20 czerwca 2019 roku, godz. 9:45  18,5°C

* * *

uwiel­biam ciche po­ran­ki
gdy tyl­ko kos śpiewa
coś o mnie, do mnie
nieudol­nie
składa skrzydła do lo­tu,
a może na amen...

budzę się pra­wie
choć sen jeszcze trwa
ty i ja, bez cenzu­ry
bez głębi, bez dna
błękit­ne morze spoj­rzeń
a ja nie mogę nic doj­rzeć...

może uto­pię się w końcu
choć pływa­nie wychodzi mi le­piej
niż życie,
a życie bo­kiem, przez pal­ce
prze­latu­je świat

naj­bar­dziej ciebie brak,
wiec leżę i marzę

może ci się przy­darzę
jak let­ni deszcz,
na chwilę...

kocham cię wiesz?
jak ten deszcz wszys­tko zmyję,
rzucę ci się na szyję
a po­tem osuszysz mnie
jak nie­chcianą łzę...

nie kocham cię, żar­tuję
nic nie czuję
szczerze- mo­tylom nie wie­rze
w brzuchu mam ćmy
i ko­sy nad głową

no­cy jes­tem królową
królową let­nich łez...

yestem yestem
 22 czerwca 2019 roku, godz. 00:42

Wiola, super!
Zgadzam się ze Skrzydlatym.
Dobranoc :))

CierpkaWoda Wiola
 20 czerwca 2019 roku, godz. 19:05

Dziękuję! Miło Cię widzieć u mnie :)

Adnachiel M.
 20 czerwca 2019 roku, godz. 18:36

Idealny w każdym słowie!