12 lutego 2020 roku, godz. 11:00  47,7°C

cienki lód

wybacz że każdym spojrzeniem
rzucałam ci kłody pod nogi
w twoich oczach odbija się świat
ale tam
nie ma już mnie

chciałam dotknąć palcami tej blizny
ukrytej pod butonierką
ale jest przyszyta do serca

jestem zimą
co przy chłodnej szybie
topnieje na twoich policzkach

i tylko ja jedna
nie wierzę że to śnieg

marka piotr
 20 lutego 2020 roku, godz. 20:57

Piękny wiersz.

Adnachiel M.
 16 lutego 2020 roku, godz. 18:03

Późno przychodzę, wiem, ale nielot szykuje się w podróż, do dalekiej Jerozolimy. Po skrzydła :)
Wiersz Twój stanowi przepiękne zapewnienie. Niezastąpione i niepowtórne.
Nigdy nie zechce się pozbywać tego drgnienia, przeczucia.

Uśmiecham się i do zobaczenia!