3 grudnia 2019 roku, godz. 10:58  35,5°C
Edytowano  3 grudnia 2019 roku, godz. 11:00

Ironia na balkony wyznania i obgryzione paznokcie

teraz jest moda
na Julie spod ciemnej gwiazdy

na balkonach
stoją idiotki zapłakane

teraz Romeo umie przekląć
i wziąć cię mała
z tyłu pubu po paru piwach

kwiaty przynoszą
niedojdy zasmarkane

Dzisiaj Julia
ma prosty zgryz i silikonowe ciało
Romeo brykę
i przygodny seks w weekendy

idiotki wychodzą za zasmarkanych
mają rodzinę
i idiotycznie zasmarkane dzieci

Julia i Romeo to single po czterdziestce
gadają do złotej rybki
a w upite wieczory
samotne ocierają łzy

na jutro

odkładają czytanie Szekspira

dzisiaj mamy XXI wiek
miłość bez balkonów i dozgonnych wyznań
skurczony świat
jeden kontyNEnT

a człowiek od człowieka mieszka coraz dalej

2013 r

yestem yestem
 9 grudnia 2019 roku, godz. 17:28

Za Wikipedią dodam tylko taką ciekawostkę, bo może nie wszyscy wiedzą, że William Shakespeare, Shakspere, Shakspear, Shakespere, Shaksper, Shaxper, oraz Shake-speare (istnieje ponad sto takich postaci, czyli osobowość wieloraka) urodził się prawdopodobnie, bo wiele też wskazuje na inne scenariusze przyjścia na świat 23 kwietnia 1564 roku w Stratford-upon-Avon, jako ósme z trojga dzieci Johna Shakespeare’a, rękawicznika i lokalnego polityka... co już wtedy wskazywało na wyjątkową jego nowoczesność. :P:D
Może troszkę pokręciłem, ale za to z jakim wdziękiem? :D
Miłego wieczoru wszystkim życzę. :))

Julka 10 Julka
 8 grudnia 2019 roku, godz. 5:05

Pod takim wierszem nie mogło zabraknąc Julii...spod ciemnej gwiazdy ;) jaka szkoda, że nie obgryzam paznokci i nikt nie brał mnie od tyłu za pubem, chociaż tym wierszem przypomniałaś mi teksty napisane kilka lat temu pod nikiem "Julia 52" Zachowałam je w archiwum, ponieważ były tak ochydne, że autorem zapewne nie był człowiek ale dzikie, pozbawione uczuć wyższych zwierze- zreszta już...zidentyfikowane.

Bywa, że słowa wyrywają się z niepamięci...w pamięć.

A Twój tekst Onejko bardzo współczesny: bowiem dzisiejsza miłość otwiera się i kończy w necie, dlatego łatwiej o niej pisać niż ją okazywać.

andrea69
 7 grudnia 2019 roku, godz. 18:55

A jutro nie nadchodzi i obawiam się, że nie nadejdzie nigdy...
Gadają do złotej rybki, ale piksele życzeń nie spełniają. Smutne to, Onej-tym bardziej, że to rzeczywistość...

yestem yestem
 4 grudnia 2019 roku, godz. 21:14

Onejka - wizjonejka ;)
Stajemy się masą ludzką sterowaną smartfonami, mediami wszelakimi, chciwością podsycaną reklamami i szarym lenistwem. Ciężko o iskrę w tak niepalnej materii, o ogniu uczuć już w ogóle nie wspomnę. :P
Dozgonne... zostały już chyba tylko... podatki. :D
Zawsze możemy w trójkę podyskutować.
Miłego wieczoru. :))

onejka onejka
 4 grudnia 2019 roku, godz. 14:18

Dzięki M. :) najlepsze jest to, ze napisałam ten wiersz już dawno, a dopiero teraz znalazłam pomysł na ostatnie 5 wersów...choć za dobry chyba jednak wciąż nie :) jest

giulietka M.
 4 grudnia 2019 roku, godz. 12:54

Niezwykły i prawdziwy.
Tak pisać niewspółcześnie o współczesności potrafisz tylko Ty!

onejka onejka
 4 grudnia 2019 roku, godz. 9:21

Hmm ... a myślałam, że się wywiąże jakaś dyskusja....
Dzięki jednemu odważnemu :)

yestem yestem
 3 grudnia 2019 roku, godz. 18:25

Kilka lat, a jest coraz gorzej...
Świetne.
Miłego popołudnia. :))