18 kwietnia 2011 roku, godz. 21:52 11,1°C 3

Wskrzeszenie Łazarza

Żył w Jeruzalem, konkretnie w Lazarium
mąż zacny, niemłody, lecz jeszcze nie stary.
Zwali go Łazarzem i w jednym tu zdaniu,
opisać nie zdołam jakiej on był wiary.

Miał dwie siostry miłe, Martę i Marię,
na stoku góry mieszkali we troje,
mieli tam bowiem gruntu pręt z kawałkiem
choć się wiązały z tym trudy i znoje.

Jezus Nazarejczyk przyjaźnią go darzył
wymieniali z sobą swoje smutki, troski,
Lecz raz dzień się taki w Izraelu zdarzył,
że ludzie Chrystusa wezwali do wioski.

„Panie, tam Łazarz…” mówią do Jezusa
„…kona, w chorobie, zlituj-że się nad nim.
Udaj się z nami, zanim jego dusza
na stałe połączy się z niebiosami.”

Jezus, choć mądry i dobry był wielce
wypad odwlekał do miasta Lazarium
i chociaż smutek ściskał jego serce
wyruszył w drogę po dni paru świtaniu.

A tam, w Jeruzalem żałobników horda:
krzyczą, biadolą i jęczą do nieba.
Że Łazarz, że dobry, że jeszcze nie pora…
A Martę i Marię pocieszać potrzeba.

Jezus poprosił, by grób mu pokazać.
„Panie, już cuchnie” wzbraniali miejscowi
Chrystus chciał jednak cudu im dokazać,
by mu przybyli wierni Bogu nowi.

Stają przed grobem, Jezus głośno woła:
„Łazarzu! Łazarzu!” a tam tylko cisza.
Tłum już mamrocze, że „Jezus nie zdoła…”
A Łazarz leży i nic się nie rusza.

Pot się zaperlił na skroniach Chrystusa
„Łazarzu, ja proszę, posłuchaj wołania!”
Ale trup leży, jak leżał i tusze
że tłum już się wzburzył od tego czekania.

„Ludzie, zostańcie, błagam was, kto wierzy…”
Jezus próbuje utrzymać publikę
A Łazarz na to –nic, i tylko leży,
jak gdyby chciał wypocząć tylko chwilkę.

Wtem Nazarejczyk rzecze tymi słowy
„Łazarzu mój drogi jak zaraz nie wstaniesz
to dom twój, twe ziemię i wszystkie twe krowy
zabierze Świątynia i nic nie dostaniesz.”

Jak Łazarz nie skoczy, jak głośno nie wrzaśnie
„Jestem ozdrowiony, to zasługa Jego!”
Jego, czyli Jezusa z Nazaretu właśnie,
który przemawia w imieniu Boga swego.

Tak oto właśnie Łazarza wskrzeszono
trochę sposobem, trochę po bożemu.
I niechaj wszystkim wam będzie wiadomo
że wiersz ten skrobnąłem niewiadomo czemu.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Fileus, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.