onejka onejka
 27 sierpnia 2018 roku, godz. 11:11

co bym nie napisała i tak niczym będzie , więc się delektuję Twoich wersów krajobrazem ...

scorpion Gajowy
 27 sierpnia 2018 roku, godz. 10:25

Truman, żeby wypić toast, to wiesz co... Eh, to już nudne. Ja po prostu przyjadę i walniemy po kielichu. Ale musisz zmaterializować.

Kamil Borkowski
 27 sierpnia 2018 roku, godz. 10:07

Hehe, toast wypijemy jak ta materia kartek się pojawi :)
Dziękujem!

giulietka M.
 27 sierpnia 2018 roku, godz. 8:22

Jak dobrze, że pada deszcz, przynajmniej można ukryć wzruszenie.
Och Kamil, i co ja mam z Tobą zrobić, żebyś zamienił te wszystkie westchnienia w materię kartek!;)
Pozdrawiam z gorącym kubkiem kawy zamiast toastu;)

scorpion Gajowy
 26 sierpnia 2018 roku, godz. 16:16

Ta, kontent, krew od razu.

Kamil Borkowski
 26 sierpnia 2018 roku, godz. 12:24

Hahah, Marcin, Twoje fochy są urocze jak zauroczenie uraczane na uroczysku urokliwą porą. :D
Ale jeśliś kontent, to chyba wszystko w porządku :D
yestem, nie ma żadnych konfliktów, my z Marcinem tylko się przekomarzamy ;) Chyba. W sensie tak myślę. No. Ekhm. Zapewne tak jest. Być może.
Taka szansa.
Nieśmiała.
Możliwa.
...
(?)
Mniejsza z tym ;p

Alicjo, Ty wiesz, że ja wciąż wracam tutaj między innymi dla Ciebie. ;) Bardzo dziękuję...

yestem yestem
 26 sierpnia 2018 roku, godz. 12:09

A mi się podoba. Nie wnikam w Panów konflikty, nie znam powodów.
Miłego dnia życzę Ali i Wam. :))

scorpion Gajowy
 26 sierpnia 2018 roku, godz. 11:41

A ja już Trumana nie czytam. Tego wiersza nie czytałem też. To mój pierwszy raz w życiu, gdy komentuję bez przeczytania. Czuję się bardzo szczęśliwy.

sprajtka Ala
 26 sierpnia 2018 roku, godz. 9:57

Jak ja lubię to Twoje pisanie...