. 2 godziny temu

oszi3 skomentował(a) tekst Mądrość cudza, [...] autorstwa Bujak Bogusław

ok. 2 godziny temu

Yokho skomentował(a) tekst Oczekuj nieoczekiwanego [...] autorstwa Wojtex

ok. 2 godziny temu

Wojtex skomentował(a) tekst szum informacyjny ma [...] autorstwa diagonalny

ok. 2 godziny temu

M44G skomentował(a) tekst W wielkim mieście jak [...] autorstwa Sierjoża

ok. 3 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Traktuję życie jak [...] autorstwa +DIEGO-

ok. 3 godziny temu

Yokho skomentował(a) tekst Nic tak nie milczy jak [...] autorstwa marka

ok. 3 godziny temu

Yokho skomentował(a) tekst Traktuję życie jak [...] autorstwa +DIEGO-