20 marca 2020 roku, godz. 23:00  28,7°C

bez cukru

wychodzę w noc cicho jak szop
sowy drażniąc swym cieniem
nie budząc swych aniołów cnych
które drzemią w mym drzewie

unoszę wzrok pod niebem mrok
prawo jest przeznaczeniem
samochód łka za szybą mgła
ciemność mym uniesieniem

przez chwile dwie tam nie ma mnie
oddaję się wspomnieniom
gdzieś w oknie twarz zastygłych dat
szuka w moim spojrzeniu

i mimo że wciąż karmisz mnie
cudem zwanym miłością
wciąż czuję smak nie twoich warg
parząc kawę z godnością

CierpkaWoda Wiola
 21 marca 2020 roku, godz. 21:01

Ojej, i jak żyć z tą niewiedzą ?! 😭
Czekam więc bez snu i tchu na cd. ...

Strange one Adam
 21 marca 2020 roku, godz. 18:11
Edytowano 21 marca 2020 roku, godz. 18:12

No cóż, zostawiam Cię z tą niewiedzą. Kto wie, może odpowiedź tkwi w następnym?

Dziękuję za komentarz. :)

CierpkaWoda Wiola
 21 marca 2020 roku, godz. 18:08

Zawsze jak czytam Twoje wiersze, mam wrażenie, że wypełnia Cię niespełniona miłość do kochanki
a tuż obok jest druga, niedoceniona, niespełniona miłość- żona...