12 stycznia 2021 roku, godz. 8:06 165,9°C
giulietka M.
 19 stycznia 2021 roku, godz. 11:08

Lubię takie historie, gdzie
ona biegnie boso po łące przez niebieski mgły
z modrą wstążką wspomnień we włosach,
a on odlicza minuty na niezapominajki dłoniach,
Połączył ich słońca promień, oparty o drewniany krzyż,
czy zejdą się kiedyś ich ścieżki
i czy się przetną spojrzenia
z których kapały łzy
na niebieskich błoniach...

Wybacz te majaczenia, pod takim pięknym wierszem, ale tak mnie zamroczyło od "tylości" błękitu!;)

 26 sierpnia 2020 roku, godz. 9:33 151,1°C
 Tekst dnia 30 sierpnia 2020 roku
Adnachiel M.
 9 września 2020 roku, godz. 19:21

M.,
przychodzisz i nielotowi nieba przychylasz, a wówczas zda się, że lecę, że skrzydła mnie niosą...
Czasem i mnie źrenica się łzawi.
Dziękuję za przepiękny wpis oraz za wspólny spacer aleją w głębi czasu, by usłyszeć choć ciszę, po ich szumie.

Je t'embrasse :*

 10 maja 2019 roku, godz. 19:26 17,4°C
Malusia_035 Malusia
 20 maja 2019 roku, godz. 13:14

zgadzam się :)

Pozdrawiam Adnachielu :)

 18 czerwca 2018 roku, godz. 18:33 46,4°C
kati75 Kati
 20 czerwca 2018 roku, godz. 11:27

Piękny wiersz :-))Te białe żagle są jak nadzieja ,którą czasem tracimy a okręty jak serca ,które gdzieś chcą zacumować na stałe.Zawsze warto czekać na tych ,którzy zostali na drugim brzegu :-)pozdrawiam:-)

 27 kwietnia 2018 roku, godz. 15:00 22,5°C
Adnachiel M.
 18 czerwca 2018 roku, godz. 19:41

Cześć Malusiu!
Oops, I did it again :D
Ale ja taki jestem monotematyczny i nie dziwota, że znowu zanudzam :P
Wzajemnie :)

Witaj Złotowłosa.
Ja także pozostaję pod urokiem adresata :))
Niedawno temu, w paryskim zaułku usłyszał mazurek F.Chopina i od tej chwili ojciec ma poważnego rywala :)
Ale zgadzam się, to moje największe szczęście :)
Ściskam!

 24 grudnia 2017 roku, godz. 9:47 32,4°C
Adnachiel M.
 3 stycznia 2018 roku, godz. 15:36

Moich komentarzy się nie psuje, ostatnio się je nawet cytuje :P
I to w towarzystwie Mickiewicza.
Ciesze się, że nie minęłaś obojętnie, że jesteś.
Uśmiechnęłaś mnie :) Dziękuję!

 8 listopada 2017 roku, godz. 12:48 36,2°C
Adnachiel M.
 10 listopada 2017 roku, godz. 11:10

Bon­jour M! :)
Cie­szy mnie to, że zdołałem na­pi­sać wier­sz, będący od­po­wiedzą na py­ta­nie, nad którym od wieków zas­ta­na­wiali się mędrcy, fi­lo­zo­fo­wie, pa­pieże oraz królo­wie świata :)
A choć uczy­niłem to zu­pełnie nie­chcący, w kwes­tii mo­jej ewen­tual­nej ko­ro­nac­ji - zgadzam się :D
Dysponuję odpowiednim doświadczeniem! :)
W ostateczności pre­zy­den­tu­ra Ko­lum­bii mogłaby mi na ja­kiś czas wys­tar­czyć :))
Bo papiestwo... nie, raczej nie. Przynajmniej póki żonatych nie biorą :)
Tak so­bie trochę żar­tuję przy po­ran­nej ka­wie nr 2, po­nieważ Two­je spot­ka­nie wy­wołało burzę en­dor­fin w moich, jak­by nie było - błękit­nych, żyłach :)
Dziękuję za Ba­tik.
I że jes­teś.

Mi­rek, wiedz, iż Two­je uz­na­nie ce­nie so­bie od daw­na, bar­dzo Ci dziękuję.

Poz­dro­wienia dla Was :)

 3 października 2017 roku, godz. 9:13 27,7°C
Adnachiel M.
 10 października 2017 roku, godz. 13:53

Dzień dob­ry :)
Do­piero te­raz mam czas na kawę i cy­taty, za­tem nie będę tracił ani chwili i ni­niej­szym ser­decznie Wam podziękuję za każde dob­re słowo, które tu dla mnie na­pisa­liście.
To zaszczyt.

Po­syłam ukłony.

 13 lipca 2017 roku, godz. 12:07 36,1°C
Adnachiel M.
 14 lipca 2017 roku, godz. 21:34

Dobry wieczór Szanownym Paniom :)
Proszę, wybaczcie moje spóźnienie, ale straszne są piątkowe korki na Champs-Élysées :)
Niemniej, już jestem i kłaniam się w wielkiej, szczerej podzięce za Waszą obecność.
Zawsze się cieszę, gdy mogę tu napotkać Drugiego Człowieka.
Całuję rączki :))
I życzę miłego weekendu! :)

Au revoir :)

 21 maja 2017 roku, godz. 13:47 2,9°C
carpe_noctem Magda
 30 maja 2017 roku, godz. 19:19

onejka, interpretacje dowolne. ;) Ale tak, o taką właśnie miłość mi chodziło. :)
Pozdrawiam,
C.N.

 11 kwietnia 2017 roku, godz. 14:33 20,7°C
Adnachiel M.
 25 kwietnia 2017 roku, godz. 13:24

Kluczyku, ja po prostu ufam i wiem, że w księdze niebiosów, błękitnopióry anioł napisał wiersz, o naszej przyjaźni.
[*]

M., bo to jest takie... bardzo długie pożegnanie.
Są i byli tacy, których mógłbym nazwać moim całym światem, bo go wraz ze mną budowali...
A serce - w nim pamięć trwa.

Za wpisy serdecznie dziękuję.
I pozdrawiam płeć piękną, życząc miłego dnia :)

Zeszyt użytkownika Naja

Zeszyt o nazwie Anielskie.

Naja
15 tekstów
Zeszyt z tekstami użytkownika Naja

kilka minut temu

bystry76 dodał(a) na półkę Przeczytane książkę Osiedle marzeń autorstwa Wojciech Chmielarz

kilka minut temu

bystry76 skomentował(a) tekst Bywa, że obraz nie [...] autorstwa sprajtka

kilka minut temu

bystry76 skomentował(a) tekst Uczciwość w polityce [...] autorstwa Kertoip

ok. pół godziny temu

PlESCHOPATA wskazał(a) tekst Kochaj siebie tak, jak [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: to_tylko__ja

ok. pół godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst Zbawiennym, a zarazem [...] autorstwa scorpion

ok. pół godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst Bywa, że obraz nie [...] autorstwa sprajtka

ok. pół godziny temu

sprajtka skomentował(a) tekst gdy byłam mała Tytusa [...] autorstwa tusiak

ok. godzinę temu

maba dodał(a) do zeszytu tekst Zbawiennym, a zarazem [...] autorstwa scorpion

ok. godzinę temu

maba skomentował(a) tekst Zbawiennym, a zarazem [...] autorstwa scorpion

ok. 2 godziny temu

scorpion dodał(a) do zeszytu tekst Hebanowa księżniczka [...] autorstwa littlemess