8 kwietnia 2010 roku, godz. 15:48  6,9°C

Powróciłam...

na skrzydłach nadziei
jak syn marnotrawny
z krainy umarłych
po drugą szansę
razem z gwiazdami
z dalekiej podróży
ze łzami i z uśmiechem
do ciebie, do was, do wszystkich
- Powróciłam!

Bezsens Adrian
 1 września 2010 roku, godz. 2:00

Po raz kolejny to czytam, po raz kolejny odnajduję urok każdego wersu, po raz kolejny uśmiecham się jak głupi do monitora ;D
:))

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 13:50  0,0°C

Pamiętam.
Miałeś takie ciepłe ręce, gdy dotykałeś mnie pierwszy raz.
Palce w rozdygotaniu muskały me ciało.
Oddechem tkałeś z jedwabiu nici pajęczynę pożądania wokół mojej szyi.
A ja, motyl ugrzęzły w Twych zwojach misternych, nie miałam już siły miotać się w obronie.
Poddałam się Tobie, opadając w pierzyn oceany.
Z rosnącym zniecierpliwieniem wyczekując zenitu rozkoszy.
I gdy me źrenice po brzegi wypełnił krzyk uniesienia, nie mogłam już prosić o nic więcej.

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 13:00  0,0°C

NIE ODCHODŹ

Kiedyś nadejdzie dzień gdy ujrzysz ludzi,
którzy odeszli w odchłań przeszłości.
Pozostawiając po sobie cierpienie bliskich
odejdziesz aby spotkać się z przeznaczeniem.
Czy wiesz jaki to ból gdy się kogoś traci...?

Jeżeli nie chcesz mojego cierpienia, proszę nie odchodź!
Nie zostawiaj mnie samej w kręgu zła,
obłudy i kłamstwa, bez Ciebie nie chcę żyć!

Zabierz mnie ze sobą do „miasta dusz”
a zaprowadzę Cię na ulicę „zmartwychwstania”...

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 12:53  0,0°C

Biegnąc...
bosymi stopami ,
potykała sie o własne niedoskonałości.
Nikt nie zwracał na to uwagi...
Razu pewnego,
potknęła się i upadła !
Na dno,
swoich marzeń...

Czubkami palców dotykała
Swojego życia...
W najczystszej formie ,
bez zagnieceń, niedoskonałości-
Spojrzała do góry ...
I tak NIKT nie zwrócił uwagi na to,
że jej nie ma !

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 10:45  0,0°C

Zakochana

plotę wianek ze słów.
piszę w myślach scenariusz życia.
filozofuję czasem.
i żyję - chyba.
zatracam w swoim sercu żal.
i kocham się w obłoku twych słów.
więcej niż życie jesteś wart.
kocham cię każdego dnia znów.
w zamyśleniu szukam kilku słów.
by sprecyzować kłębek myśli, które mam w głowie.
możesz uznać to za żart.
- zakochana jestem w tobie.
nic nie wart jest dla mnie dzień bez Ciebie.
nie wart smutek ni jednej łzy
bo ty jesteś słońcem na mym niebie.
najważniejszym na świecie jesteś ty.
więc plotę wianek z twoich słów.
i czekam na deszcz zapomnienia.
chcę zobaczyć ciebie znów.
pocałować ciebie od "niechcenia".

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 8:29  3,5°C

Ostatni płatek nadziei ...

Miliony słów, tysiące niedotrzymanych obietnic, setki złamanych nadziei.

Kolejna szansa miała być ostatnią, zmiana zawsze była tuż za rogiem, wystarczyło postawić tylko jeden krok.

Serce za każdym razem wierzyło, że tym razem będzie inaczej, bo zaślepione miłością, a raczej kłamstwem, które ją udawało.

Mijały miesiące, tak podobne do siebie w przysięganych obietnicach, jednak zaufanie topniało jak śniegi.

Przyszła wiosna i pozostał już ostatni płatek nadziei, tak kruchy jak wiosenny lód.

Razem z nim stopniała wiara, nadzieja i miłość...

alinka241x *
 11 kwietnia 2010 roku, godz. 22:25

Stracone zaufanie nie wróci
Jak śnieg stopniały
Choćby drżące ręce
Uratować je chciały

Nadzieja i miłość - wszystko umarło
Kłamstwem i fałszem - życie z nich obdarło...

