19 sierpnia 2019 roku, godz. 9:27

Na żółty dom i błękitny okres

Siedzę przy stole na okrągło

zakochana po ucho w van Goghu
i po drugie w słonecznikach
raz rzucam okiem przez okno, raz rzucam okiem o ścianę

raz zawieszam oko na Księżycu, raz porywam się z okiem na Słońce
raz po raz mrugam okiem do gwiazd
i tak dalej
w kosmiczną przestrzeń

ciała niebieskie
otwarte rany Boga

realnie na to patrząc
to nie pójdę do Nieba
wielce nieprawdopodobne
że trafię do Piekła przez czarną dziurę

dokąd więc pójdę
po śmierci, jak po cienkiej linii białego wiersza
może po prostu
w końcu
zasnę.

marka piotr
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 17:31

Dla mnie super...

LiIi Lili
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 16:44

Zycz mi slodkich snow.

zofija zofija
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 14:08

Nie napiszę ładne, bo to oklepane. Co mam napisać?

Radziem Radoslav
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 9:50

Kosmiczne zaświaty. Człowiek nie ma co ze sobą zrobić po śmierci, więc śpi długo, nigdy się nie budzi. Ładne bardzo.

sprajtka Alice
 19 sierpnia 2019 roku, godz. 9:45

Na oko "wszystko" widać...