15 sierpnia 2015 roku, godz. 16:27

Może jesienią...

Nie spotkałam cię
tej wiosny co rozkwitła
błękitem niezapominajek
kielichami tulipanów
Nie znalazłam cię latem
pod róż pergolami
pośród słońca promieni
w soczystości wiśni
Może zjawisz się jesienią
co nadchodzi kasztanami
wrzosów kobiercami
deszczem złotych liści
A może nadejdziesz
z ciepłym wiatrem
i w rdzawym lesie
trafisz do mnie

po nitce babiego lata

fyrfle Mirek
 29 sierpnia 2015 roku, godz. 14:03

Ale to też widać.

StalinMourinho Greg
 17 sierpnia 2015 roku, godz. 15:02

Piękne...

miramija Maria
 16 sierpnia 2015 roku, godz. 00:16

Każdy czuje co chce i interpretuje jak chce. Pozdrawiam

fyrfle Mirek
 15 sierpnia 2015 roku, godz. 18:48

czuc tu potrzebe rozkroku kroku na każdym kroku, znaczy wersie.

miramija Maria
 15 sierpnia 2015 roku, godz. 17:46

Bardzo mi miło i bardzo dziękuję :)

czasem_wciskam_escape Magda
 15 sierpnia 2015 roku, godz. 17:08

niezwykle obrazowo to ujęłaś :-) aż wszystko można było "zobaczyć". świetnie! zostawiam uśmiech :-)