13 października 2012 roku, godz. 21:06  189,0°C

Obcy

Czuje się wybitnie tymczasowo
Mój status lokuje mnie między kreacją
A finałową reinkarnacją
Na bocznicy trzymając przejściowo.

Nie jesteśmy z tego świata!
Krzyczą śmacy i owacy
Mądrzy i dziwni ludzie pracy
Przez co czuje się jak strata,

Jak ładunek poza burtą dryfujący
Sam sobie statkiem z prądem żeglujący
Właściwie znikąd donikąd po nic

Na fali nie- lub znajomości
Do znanych lub nie okolic
Aż po kres wyporności.

giulietka M.
 14 października 2012 roku, godz. 1:00

To było spontaniczne skojarzenie, ale kiedy mi coś wpadnie w ucho na pewno Cię powiadomię;)
Pozdrawiam;)

 13 października 2012 roku, godz. 22:30  98,8°C

Obraz wcześniejszych przeżyć dziecka błądzącego w kałuży wzrokiem

Rozdrapał mnie sen
krwawię
rozchełstaną wrażliwością
która jak morze
oblizuje stopy latarni
porzuconej na brzegu

Szukałem cię mamo
wśród płonących traw
i szarpałem za rękę
a ty leżałaś pod nakryciem wina [...]

giulietka M.
 14 października 2012 roku, godz. 18:43

zdeptywałem ogień starymi butami...

te słowa zapadły gdzieś we mnie najgłębiej
cóż mam napisać, piszesz jak nikt inny...

 11 czerwca 2011 roku, godz. 20:24  73,2°C

gdy kładziesz głowę na moim brzuchu

o drzewach się mówi, że rosną
a tak właśnie bolą korzenie
od ziemi po niebo

i zdjęcia robi się ptakom
gdy nie da się zabić
subtelniej

a o nas się nawet nie myśli
bo stworzyć
to najpierw zapomnieć

Papillondenuit marie
 13 czerwca 2011 roku, godz. 3:01

miło, bardzo miło...

dziękuję Wam wszystkim
za przystanięcie, przeczytanie
i za słowa, których mimo, że tak wiele
to wciąż brak

pozdrawiam ciepło

 7 października 2011 roku, godz. 13:21  64,2°C

niedokończony

gdzie jesteś
tak długo cię nie

zgubiłaś siebie
a teraz ja muszę
nas obie

mówiłaś
dziewczynki noszą sukienki
jedzą niewiele
z chłopcami tylko za rękę [...]

Papillondenuit marie
 26 października 2011 roku, godz. 22:14

jakoś tak cieplej mi się zrobiło w środku...
dziękuję

pozdrawiam Was

 9 lipca 2012 roku, godz. 9:07  7,7°C

maria mag_

pomyślałam życzenie
i spadło niebo

odsłaniając skórę cienką jak pergamin
rany i inne
tatuaże

a że
ja(k) wąż
wyślizgują się mi twarze
piekło

umieramy cicho
każde w swoim
a jedno
.

nie staraj się dostrzec

bo miłość się dzieje
kiedy nikt nie patrzy

Papillondenuit marie
 10 sierpnia 2012 roku, godz. 14:54

wyrwany..
z kontekstu
z serca
z piekła

dzięki Aguś

 19 stycznia 2011 roku, godz. 19:29  70,0°C

paradoksalnie

uwiera mnie krzyk za ścianą
córkę zaszczuć chce matka
słowa na ustach pianą
szmata! zdzira! wariatka!

uwiera mnie wzrok dzieciaka
na billboardach miasta brudnego
wyrok już zapadł: masz raka
lecz nikt nie wyjaśnił dlaczego

uwiera mnie kot podpalony
i psiny łeb roztrzaskany
rozdziobią nas kruki wrony
lub rozdziobiemy się sami

uwiera mnie sznur na szyi
gdy czas tnie z papieru dłonie
czyżby świat się pomylił?
co wisieć ma wpierw utonie

i jeszcze coś mnie uwiera
taki paradoks istnienia
choć nie chcę wcale umierać
od dawna już mnie tu nie ma

Papillondenuit marie
 13 listopada 2011 roku, godz. 13:40

masz rację
każdy medal ma dwie strony
a jedna zawsze jest w cieniu

 22 lipca 2012 roku, godz. 00:37  24,9°C

eldorado

Ja
któż to?
błędnik migoczący
dokąd tak pędzę
na złamanie
karku autostradą
asfaltową herą

i
wołanie przez
szybę na ten [...]

....ktoś.... Jemand
 22 lipca 2012 roku, godz. 12:49

Warto czy nie warto?
Pewnie, że tak
Dziękuje drogie panie, zaczynam siebie na nowo…
A ty dalej sobie coś wytykasz drogi przyjacielu, przestań i podeślij mi coś

 6 października 2012 roku, godz. 22:02  34,3°C

Słuchawki

Znów idąc miastem
Oglądam niemy film
Z muzyką w sercu
Dostrzegam...

