6 grudnia 2017 roku, godz. 9:19  43,3°C

O niebo dalej

zostały mi po was krajobrazy snów
i śmiałość marzeń
by za lotem komet mknąć

w parkowej alei
śniegiem przykryty ślad

kapliczki frasobliwe
gwiazdy - perły światła
planety
zorze

i nikt wierzyć nam nie zabronił
że w poduszkach naszych
jest pierze z aniołów

fyrfle Mirek
 15 lutego 2020 roku, godz. 00:44

Anioły dzisiaj marzą aby ich pierze dostąpiło by moja głowa spoczęła na poduszce, w której ono miękkim wnętrzem, bom takim szczęściem, że anioły ze mnie czerpią i śpiewają Niebu czym życie piękne.

Adnachiel M.
 21 grudnia 2017 roku, godz. 14:02

Po prostu narobiłeś sobie zaległości :))
Ale to już jest do wybaczenia :)
Dziękuję pięknie i serdecznie pozdrawiam w ten przedświąteczny czas :)

yestem yestem
 19 grudnia 2017 roku, godz. 18:57

Ktoś mi chowa Twoje teksty.
To niewybaczalne. :)
Śliczny wiersz. :))

Adnachiel M.
 7 grudnia 2017 roku, godz. 20:59

Mirek bardzo Ci jestem wdzięczny za serdeczny i piękny komentarz.
Ciesze się, że doceniasz moją pisaninę.
Bóg zapłać :)

Malusiu, jak dobrze, że w końcu znalazłaś czas dla Adnachiel'a :)
Dziękuję.
Posyłam ukłony :)
Wraz z pozdrowieniami :))

Malusia_035 Malusia
 7 grudnia 2017 roku, godz. 9:41

Przyznaje z rumieńcem na twarzy ,że dalej jestem zauroczona twoimi wierszami Adnachielu ,uwielbiam tu wracać i odkrywać takie Perły :)

Pozdrawiam Cieplutko Adnachielu :)

fyrfle Mirek
 6 grudnia 2017 roku, godz. 15:48

Twoje myśli otulają się skrzydłami aniołów, dokładnie w ich puchu, potem rodzą się takimi jak ta perłami.

Adnachiel M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 14:50

A to aku­rat fakt jest, im większa kałuża, tym więcej nieba po­mieści :))
Tak sa­mo jest z ok­na­mi.
Może dlatego tak często wychodzę na dach :)

giulietka M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 14:16

Hmm... nie wszystkie;))
Ktoś mnie kiedyś uczył, że czym większa kałuża, tym więcej radochy, więc warte są zachodu:)

Adnachiel M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 12:13

Kałuże? To inne bałwanki też już roztopiłaś? :))
Cóż, najwyraźniej... było warto :)

giulietka M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 12:09

U mnie można tylko skakać po kałużach, ale zbieram się z Wami;))

Adnachiel M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 12:00
I.Anna Iwona
 6 grudnia 2017 roku, godz. 11:55

:):) https://www.youtube.com/watch?v=9-iYaVIJtIs

proponuje ze śpiewem :)

Adnachiel M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 11:51

Dziękuję M.
Ty jak już coś napiszesz, to zawsze potrafi mnie roztopić.
Ulepimy bałwana? :))

giulietka M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 11:44

Jaki piękny list do poduszki!
I jakie znajome uliczki, alejki, ślady...
Już kiedyś musiałam tam być, już kiedyś ktoś mnie tam zabrał na spacer...
Miło było "wracać tam, gdzie byłam już";)

Adnachiel M.
 6 grudnia 2017 roku, godz. 11:29

Lubię, gdy wracasz w moje strony :)