22 grudnia 2019 roku, godz. 18:44  17,5°C

Jest tam też bar z rozpaczą

Aluminiowy gar po pomidorowej
z łyżką na dnie
dna rzeczywistości
i cisza
pęczniejąca jak parch
w kąciku ust

Bóg widzi wszystko
tak się mówi
ale czy opuszczony
dworzec kolejowy w moim mieście [...]

 9 grudnia 2019 roku, godz. 9:47  60,6°C

Światłocień

nikt nie uczy kwiatu
kiedy ma zakwitać
tak my
póki życie - pędzimy

jak gdyby woźnica naszym losem był

lecz już nigdy w górę wzlatać
w natchnienie
powiew

bo tu - polna droga
a w gałęziach śpiewały mi
szumiały
wszystkie tęsknoty

i któż to jeśli nie słowik wysłowi
że ty jedna mnie zatrzymasz

gdy bezgniezdne anioły
niczym ślepcy szukający światła

odlatywać będą
od ludzi

Adnachiel M.
 13 grudnia 2019 roku, godz. 10:08

Muszę się Wam przyznać, że zwykłe przeziębienie potrafi największego twardziela rzucić na kolana :D
A na niedzielę muszę być całkiem zdrów. Jak koń! :)
Znacie może ku temu jakieś super tajne moce, składniki, zaklęcia?

Kati, bardzo lubię nadawać swoim wierszom imiona. Ale bądźmy szczerzy, tomik nie jest moim celem ani marzeniem. Jestem na to zbyt gruboskórny :)
I... nieśmiały :D

Miłego piątku trzynastego :P
Uważajcie na siebie! :))

 7 listopada 2009 roku, godz. 7:39  0,1°C
 Tekst dnia 20 listopada 2019 roku

Bo, według mnie, są światła żyjące i światła umarłe. Takie, co tylko świecą, i takie, co pamiętają. Co odpychają i zapraszają. Co patrzą i nie poznają. Co wszystko im jedno, komu świecą, i takie, które wiedzą komu.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 8 czerwca 2014 roku, godz. 1:02

matko, jakie to piękne

 18 listopada 2019 roku, godz. 23:40  34,6°C
Edytowano  18 listopada 2019 roku, godz. 23:43

Opłatki

Stoliczku, nakryj się
pełnym talerzem dla Wędrowca
co dociera do ciebie z daleka, słyszysz,
jego kroki miękkie jakby podszyte sianem
niosą dziecięce życie zawinięte w zwiewność godzin.
Każda jest jasna, jedyna. Każda
choinką rozświetloną w oknie.

Stoliczku, nakryj się
rumieńcem kandelabrów,
przy tobie dłonie Wędrowca,
złożone w cienką serwetkę
drżą. Na nich blady całun choroby,
a świece płomykiem niby gwiazda betlejemska
prowadzą już anielski pokłon przez noc.

Stoliczku, nakryj się
opłatkiem życia śnieżącym w małych palcach,
na nim biała łąka, po której biegnie dziecko
spieszące do ostatniej choinki migoczącej w oknie.
Ona mu bliźniaczką, gałązkami jak obłokiem
sięga do pustych rąk,
zmartwychwstaje zapachem świerku we włosach.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 20 listopada 2019 roku, godz. 9:16

Dziękuję za potwierdzenie 🤗 Cóż mogę powiedzieć, chciałem, żeby ten tomik zrobił coś dobrego, i w ludzkim odczuwaniu, i na zewnątrz, bo dla mnie poezja ma wtedy sens. A odnośnie obrazów, to jestem człowiekiem, który wchodzi po schodach, zamiast wjechać windą, w szpitalach również.

 15 listopada 2019 roku, godz. 8:01  23,1°C

Peregrino

Francjo!
na innej ziemi zostawiłem ślad

ja - wyszarpany z drzew - wiatr

pamiętam nieba
które wieczornieją

i u mnie mieszka ta radość
która miarę moją przerasta

któż więc odgadnie czym byłem raniony
czy płacze po mnie
ktoś nieutulony

rozbłyskają burze
bez kropli słońca - wschód

lecz choćby w skrytość
w obcość

na życia tułaczej drodze

niech nas prowadzi Bóg!

Adnachiel M.
 8 grudnia 2019 roku, godz. 12:30

Dziękuję Ci bracie za podziw w Twoich oczach... zupełnie przeze mnie niezasłużony :)
Światło rozety [północnej] coraz bardziej z ludzkich powiek wycieka.
Ale ona wciąż odpędza noce od piękności naszych dni.

