9 lipca 2017 roku, godz. 13:37

Nie...

Ten rękaw powiewający na wietrze
To tylko niemłodość.
Te fałdy porzucone na prześcieradle po przespanej nocy
I resztki snu leżące na poduszce
To tylko niemiłość.
Nierówno przespane poranki i nierówno wypalone papierosy gdzieś pomiędzy wczorajszą mną a niedzisiejszą nią
To wcale nie żal
Nie żal mi tego ciała nieruchomego
Skóry wywróconej na lewą stronę
Warg rozchylonych powiek bezosobowych
W końcu to tylko kwestia zmiany osób,
zmiany zaimka,
braku przecinka.

Na osobności wszystko przychodzi łatwiej.

fyrfle Mirek
 9 lipca 2017 roku, godz. 18:34

Głęboko