12 lutego 2020 roku, godz. 00:18  49,2°C

O cal...siebie

W zaułkach czarnych myśli
Gdzie słońce jest tylko marą
Okrywamy się hańbą jak kocem

Zgrzytając zębami szukamy pre-tekstu
By zostać jeszcze żywymi przez chwilę

Ile radości umarło przedwcześnie
Spływając łzą- po policzku
Zmieniając wyraz duszy w podkowę

bez szczęścia
bez nadziei
bez-sprzecznie

andrea69
 12 lutego 2020 roku, godz. 17:39

Niby o cal...ale zbyt daleko.
Alutka, brawo!

giulietka M.
 12 lutego 2020 roku, godz. 11:13

Piękny, bezsprzecznie!

Monika Siwek
 12 lutego 2020 roku, godz. 7:41
Edytowano 12 lutego 2020 roku, godz. 7:44

Trzeba spróbować odwrócić podkowę ramionami do góry, aby Dobre i szczęście z niej nie wypadało. Wtedy też będzie jak uśmiech:). Ja to wiem, bom z domu Siwek:).

yestem yestem
 12 lutego 2020 roku, godz. 00:30

Smutne, ale śliczne.
Zostawiam smoczy uśmiech. :)