;)

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 2:04  6,9°C

303

Jakże wielu wzbiło się w przestworza, by już nigdy nie powrócić,
ilu z Nich już tam zostało, by Mazurka z wiatrem nucić?
Ile wspomnień, tyle cierpień, ile wiary, tyle łez,
pokazaliście całemu światu czym ta polska wolność jest.
Już tam słuchać ryk silników, już widać bojowy szyk,
to nadlatują Nieśmiertelni z „Dywizjonu 303”.
Za nic mając śmierć i ból, za nic niemiecką nawałę,
giną na angielskiej ziemi, za Orła Białego chwałę.
Choć tak blisko mieli do nieba, choć tak bardzo byli nadludzcy,
ziemska kula Ich dosięgła i umilkł sygnał dowódcy…
Wszystko to po to abyś ty mógł być teraz wolnym człowiekiem,
Nie zapomnij o Ich legendzie….chociaż wiek mija za wiekiem..

Już tam słuchać ryk silników, już widać bojowy szyk,
To nadlatują Nieśmiertelni z „Dywizjonu 303”.

magol2501 Magda
 6 maja 2010 roku, godz. 1:40

jestem pod wrażeniem. bardzo wzruszjący wiersz
(koniec rewelacyjny)

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 2:02  2,4°C

Czekam, przychodzi, ucieka
Jak świat stary roznosi swoje hojne dary
czekamy w niepewności na to czym nas ugości
Przychodzi z radością, cuda niewidy przynosi
Ucieka z płaczem nikt nie zatrzyma
Tego co nam w spadku zachowa
Trwa od początku do końca
Tylko śmierć może rozwiązać
Ten twardy węzeł niespodzianek
Nasz partner od początku do końca
Czas się zowie i kocha nas bez końca
...

U.A Remik
 8 kwietnia 2010 roku, godz. 18:01

No dla każdego z nas czas jest zagadką nie wiadomo cóż przyniesie...pozostaje tylko czekać...

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 2:00  1,0°C

Zapach szczęścia

Jaki kolor ma szczęście?
Czy ma kolor Twoich oczu?
Czy nieba nocą?
A może łąki wiosną?
Zimowego poranka?
Letniego zmierzchu?
Jesiennego parku?

A zapach?
Jaki zapach ma szczęście?
Czy w ogóle ma zapach?
Dla mnie ma…
Pachnie tak jak…
Twoja woda po goleniu,
Twój sweter na fotelu,
Kawa w Twoim kubku,
Książka, którą czytasz,
Listy pisane Twoją ręką…
Cóż, że nie do mnie już?
One nadal pachną szczęściem,
Szczęściem innej kobiety.

/Joanna/

Nutka67 Joanna Ewa
 9 kwietnia 2010 roku, godz. 23:42

Dziękuję bardzo.

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 1:52  0,1°C

sama w sobie

Kim jesteś
Kim byłeś
Kim będziesz
Nie wiem
Nie zapytam
Nie powiem
Bo nie chce
Bo nie umiem?

Czy jesteś
Czy byłeś
Czy będziesz
Nie powiem

Czy wróciłeś
Czy odszedłeś
Czy Cię nie ma?
Nie wiem

Czy Cię znam
Czy Cię znałam
Czy Cię poznam
Nie powiem

Czy się dowiem
Czy zrozumiem
Czy zobaczę
Nie wiem

Zniknij
Bo ja zniknę

Ucieknij
Bo ja ucieknę
Bo ja odejdę
Bo ja odlecę
Bo odjadę
Bo już mnie nie będzie

I nikt mnie nie znajdzie
I nikt za mną nie pójdzie
I nikomu nie zostawię śladów
Drogowskazów
Znaków

Bo chcę [...]

hekate22 Pamela
 12 maja 2010 roku, godz. 23:06

Genialne!

 8 kwietnia 2010 roku, godz. 1:43  0,0°C

Sposób odczuwania

Gdy masz wszystkiego dość
po prostu załamujesz się,
czekasz na pocieszenie
i nie widzisz iskierki nadziei.
Bo tak jest prościej.
Dobrzy ludzie których
określamy mianem przyjacielii
Ujma Twoja dłoń i pomogą wstać
I znów będzie tak jak dawniej
Lecz człowiek myślący nie ma tak prosto
On w tych najgorszych chwilach [...]

