28 kwietnia 2017 roku, godz. 13:50 11,6°C 0

życia wianki

https://www.youtube.com/watch?v=snAXXcR6s_E
żałość umiera codziennie
w niewysłowionym wkracza
spotkaniem nadając bieg
namacalnie

wykradzione
zapłakane o c z y
romantycznych wspomnień
pragnień jedności w dotyku piękna
nie objęte
odmienione
zwiewną wstęgą ciszy
nie potrafią spocząć
pośród przegranych
zagubionych znaków

trwaniem do końca przemijania
linią podziału na dłoniach i w sercu

miłując po kres dwóch istnień
jurydycznym przedsmakiem
wyłączenia egzystencji
oczekuje pieśnią
co bardziej klęka
świętym wejrzeniem
nieobojętności postanowień
z jaśniejszym celem
wędrówki

gubiąc płatki róży życia
zatapia i scala się w słowach
których kocha
imionach których nie zapomni

dziękczynna historia
m i ł o ś c i

na c h l e b
i wino
eschatologii
anamnezy

wdech wydech
 10 maja 2017 roku, godz. 13:44

dziękuję Grażynko
pozdrawiam ciepło i miłego życzę
:)

ciche myśli Grażka
 4 maja 2017 roku, godz. 16:31

Słowa - żyją tyle razy, ile razy zostaną wypowiedziane.
Po raz kolejny czytam ten niezwykły wiersz - dziękuję Andrzeju - tak piękne słowa żyć będą wiecznie. :)

Pozdrawiam serdecznie. :)

wdech wydech
 1 maja 2017 roku, godz. 20:50

dziękuję gołąbku
pozdrawiam, miłego...

~li... cokolwiek to dla ciebie znaczy...

nicola-57 marianna
 28 kwietnia 2017 roku, godz. 14:47

u Ciebie poezja jest koroną myślenia.
szacunek i serdeczności