9 września 2015 roku, godz. 12:39

* * *

zagryzałam wargi
i krople krwi
wsiąkały w rękawy

zaciskałam oczy
i krople łez
odbijały się od kubka
i wpadały do kawy

pięściami tłukłam
w ściany z powietrza
gdzie widziałam setki twoich twarzy

ból rozsadzał tętnice
pulsował zajadle
od rana do wieczora
zbyt wiele razy

i te noce
od smutku tylko czarniejsze
gdy nie było oddechu

bo ból
ból ma kolor
twoich oczu
i kształt
twojego uśmiechu

PetroBlues Świetlik
 17 października 2016 roku, godz. 19:29

Wena jeszcze wróci, zobaczysz ;)

Sheldonia Laura
 17 października 2016 roku, godz. 14:45

Wiecie... Mimo ze to już tyle czasu minęło, lubię wracać do tych słów. Chyba mój ulubiony z moich wszystkich, bo najbardziej prawdziwy. Taka mnie nostalgia dziś dopadła. Pozdrawiam. I przykro mi ze nic we mnie nie zostało, żeby to jakoś zamienić w słowa. Dziś potrafię tylko cieszyć się życiem, wspominać i CZYTAĆ :)

Albert Jarus Albert
 10 marca 2016 roku, godz. 16:28

śliczny i delikatny
można sobie to wyobrazić

PetroBlues Świetlik
 2 października 2015 roku, godz. 20:21

Shel...potrafisz zamieniać emocje w słowa...

Pozdrawiam, Petro.

nicola-57 marianna
 9 września 2015 roku, godz. 18:04

bdb

fyrfle Mirek
 9 września 2015 roku, godz. 14:18

Widzę w twoim wierszu do czego prowadzą religie, państwa, społeczeństwa, cnoty i brak wolności.