29 listopada 2019 roku, godz. 16:29  5,9°C

Morderstwo

Razu pewnego, chłodnym wieczorem
Młoda dziewczyna spacerowała
Szła wąska dróżka tuż nad jeziorem
Wnet w krzakach ludzkie ciało ujrzała

za swój telefon szybko chwyciła
Chodź strach ja prawie sparaliżował
I na policję Wszystko zgłosiła
Policjant służby zadysponował.

Na miejscu zbrodni po krótkiej chwili
Kilkoro ludzi się zebrało
Gdy Policjanci się pojawili
Żeby zobaczyć co tu się stało

Lekarz obejrzał przód i tył glowy
Policja ślady zabezpieczyła
Denat miał kilka ran postrzalowych
Narzędziem zbrodni broń palna była.

W komisariacie nazajutrz rano
Gdy sprawa toku nabrała
Żonę ofiary przesłuchiwano
Lecz wiele nie powiedziała

"Mąż nie miał wrogów, nikt mu nie groził
Nikogo nie podejrzewam"
Radiowóz innych świadków dowozi
Wszystkich przesłuchać trzeba

Po przesłuchaniu wszystkich przybyłych
Sprawa niewiele się zmienia
Padło słów dużo lecz samych miłych
Brak motywów uśmiercenia

Lecz po dniach kilku coś się ruszylo
świadka mają nastepnego
Powiedział coś, czego jeszcze nie bylo
Kolegą był zabitego

Wyznał że denat swą żonę zdradzał
Dal porwać się w szale milosci
I do swej młodej kochanki chadzał
Lecz końca chciał tej znajomości

Policjant prędko ja odnajduje
Trudne to wcale nie bylo
Na posterunku ja przesłuchuje
I pyta co ich łączyło

"Mąż o mej zdradzie się chyba dowiedział
I bardzo źle się z tym czuje
Że nas pozabija, ostatnio powiedział
Myślałam że tylko zartuje"

"Musimy go znaleźć, szukajcie go wszędzie"
Policjant wydał polecenia
"Gdy złapie swą żonę to drugi trup będzie"
Nie ma chwili do stracenia

I Wielka obława za meżem ruszyła
Którego żona zdradzała
Trafiona decyzja policji to byla
Pożądany efekt dala

Złapano mężczyznę podejrzewanego
O zabicie kochanka żony
Po przesłuchaniu przyznał się do tego
Że zabił bo był zdradzony.

CierpkaWoda Wiola
 29 listopada 2019 roku, godz. 17:36

Jakos tak przypomniał mi się moj ulubiony dramat " Balladyna" ..