Posyłam pozdrowienia! :)

 19 lutego 2011 roku, godz. 8:02  122,3°C

Można modlić się bez słów, ciszą własnego wnętrza. Otwiera się świetlista droga, na której wkraczamy w przestrzeń ukochanych ludzi swoją obecnością, tuląc i obejmując ich naszą modlitwą.

wyspiarka Marlena
 19 lutego 2011 roku, godz. 14:45

Niesamowicie piękne!!!

Pozdrawiam cieplutko:)

 6 listopada 2019 roku, godz. 3:23  19,2°C

Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

🇬🇧
(en) In the midst of winter, I found there was, within me, an invincible summer.
 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00  0,0°C

Życie jest większe od legend, bo w życiu jest prawda.

 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00  0,0°C

Nie otwieraj zbyt szeroko ramion, bo cię ukrzyżują.

 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00  0,0°C

Każdy ma swoją jedyną melodię istnienia.

 22 października 2019 roku, godz. 17:20  229,5°C
Edytowano  22 października 2019 roku, godz. 18:39
 Tekst dnia 23 października 2019 roku

puste melodie

nie śpiewaj drozdzie
bo znów będę padać
i cicho pod skórą
nawilgną wspomnienia

szelestem piór swoich
możesz zagłuszyć
obolałe miejsca po nieuniesieniach

i tyle nam zostaw
nic co by szkodziło

żadne z nas nie pojmie
w życiu
czym naprawdę jest miłość

andrea69
 23 października 2019 roku, godz. 20:12

Andrea czuła, że to wyjątkowe słowa...
Należało się wyróżnienie!!!
Proszę więcej, więcej...

 18 października 2019 roku, godz. 22:06  32,7°C

Retrospektywa z uczuć

Był wrażliwy
jak mak przy drodze
znajomi szydzili z niego
i słabo szło mu w szkole

Kiedyś znalazł bąka
wyrzuconego na śmieci
i zaczął go puszczać na stole
a on się mienił

Wróciło do niego dzieciństwo
pchane w wózku przez cmentarny park
czuł wielki wewnętrzny ból
który wronimi skrzydłami
rozpychał go od środka

Zaczął pić
by nie czuć smutku
żal ogromny miał
bo pił
życie nabrało barw szkorbutu
na marginesie przysiadł
w bilansie żalów i smutków...

giulietka M.
 19 października 2019 roku, godz. 8:18

Piękny!
Świat nie jest dobrym miejscem dla ludzi o anielskich duszach...

 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00  0,0°C
 Tekst dnia 3 maja 2016 roku

Pies jest cnotą, która nie mogła zostać człowiekiem.

 4 lipca 2009 roku, godz. 15:00  0,0°C

Muszą istnieć również tacy ludzie, którzy modlą się za tych, co nie modlą się wcale.

 26 września 2014 roku, godz. 2:03  69,0°C

*

pamiętasz
czekałem
w przydrożnym krzyżu
przedwcześnie zbrukanym
a ty
smagałaś mi kwiaty

pamiętaj
cmentarze nie płoną przypadkiem
lecz po to
by umrzeć bez zmazy

zapomnij drżącą powieką
a ja
w drzewie dębowym zostanę
przerobią mnie kiedyś
na cierń

.Rodia marek
 26 września 2014 roku, godz. 21:52

o proszę

dobrze czytać - na świeżo tym razem

"w drze­wie dębo­wym zostanę
prze­robią mnie kiedyś
na cierń"

wpada pod oko

Zeszyt użytkownika giulietka

Zeszyt o nazwie Batik.

Zeszyty

Batik

Znajdują się tu myśli, które w jakiś sposób odcisnęły ślad w mojej głowie, na moim sercu.

Krzywe zwierciadło

Z przymrużeniem oka widać lepiej.

proza i (z) my

Proza, której nie mogłam się oprzeć...

kilka minut temu

one drop for all wskazał(a) tekst Szukamy głębi w [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Jacob_Filth

kilkanaście minut temu

one drop for all skomentował(a) tekst Coś się zaczyna, Coś [...] autorstwa Fresco

kilkanaście minut temu

one drop for all wypowiedział(a) się w wątku Zapytam, odpowiem [...], którego autorem jest eyesOFsoul

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst szu­kałem siebie w [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Wiesz - ja lu­biłem [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Lu­bię [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Śniłem o tobie chwilę [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Nie wiem czym jest mój [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Pamiętasz Gdy księżyc [...] autorstwa Strange one

ok. godzinę temu

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Dźwięki ze strun [...] autorstwa Strange one