21 maja 2019 roku, godz. 16:50  18,5°C

Motyl na piasku

zobaczyłem motyla leżącego na wznak
spalonego słońcem wychłostanego wiatrem
ostatnimi siłami przebierał skrzydłami
rozgarniając rozgrzane ziarna piasku

zbyt słaby by się doczołgać do zroszonej trawy
zbyt mało sekund życia zostało by zdążył
mogłem go rozdeptać by skrócić cierpienie
lecz pomogłem zdążyć na tę ostatnią kroplę

obmyty chłodną rosą zalśnił kolorami tęczy
najpiękniejszymi jakie kiedykolwiek widziałem
i wtedy znieruchomiał spokojny i piękny
na wieki z wyrazem ulgi na skrzydłach

chciałbym by kiedyś gdy przyjdzie czas
ktoś znalazł mnie jak ja tego motyla

yestem yestem
 23 maja 2019 roku, godz. 19:31

Ładne, tak niewielu pochyla się... nad umierającym motylem...
Pozdrawiam. :)

Naja Ela
 22 maja 2019 roku, godz. 8:59

Piękny wiersz.

:-)

PetroBlues Świetlik
 21 maja 2019 roku, godz. 17:32

O panie, jaki babol, dzięki za zwrócenie uwagi. Publikowałem z telefonu, zapewne dlatego wkradł się błąd.

Cóż, pewne obrazy zostają w pamięci i pobudzają wenę. Pozdrawiam ciepło:)

marcin kasper marcin
 21 maja 2019 roku, godz. 17:03

skłamałbym mówiąc, że się nie wzruszyłem

ż, miast rz, to jedyna uwaga

niebanalna puenta
jesteś w dobrej formie, bardzo mnie to cieszy