złośnik Zosia
 11 września 2011 roku, godz. 13:30

Ale z jakimi wymaganiami, Andrzejku?!
Ja się chcę zwyczajnie zakochać, a nie łapać okazję tylko dlatego, że nie wyglądam jak Angelina Joli (z resztą, takich ust wolałabym nie mieć). Jeszcze nikt na mój widok nie uciekł z krzykiem, więc poczekam cierpliwie. Może znajdzie się ktoś, przed kim ja nie będę musiała uciekać a i wchodzenie przez komin nie będzie wtedy konieczne. No i na pewno unikniemy mieszkania przez ścianę... Mam taką nadzieję...

Dziękuję za skłaniające do refleksji komentarze i ciekawą dyskusję :D

Miłej niedzieli życzę ;)

Julka 10 Julka
 11 września 2011 roku, godz. 2:31

Andrzejku...a to Ty nie wiesz, że przed miłością nikt, nigdzie nie ucieknie? Możesza zamknąć drzwi, możesz zamnknąć okna...a ona jak się uweźmie przez komin.. " małpa"...wejdzie :):)

złośnik Zosia
 10 września 2011 roku, godz. 17:48

Właśnie :)

złośnik Zosia
 10 września 2011 roku, godz. 3:29

Woda utleniona i plastry będą pod ręką w razie czego ;)
Ale lepiej, żeby się na chama nie pchał. Natrętom i (desperatom) mówimy stanowcze NIE!

:D

Julka 10 Julka
 10 września 2011 roku, godz. 3:06

ha-ha-ha ..Zosiu jak parter...to i bez " Tyczki" wskoczy wystarczy dobry rozbieg :):):) tylko otwórz okno coby się chłopak nie pokaleczył :):)

złośnik Zosia
 10 września 2011 roku, godz. 2:59

Niech się trochę pomęczy, postara. Potem mu drzwi otworzę (bo są przecie, Andrzeju). Zawsze może przez okno spróbować, ale na nos musi uważać... ;)

złośnik Zosia
 10 września 2011 roku, godz. 1:56

Maciejka już jest, konwalie bywały, a bez u sąsiada, który nieładnie pachnie (sąsiad, nie bez. Bez pachnie cudownie) :)

Julka 10 Julka
 10 września 2011 roku, godz. 1:52

A pod tym oknem Zosiu...posiej maciejkę, posadź...konwalie i...bzy, tylko one pachną tak pięknie.... :):)