31 grudnia 2011 roku, godz. 12:45 19,9°C 3

Modlitwa Cynika do Boga i Ludzi

Stoję na drodze, mam pogardę
Na twarzy kredką wypisaną.
Właściwie jakiś taki jestem
Ni dobry, ni zły – zwłaszcza rano.

Można powiedzieć, że ogólnie
Cynikiem jestem, i cóż z tego?
Jak komuś wadzi to szczególnie
Niech wie, że trzymam się praw Jego.

Tak, bo może to i farsa,
Gdy mówi to ktoś taki jak ja
Tak różny wszak od Fortinbrasa
Który Hamleta poznać chciał.

Ale to jednak smutna prawda,
Ja – cynik głoszę prawa Boże.
Może i ludzie grzmią: „Makabra!”,
Lecz dalej robię to w pokorze.

Bo i pokora we mnie wzbiera
Poza cynizmem – taka prawda,
Gdy patrzę na potęgę nieba
I ośnieżone szczyty świata.

Wiem o tym, że jestem grzesznikiem
Lecz jestem także i krzyżowcem.
Choć ludzie zwą mnie obłudnikiem,
To oni zginą – niby owce.

A ja? Ja pewnie umrę także
Ale nie wcześniej, aż wypełnię
Wszystkie Twe zalecenia Boże,
Bym mógł oglądać wreszcie Ciebie.

Impertynencka jest to prośba.
Jednak czy gorzej już nie było?
Czy nie wzywałem ciebie – Boga,
Byś się objawił swoją siłą?

Tak, złorzeczyłem Tobie, ludziom
Lecz nie żałuję tego za nic.
Taki już jestem, Boże. Trudno
Jest nam ludziom nie być nami.

Tak pogardzając ludźmi wokół
I sobą także pogardzając
Sam sobie przecież kuję cokół
Na którym stanę umierając

Kat mi nałoży worek na łeb
Albo i stryczek mi uplecie
Można powiedzieć – głowę daję
Że tak ja skończę na tym świecie.

I choć klerycy kuszą słowem
I obiecują Lepsze Jutro
Ja wiem, że stojąc już nad grobem
Powiem im „Jutro będzie futro!”.

Bo na co mi jest lepsze życie
Skoro własnego nie przeżyłem
Tak jak by można – należycie.
Wszak większą część życia grzeszyłem.

Lecz zanim umrę, to wam powiem
Bando degeneratów, ćwoków
Byście zaświadczyć mogli sobie
Co żem wykrzyczał wam w amoku.

Świat ten jest piękny, kolorowy,
A lud na pewno się nie dzieli
(o czym zaświadczam tymi słowy)
Na „tych szczęśliwych” i „meneli”.

Fileus Marcin
 31 grudnia 2011 roku, godz. 14:28

Tak, potrzebne mi było takie catharsis przed końcem roku, żebym mógł z czystym sercem, że wykrzyczałem z siebie cały jad, wejść w nowy rok, w którym znowu będę grzeszył i hulał z moją niegodziwą duszą pod rękę. :)

No_One_ Lee
 31 grudnia 2011 roku, godz. 13:20


Podoba mi sie ta modlitwa .