 7 kwietnia 2010 roku, godz. 22:58  3,0°C

wczorajszy dzień

Patrz-
jesień oto
zamyśliła się w zimie

Przelotny śnieg
twoich kartek
delikatnie
wypływa z koperty

Już postarzeliśmy się
o kolejne
ciche słowa
w których przystanek
w moich nogach twoja

marka

Piłkareczka*
 8 kwietnia 2010 roku, godz. 10:38

Godny aby przeczytać nie tylko jeden raz. Pozdrawiam. "+"

 7 kwietnia 2010 roku, godz. 22:23  4,0°C

DOM

Szłam dziś po łące, stąpałam boso
po trawie zielonej skąpanej rosą.
Wszystko pachniało wiosennym porankiem,
skakałam z radości tak było pięknie.
Chciałam się podzielić, powiedzieć komuś,
zerwałam kwiatki by zanieść do domu.
Biegłam, trzymając je w ręku, ptak przeleciał nisko,
słońce zaczęło wschodzić, byłam już tak blisko.
Im szybciej biegłam tym bardziej dom się oddalał,
wciąż przyspieszałam a on coraz bardziej malał.
Aż w końcu stanęłam potem oblana
i zrozumiałam, że stoję tam sama.
Słońce zasłoniły ciemne, brzydkie chmury,
świat stał się bezbarwny, bardzo ponury.
Nic już nie było, wszystko nagle znikło.
Bałam się. Dziwne uczucie mnie przenikło.
Krzyk straszliwy nagle usłyszałam,
to był mój głos, to ja się wydzierałam.
Otarłam łzy, coś zabolało mnie w nodze,
musiałam spaść z łóżka, leżałam na podłodze.
Chciałabym powiedzieć: to był tylko sen,
lecz tutaj jak i tam tak samo przecież jest....

 7 kwietnia 2010 roku, godz. 20:42  0,1°C

Miryoko

Księżyca łuna jest dla mnie życiem,
Słońca blask jest dla mnie siłą,
Śmierć jest dla mnie upojeniem,
Krew jest dla mnie przysmakiem,
Ja jestem: pożądaniem,
Panią śmierci i życia,
Królową smoków,
Władczynią czterech żywiołów i
Żywiołaków,
Wszystkim i niczym,
A także najważniejsze:
Jestem… przeznaczeniem.

Paticzek_84 Patrycja
 16 maja 2010 roku, godz. 12:32

mroczny, gotycki klimat, piękny wiersz.

 7 kwietnia 2010 roku, godz. 20:05  4,3°C

***

Bledsza niż zwykle...
Uparcie senna...
Oczy puste i martwe...
I jakaś taka twarz kamienna...

Milcząca nieruchomo...
W oddali dzwony słychać kościelne...
Wiatr tańczy wokół
W suknie mnie odziewając mgielne...

Starych drzew konary
Sięgają ku mnie dłonią spróchniałą...
A ja stoję błagając Ziemię: Rozstąp się!
Pochłoń mą duszę! Zabierz me ciało...

Paticzek_84 Patrycja
 31 maja 2010 roku, godz. 9:57

poruszający klimat, wypływający smutek, rozżalenie, wewnętrzny krzyk, przemycony w melancholijnych słowach. Podziwiam Twój talent!

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka sekund temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Z domu wychodzę o [...] autorstwa Jacob_Filth

kilka minut temu

kilka minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst dzika róża zamknięta [...] autorstwa tallea

kilka minut temu

wojtekp skomentował(a) tekst Skoro jestem częścią [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Skoro jestem częścią [...] autorstwa wojtekp

kilkanaście minut temu

sprajtka skomentował(a) tekst Skoro jestem częścią [...] autorstwa wojtekp

kilkanaście minut temu

sprajtka skomentował(a) tekst Podium - trzy razy [...] autorstwa tallea

kilkanaście minut temu

wojtekp skomentował(a) tekst Skoro jestem częścią [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Podium - trzy razy [...] autorstwa tallea

kilkanaście minut temu

sprajtka skomentował(a) tekst Mężczyźni lubią [...] autorstwa CierpkaWoda