ona jest pusta
jemu brak piątej klepki
tamtej się życie rozlało
zdrowie posypało się jemu
tylko on
choć blady i zimny
jedyny
w pełni szczęśliwy
***
Zamiast owinąć człowieka jak choćby
Koc ciepły niemowle
To drze się ta noc w kawałki
Pruje się sweter nocny z lewej
Świt odsłaniając na niebie
I do czarnego granatu już błękit się wkrada
Rozrywa się ta noc w kawałki
Jak prześcieradło zleżałe na strychu
Słyszę to
Koty drą tę noc
SRELIETON PSYCHOLOGICZNY.
Psychologiczny wykład geologiczny na podstawie analitycznego rozkładu tekstu piosenki zespołu, Enej pod tytułem: „Kamień z napisem LOVE”.
https://www.youtube.com/watch?v=vBj5P71Mci4
A więc zaczynajmy od samego początku.
„Dałem ci kamień z wielkim LOVE,
No bo kwiaty szybko schną”
Podmiot liryczny zawarty w tym oto utworze „ artystycznym”.
W pierwszym wersie stwierdza, że mógł komuś dać tylko kamień, taki zwyczajny kamień lecz z wielkim napisem „ LOVE”. W drugim wersie podkreśla, [...]
Poranna kaskada
Fatalny świt
słońce przecieka przez
konary brzóz
niezbyt ostrych
w snach
ściskających na ziemię
kolorowymi liśćmi
jesieni
Droga
wijąca się zakolami
jeszcze słodka
od gruszek
i lepka
pod nogami
wypatruje słoty
Jesień w nawłociach
rozczochrana sennie
na tle sinego nieba
tańczy
pijana ze szczęścia
w lnianej sukience.
posłał na ziemię syna swego
męża silnego odważnego
by ludzi wiódł na zatracenie
i żeby nikt mu się nie oparł
owczarni trzeba było bronić
zapadły więc i tam decyzje
pierworodnego posłać nie mógł
a pośpiech był wskazany wielce
pijany trumniarz poznał dziewczę
tak piękne jak i niedziewicze
i dziecię wkrótce porodziła
lecz to nie on był jego ojcem
kiedy podrosło odrobinę
boskiej urody stało się dziewczęciem
i niby całkiem to przypadkiem
na odważnego i silnego wpadło
przepadła siła i odwaga
nikczemne legły w gruzach plany
tak oto chyba pierwszy raz w historii
skutecznie skusił dobry złego
ulotka
Nie bez powodu
z piór oberwane
ramiona
człowiekowi piszącemu
nie chodzi tyle
o wysokość stalówki
z oporem wiatru
najtrudniej siebie
nakłonić do lotu
#13
zapisz mnie
deszczem
dreszczem
na powab
bez poświęceń
wers po wersie
białym wierszem
Dzień Nieprawdy
Czas to tylko pędzący samochód,
Bez hamulców, a kierowcy wciąż brak.
Po co przeliczasz codziennie dochód,
Jedząc, to samo tracisz ów smak...
I wiesz, że trzymając moją rękę,
Nie wszystko jest tak samo stabilne.
Niewolniczo, jak ryba łapie przynęte,
Próbuję uwolnić się. Ciszą zamilknę.
Słońce też kiedyś zaśnie snem wiecznym,
A ja kuszony Twoim ciałem, będę się wił.
zabiłeś mi kwiatki
wyrwałeś z korzeniami
i z duszą
nie ma już kwitnących pąków i kolorowych płatków
zostawiłeś mi kaktusy
i kolce
żadne ogródki już nie są nasze
zgiń
przepadnij
zgnij
jak moje kwiatuszki
Zeszyt użytkownika krysta
Zeszyt o nazwie zatrzymujące....
Zeszyty
*******
relaksujące...
**
treść zatrzymana w 3 wersach.
...?
,,,,,,
***
czytam, a serce wybiera.
teksty, które zatrzymują.
czytam, a serce wybiera.
do przemyślenia
po prostu piękne.
opinia wyrażona zeszytem.
Jeżeli korzystasz z moich przemyśleń i dodajesz tekst na swoją (inną) stronę ubierz w cudzysłów, podaj autora http://krysta.cytaty.info/
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilka minut temu
• kilkanaście minut temu
• kilkanaście minut temu
Amen