13 sierpnia 2019 roku, godz. 22:13  13,9°C

Wartość stała

Twoja myśl przebiegła mi drogę
Przed chwilą gdy na mnie spojrzałaś
I uśmiechu zapomnieć nie mogę
I już nie wiem o co mnie pytałaś

Chcę przyjaźni marzeń z uśmiechaniem
Spektakl w mieście chociaż nie na rynku
Publiczność przejęta kochaniem
Aktorzy bez chwili spoczynku

Tu scenariusz wciąż nie napisany
Recenzenci zacierają dłonie
Za kurtyną cisza i aktor wybrany
Wychodzi już i umiera w skłonie

Jak rozumieć występ czyjś ostatni
Jakie maski mamy za kurtyną
Sztuka dramat farsa uśmiech bratni
Kim są ludzie którzy teraz giną

Strange one Adam
 15 sierpnia 2019 roku, godz. 12:54

Dziękuję za wasze opinie. Obie są wartościowe i pouczające.
Doceniam.

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 14 sierpnia 2019 roku, godz. 14:13

Ołkaj,
Pierwsza zwrotna wywołała automatyczny uśmiech - jest przyjemnie tragiona.

Jednak dalej, wydaje mi sie, ze rozjezdza. Zaczynajac tutaj:

“Chcę przyjaźni marzeń z uśmiechaniem”
- uśmiechem

“Publiczność przejęta kochaniem”
- przejętą

“Aktorzy bez chwili spoczynku”
- aktorów

“Za kurtyną cisza i aktor wybrany
Wychodzi już i umiera w skłonie”
- za cisza przecinek zamiast “i”

Przy tym...
polecam dodac, zwlaszcza, do tak zbudowanego wiersza interpunkcje. Naprawde poprawi jego odbior, usunie zbedne “I” sprawi, ze stanie sie płynniejszy. Tym samym wyjdzie z niego naprawde Cos dobrego :)

Jacob_Filth Jot
 14 sierpnia 2019 roku, godz. 2:34

Szkoda, że rymy oparte na czasownikach i do tego dokładne, liryka wiersza na tym cierpi, a utwór staje się płaski, IMHO