4 stycznia 2015 roku, godz. 11:17

lek na nerwy strapione

wspinasz się
po schodach masywnych zastałych porowatych
im wyżej tym wiatr wieje gęściej
tym głowa myśli pełniejsza
i lęk narasta
raz za razem gubisz się w sobie
dwa kroki do góry jeden w dół
w tej całej wspinaczce półnaga przed światem
stajesz - nie do końca pewna
nie-gotowa --
na skoczni trampolinie
czy to się na mnie nie odbije?

latami czasem stoisz
na dole inni czekają już dawno
machają wołają radośni ręką do
chłodnej wody

wiesz jak z wodą bywa
dreszcz na początek (elektrowstrząs świadomości)
ciepłe przyzwyczajenie do sytuacji potem
najważniejsze ale -- orzeżwienie i - zadowolenie

może więc warto skoczyć na małą rozmowę o -
problemach ?

RozaR Roza
 4 stycznia 2015 roku, godz. 14:39

Ciekawy i dobre podejście do tematu.
Usprawnić by się przydało.
Ale ogólnie dobre.