Sheldonia Laura
 6 października 2012 roku, godz. 22:43

Świetne;)

 6 października 2012 roku, godz. 20:15  27,8°C

Zdecydowanie zbyt blisko (Indifference)

popełniłam siebie na dwóch kartkach A4
by ktoś inny mógł nieostrożnie powiedzieć że zna
mnie taką jaką potrafię być

w poszarpanych wersach które zgrabnie
nie pasują do druku

więc idą w zapomnienie

krok za nimi podobno jakaś podobna ja
zgina się do bólu [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 8 października 2012 roku, godz. 17:57

Nie złe ale jeszcze niezbyt dobre :)

 2 października 2012 roku, godz. 20:43  31,0°C

Dwa anomalia.

Łapię piórem
chwile drżące
sublimując Twój stan.

Z efektu
w afekty
zmierzamy
goniąc drogi
po mapach swoich
ciał
niematerialnych nie-ciał. [...]

Nutricia Binka
 3 października 2012 roku, godz. 23:17

... nie lubię prostych wierszy, życie powinno być prostrze...

 29 września 2012 roku, godz. 22:27  80,1°C

Żegnam

bo z czasem już nie mogę
na przymus
kiedy nie sposób
przyłożyć do serca
słów

w wewnętrznej migracji
dokądkolwiek
gubię myśli
siebie nawet

ale już mnie to nie dziwi

w swoim rozłupaniu
można się tylko kruszyć

bez końca

luterin luterin
 30 września 2012 roku, godz. 1:24

A wiesz, że kiedy czytam Twoje wiersze to jakoś tak kurczę się bólem.... Potrafisz kruszyć słowami ale ja to lubię...Pozdrawiam ciepło :))

 16 września 2012 roku, godz. 00:54  45,2°C

Talerz po zupie miniaturka

Więdniemy jak kwiaty
liczymy lata życia
urodziny obchodzimy
z przerażoną twarzą

Sheldonia Laura
 16 września 2012 roku, godz. 16:03

Gorzka prawda... Bardzo lubię Cię czytać;)
Pozdrawiam.

 11 lutego 2012 roku, godz. 19:01  29,5°C

syn_ergia

czasem bywam człowiekiem
ale nie tu nie teraz nie z tobą
nieznacznie niebiesko

pierwsza kobieta matka
wychodząc główką o żłóbek zahaczyłem

jak ty i każdy
ten właśnie co kątem oka
by subtelniej niż łapą
[...]

danioł daniel
 11 lutego 2012 roku, godz. 23:57

wybaczam

 9 kwietnia 2011 roku, godz. 18:39  53,0°C

gdybym tylko umiał pisać

mógłbym zaniknąć
jak płetwa
wężowa kończyna

bo i po co
świat się nie zmienia

noc
nie przechodzi w dzień aż tak gwałtownie
by dostrzec

własną śmierć

Papillondenuit marie
 10 kwietnia 2011 roku, godz. 00:15

płynnie
i przygniata

...
nie gdybaj, tylko pisz

 14 kwietnia 2010 roku, godz. 20:48  9,9°C

środa

od koniuszków palców zaczął się zły dzień
i trwał

pies się pasł, obawy rosły.
Miałem zamiar ugotować rosół ale się nie przerodził.
Tak się zmienia światło w cień. Tak się
nic nie zmienia.

Ostatecznie skręciłem kilka szlugów
wypiłem trzy kieliszki bimbru
i kończę swojskie mętne. [...]

danioł daniel
 1 października 2014 roku, godz. 21:37

nawet bardzo

Zeszyt użytkownika Sheldonia

Zeszyt o nazwie Miłość przestaje działać, ból się wzmaga. Powietrze stara się być obłe, ale tnie tchawicę, wciska się do płuc...*.

kilka sekund temu

oszi3 skomentował(a) tekst Kto w ramiona głowę [...] autorstwa CierpkaWoda

kilka sekund temu

szpiek dodał(a) do zeszytu tekst Różnica między [...] autorstwa Neyk

kilka minut temu

stepbyson skomentował(a) tekst kto chowa głowę [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

szpiek dodał(a) do zeszytu tekst kto chowa głowę [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst kto chowa głowę [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

oszi3 skomentował(a) tekst Sądzić polityków [...] autorstwa Neyk

kilka minut temu

szpiek wypowiedział(a) się w wątku Czego aktualnie [...], którego autorem jest Radziem

kilka minut temu

CierpkaWoda dodał(a) do zeszytu tekst kto chowa głowę [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst kto chowa głowę [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Wiatr łamie wyniosłe [...] autorstwa giulietka