Adnachiel M.
 9 września 2020 roku, godz. 19:21

M.,
przychodzisz i nielotowi nieba przychylasz, a wówczas zda się, że lecę, że skrzydła mnie niosą...
Czasem i mnie źrenica się łzawi.
Dziękuję za przepiękny wpis oraz za wspólny spacer aleją w głębi czasu, by usłyszeć choć ciszę, po ich szumie.

Je t'embrasse :*

giulietka M.
 8 września 2020 roku, godz. 8:58

Już dawno nie chadzałam śladami aniołów,
sierpniowe niebo odległe i piękne
może dziś przyjdziesz pod moje drzwi
a gdy usłyszę znajomy szum skrzydeł
na rozstaje dróg mlecznych
na przeciw wybiegnę...

Dawno tutaj nie zaglądałam, ale lubię tu wracać, choćby tylko po to, żeby zachwycić się niebem jakie mi malujesz.
Przepiękny wiersz, który skradł mi serce, więc odwzajemniam się tym samym, mon Ami... ;)

"Może droga, którą szliśmy, zbyt trudna była nam? Dziś padasz na kolana, przyjacielu z dawnych lat. Ślepe pragnienia serce złamało. A przecież w niebie spotkać się mieliśmy."

https://www.youtube.com/watch?v=-0KoHfwLNic

Adnachiel M.
 4 września 2020 roku, godz. 10:12

Miło, że do mnie zawitałeś, dziękuję! :)

PS. Jordania :)

Febus Jacek
 2 września 2020 roku, godz. 15:55

Czytać Ciebie i nie zachwycić się? Mission impossible!

ps. Super zdjęcie!
Czyżby brzegi Marsylii? :)

Adnachiel M.
 30 sierpnia 2020 roku, godz. 14:38

Już myślałem, że wszyscy się znudzili i nikt już tu nie zajrzy :)

Mon frère, bracie, czytasz mi w... wierszach! :)
Znów wszystko odkryłeś :) Za co wdzięczny Ci yestem wielce! :)

Bardzo dziękuję Wam Wszystkim za przeczytanie, za zapisanie w zeszytach, serduszka, nominacje i wyróżnienie.
Passez une bonne journée! :)

yestem yestem
 30 sierpnia 2020 roku, godz. 1:37

Gratulacje, jeszcze w sierpniu. :))

yestem yestem
 26 sierpnia 2020 roku, godz. 21:00

Świat się zmienia na oczach ludzi i aniołów... no i smoków też.
Autor Skrzydlaty, to i Tekst Skrzydlaty i jeszcze sierpniowy.
Cóż można chcieć więcej? :)
Nie zawsze nie ma tego, czego nie widać, pozdrawiam. :)

Adnachiel M.
 26 sierpnia 2020 roku, godz. 20:54

Witaj Naju! :)
Pear, jesteś wreszcie! :)
Jak mawiał papież -to, co w nas niezniszczalne, trwa.
I tak, jest to swojego rodzaju moje "tam i z powrotem" :)
Niezapomnienie jest jak muszla, w której morze szumieć jeszcze nie przestało.
Pomyślałem więc: może tam pójdę, może spotkam kogo... :))
Któż z nas tak nie śnił? :)

PearlSoul25 Joanna
 26 sierpnia 2020 roku, godz. 16:41

Obfity we wspomnienia i jakąś swego rodzaju pustkę, która nie powinna osiadać na duszy.

Ty jesteś Aniołem listopadowym. To taki dobry kumpel sierpniowego :)

Naja Ela
 26 sierpnia 2020 roku, godz. 16:19

Dobro i nadzieja nigdy nie przemijają...